1. Home -
  2. Nieruchomości -
  3. Mieszkanie z teściami to pozorna oszczędność. Te koszty mało kto bierze pod uwagę

Mieszkanie z teściami to pozorna oszczędność. Te koszty mało kto bierze pod uwagę

Wiele młodych par po ślubie decyduje się na zamieszkanie u rodziców jednego z małżonków. Towarzyszy temu zamiar oszczędzania na swoje mieszkanie. Rzeczywistość bywa jednak zupełnie inna.

Po pierwsze, utrzymanie dwóch aut

Dla uproszczenia sprawy poprzestańmy na formule „mieszkanie z teściami”, bez uwzględniania tego, że zawsze są oni rodzicami któregoś z parterów.

Aby skoncentrować się na konkretach, pomińmy też konsekwencje opisanego rozwiązania dla pożycia małżeństwa. Zamiast tego przyjrzyjmy się tylko ich finansowym aspektom.

Jeśli życie z teściami ma ekonomiczny sens, dzieje się tak wtedy, gdy mieszkają oni w dużym mieście. Powszechna jest jednak inna sytuacja, czyli taka, że posiadają dom jednorodzinny na wsi.

W takich okolicznościach młoda para nierzadko stwierdza, że jeśli ma płacić komuś 3000 zł za wynajem lokum, to lepiej już zamieszkać z teściami i zbierać na swoje „M”.

Żeby dojeżdżać ze wsi do pracy, świeżo upieczeni małżonkowie nierzadko muszą posiadać dwa samochody, których nie potrzebowaliby w mieście. Koszty te spokojnie możemy policzyć na poziomie 1500 zł miesięcznie/auto.

Ktoś powie: co wy piszecie? Przecież ja co miesiąc płacę za paliwo najwyżej 500 zł. Jednak takie postawienie sprawy nie obejmuje tego, że realny koszt utrzymania samochodu może spokojnie wynosić 200% ceny benzyny.

Wcześniej musimy go przecież kupić, jeśli służy on wyłącznie dojazdowi do pracy. A auto stale traci na wartości. Należy uwzględnić także naprawy oraz takie wydatki, jak np. ubezpieczenie czy opłaty za parkowanie.

Po drugie, kosztowna w utrzymaniu nieruchomość na wsi i remonty

Jeśli teściowie mieszkają w domu pod miastem, często jest on budynkiem, który powstał przed laty. Przeważnie nie posiada więc w takich okolicznościach ocieplenia i wymaga stałych nakładów finansowych.

Nierzadko wysokie są w nim również bieżące wydatki, np. za ogrzewanie. W sezonie mogą one wynosić lekko kilkaset złotych miesięcznie. I to po podziale kosztów po połowie.

Nawet jeśli młodzi nie remontują domu teściów, często dostosowują do swoich potrzeb jeden pokój lub całe piętro. A to w wariancie minimum może kosztować od kilkunastu do kilkudziesięciu tysięcy złotych.

Po trzecie, jedzenie

Stanowi ono ważny punkt w budżecie domowym. Korzystając ze wspólnej kuchni i jedząc razem z teściami, trudno oszacować tego rodzaju wydatki. Jedni mogą w ten sposób płacić więcej, a inni mniej.

Załóżmy więc optymistycznie, że nie wychodzi drożej i pomińmy te koszty, uznając je za stałe, niezależnie od miejsca zamieszkania – podobnie jak rachunki.

Wtedy dodatkowym wydatkiem będzie „tylko” utrzymanie dwóch aut oraz stopniowe dostosowywanie nieruchomości do własnych potrzeb. W rozbiciu na miesiące młoda para może na to wydawać np. 4000 zł.

Mieszkanie w mieście da się wynająć nawet o połowę taniej. Trudno więc się dziwić, że pary postępujące w opisany sposób mają trudności z uzbieraniem na wkład własny nieruchomości.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi