1. Home -
  2. Nieruchomości -
  3. Mieszkanie bezczynszowe to nie okazja – to pułapka, która może kosztować dziesiątki tysięcy złotych

Mieszkanie bezczynszowe to nie okazja – to pułapka, która może kosztować dziesiątki tysięcy złotych

Nie ma czegoś takiego, jak mieszkanie bez czynszu. Koszty utrzymania nieruchomości są zawsze. A jeśli budynek nie posiada zarządcy, jako mieszkańcy możemy mieć poważne problemy.

Co tak naprawdę kryje się pod pojęciem czynszu?

Czynszem nazywamy potocznie comiesięczne opłaty za mieszkanie: koszty administracyjne i media. Warto to podkreślić, by odróżnić je od czynszu rozumianego jako odstępne za wynajmowane lokum.

Lwią część czynszu zazwyczaj stanowią media, takie jak rozliczane przez zarządcę ogrzewanie, woda czy wywóz odpadów. Warto wiedzieć, że podwyżki czynszu w ostatnich latach dotykają mieszkańców w całej Polsce, a ich skala bywa naprawdę dotkliwa.

W wielu ofertach sprzedaży lokali, zwłaszcza nowych, możemy spotkać się z kuszącym określeniem: mieszkanie bezczynszowe. Takie postawienie sprawy na ogół oznacza, że budynek nie posiada administratora lub raczej… jeszcze go nie ma.

Oddanie nieruchomości w zarząd profesjonalnej firmie jest bowiem standardową procedurą. W nowych blokach zwykle nie następuje to od razu, tylko w momencie, gdy większość mieszkań zostanie już sprzedana.

Jakie koszty poniesiemy, jeśli w budynku nie ma czynszu?

Gdy nie została podjęta decyzja o wyborze zarządcy, oznacza to tyle, że wszystkie opłaty za mieszkanie musimy regulować sami. Nie robimy więc jednego przelewu za czynsz, tylko płacimy osobno za ogrzewanie, wodę, śmieci itd.

Przedstawione obowiązki w gruncie rzeczy nie są zbyt obciążające. W bloku bez zarządcy znacznie większy problem dotyczy takich kwestii, jak np. organizacja przeglądów okresowych, sprzątanie klatki schodowej, płacenie za prąd w częściach wspólnych czy ewentualne remonty. Warto pamiętać, że obowiązkowy przegląd techniczny budynku dotyczy również budynków wielorodzinnych i ktoś musi go zorganizować.

Brak zarządcy oznacza chaos organizacyjny

Gdy nie ma administratora, wszystko to spoczywa na naszych barkach. Zajmowanie się takimi sprawami, a zwłaszcza rozliczanie związanych z tym kosztów, bez zarządcy bywa bardzo problematyczne. W szczególności dotyczy to poważniejszych napraw.

Dla budynku z administratorem najczęściej prowadzony jest fundusz remontowy. Gdy go nie ma, właściciele zazwyczaj nie odkładają żadnych sum na wspólnym koncie.

Jeśli przykładowo okaże się, że trzeba zapłacić za naprawę dachu 50 tys. zł, muszą się sami zorganizować i zebrać między sobą potrzebną sumę.

Pozorne oszczędności a realne ryzyko

W takiej sytuacji koszty utrzymania budynku dla właścicieli lub lokatorów są oczywiście niższe niż w innych blokach – zwykle o co najmniej kilkadziesiąt złotych miesięcznie. Ale oszczędności wynikające z braku administratora zazwyczaj okazują się niewspółmierne do możliwych strat. Wystarczy porównać to z opłatami za mieszkania w nowoczesnych budynkach z pełną obsługą, by zobaczyć, że profesjonalne zarządzanie – choć droższe – chroni przed nieprzewidzianymi wydatkami.

Gdy nie ma czynszu i zarządcy, większość ludzi wypatruje ich z utęsknieniem

Operowanie w ogłoszeniach formułą „lokal bez czynszu" stanowi więc tylko obliczony na niewiedzę klienta chwyt marketingowy. Jeśli rzeczywiście tak jest, zwłaszcza w zamieszkanym budynku, wskazuje to wadę nieruchomości, a nie jej zaletę.

Oferty tego typu nie dotyczą zresztą wyłącznie nowych lokali. Z mieszkaniami „bezczynszowymi" czasami można też spotkać się w starych kamienicach, gdzie czynsze za mieszkania komunalne bywają symboliczne, a właściciele prywatni nierzadko chcą się ich pozbyć, nim popadną w kompletną ruinę.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi