- Bezprawnik -
- ecommerce -
- Kupują na Allegro mikrosłuchawki na egzamin za 569 zł. Nie wiedzą, że grożą im 3 lata więzienia
Kupują na Allegro mikrosłuchawki na egzamin za 569 zł. Nie wiedzą, że grożą im 3 lata więzienia
Czy osoba zdająca egzamin może być w dyskretnym kontakcie z korepetytorem tuż na oczach komisji? Przepisy tego zabraniają, ale na Allegro za 569 zł kupimy mikrosłuchawki, które są wykorzystywane w tym celu. Tymczasem kara za ich używanie na egzaminach państwowych wynosi do 3 lat więzienia. I to zarówno dla zdającego, jak i dla jego pomocnika.
Mikrosłuchawki na egzamin z Allegro – technologia dostępna, ale jej użycie łamie przepisy
W jednej z popularnych ofert sprzedawca wyraźnie to zastrzega, co widać na poniższym zrzucie ekranu.
Jednocześnie w tej samej ofercie nazywa on ten produkt m.in. „mini-słuchawką na egzamin”. Należy jednak uczciwie dodać, że tytułowa formuła może być gotowcem z katalogu.
Jak działają mikrosłuchawki z Allegro?
Pozwalają one na prowadzenie dyskretnej rozmowy, np. szeptem. Osoba zdająca egzamin może skomunikować się z pomagającym jej korepetytorem, podyktować mu treść zadania, a następnie usłyszeć odpowiedź.
Kontakt przez zaprezentowane słuchawki przypomina rozmowę telefoniczną – z tą różnicą, że sprzęt zbiera nawet bardzo ciche dźwięki, a jego użycie jest praktycznie niewidoczne dla obserwatorów.
Urządzeniem sterującym jest tu oczywiście smartfon, za pośrednictwem którego wykonuje się połączenie. Osoby korzystające z mikrosłuchawek często są ze sobą w kontakcie przez cały czas trwania egzaminu.
Czy sprzedaż mikrosłuchawek jest legalna?
Samo oferowanie takich produktów jest zgodne z prawem – mogą one bowiem służyć także do innych celów, jak chociażby działalność agencji detektywistycznych. Choć i tu obowiązują granice – nielegalny jest np. podsłuch małżonka zakładany na zlecenie zazdrosnego partnera.
Sugerowanie w opisie, że tego rodzaju sprzęt przydaje się na egzaminach, narusza jednak regulamin Allegro. Wynika to z tego, że platforma zakazuje sprzedaży przedmiotów, które mogą posłużyć do popełnienia przestępstwa. Serwis dość szczegółowo reguluje zresztą zasady wystawiania ofert – od zakazanych towarów po to, jak należy deklarować stan produktu na Allegro.
Co grozi za używanie mikrosłuchawek na egzaminie?
Studenci przyłapani na ściąganiu na egzaminie przy użyciu mikrosłuchawek ryzykują jego unieważnieniem, a także konsekwencjami mającymi umocowanie w statucie szkoły wyższej (np. zawieszeniem w prawach studenta czy relegowaniem z uczelni).
Egzaminy państwowe – do 3 lat więzienia z art. 272 Kodeksu karnego
Jeszcze poważniejsza odpowiedzialność może spotkać osoby używające niedozwolonego sprzętu na egzaminach państwowych (np. na prawo jazdy). Pokusa, by zdobyć uprawnienia na skróty, nie jest zresztą niczym nowym – w sieci od lat krążą choćby oferty typu prawo jazdy bez egzaminu.
W tym przypadku wspomaganie się technologią bywa uznawane za usiłowanie wyłudzenia poświadczenia nieprawdy z art. 272 Kodeksu karnego, za co grozi kara pozbawienia wolności do 3 lat.
Pomocnictwo w przestępstwie – korepetytor też odpowiada karnie
W świetle art. 18 k.k. ktoś taki dopuszcza się pomocnictwa w popełnieniu przestępstwa. Przewidziana za to kara jest taka sama jak dla inicjatora przedsięwzięcia, czyli do 3 lat więzienia.
Osoby udzielające opisanego „wsparcia” zwykle działają w szarej strefie i nie ogłaszają się wprost. Anonse wskazujące na taką działalność często jednak trafiają do internetu – m.in. na te same portale ogłoszeniowe, na których uczniowie szukają zwykłych nauczycieli. Choć i tam nieudane korepetycje z OLX potrafią sporo kosztować.
W ogłoszeniach o zdalnych lekcjach pojawiają się wtedy niepozorne frazy typu „pomoc na egzaminach” czy „wsparcie podczas testów”. Osobiście chciałabym jednak wierzyć, że są one tylko niefortunnymi sformułowaniami, a nie zaproszeniem do wspólnego łamania prawa.










