Od tygodnia oszuści wysyłają nowe e-maile wyglądające na oficjalną pocztę. W rzeczywistości to próby włamania do komputera.

Gdy za pośrednictwem poczty elektronicznej otrzymamy oficjalnie wyglądające pismo, jak wezwanie do zapłaty, często z ciekawości chcemy zobaczyć czego dotyczy. Jednak nabranie się na spreparowaną wiadomość i uruchomienie załączników często może prowadzić do zainfekowania własnego komputera.

Niestety, internetowi włamywacze są coraz bardziej kreatywni w tworzeniu e-maili. Jak donosi serwis Zaufana Trzecia Strona, w ciągu ostatniego tygodnia skrzynki pocztowe użytkowników były zalewane kilkoma różnymi wiadomościami. Różnią się one stylem, ale cel jest jeden – skłonić użytkownika do kliknięcia w nadesłany link.

Trzy wiadomości udają wezwanie do zapłaty zaległej faktury VAT. Oczywiście, nawet osoby nie mające długów często będą chciały sprawdzić dlaczego dostały takie pismo. Problem w tym, że podany odnośnik zazwyczaj prowadzi nie do dokumentów sprawy, a wirusów. W tym wypadku szkodliwym programem jest klient botnetu – to usługa, która zamienia nasz komputer w „zombie” na usługach internetowych włamywaczy.

Poniżej przykładowy list, starający się skłonić nas do uruchomienia wirusa:

wezwanie-do-zaplaty

Inne e-maile, które zostały wskazane przez Zaufaną Trzecią Stronę są pisane łamaną polszczyzną i stylizowane na rosyjskojęzycznego nadawcę. To wiadomości z tematem „Re: Nowa wplata” oraz „e-faktura # 226248”. Zawierają one załączniki, w których znajdują się nie dokumenty, a szkodliwe oprogramowanie.

Niestety, tego typu prób wyłudzeń lub włamań pojawia się coraz więcej. O bardzo podobnym procederze pisaliśmy już miesiąc temu. Niewykluczone, że za obecnymi e-mailami stoi ta sama grupa, o czym świadczyć może podobne hasło dostępowe do „zabezpieczonych dokumentów”.

Potrzebujesz pomocy? Zadaj pytanie...

Pomoc prawna w najtrudniejszej sytuacji już od 49 złotych!

Pamiętajmy więc, aby po otrzymaniu oficjalnego pisma skonsultować jego treść z nadawcą. Najczęściej właściwa firma zapewni nas, że nigdy żadnego e-maila do nas nie wysyłała. W innym przypadku możemy dodzwonić się do kancelarii, która uprawia tzw. copyright trolling, próbując wyłudzić pieniądze. Zdarzają się też przypadki wykupowania i odzyskiwania przedawnionych długów. Tych też nie trzeba płacić, jednak warto w przypadku ich wystąpienia skonsultować się z prawnikiem.

Otrzymałeś urzędowe pisma, które zdają się Ciebie nie dotyczyć, potrzebujesz pomocy prawnika? Z redakcją Bezprawnik.pl współpracuje zespół prawników specjalizujących się w poszczególnych dziedzinach, który solidnie, szybko i tanio pomoże rozwiązać Twój problem. Opisz go pod adresem e-mailowym kontakt@bezprawnik.pl, a otrzymasz bezpłatną wycenę rozwiązania sprawy.