500 tysięcy biegaczy. 10 kilometrów wolności. 50 procent rabatu oraz – żeby nie było tak egoistycznie – wsparcie sportu osób z niepełnosprawnościami. Rossmann po raz kolejny chce, żeby bieganie stało się czymś więcej niż tylko porannym nawykiem czy sezonową fanaberią. Bieg Rossmann Run 2025 to wydarzenie społeczno-sportowe z ambicją, by stać się największym tego typu w Polsce.
Na starcie stanąć może nawet pół miliona osób, czyli aż o 200 tysięcy więcej niż rok temu. Rejestracja dla lojalnych biegaczy z przeszłości ruszyła dziś – 4 kwietnia, a dla wszystkich pozostałych wystartuje w poniedziałek 7 kwietnia. Sam bieg odbędzie się 24 maja, ale… nie szukajcie wyznaczonej trasy ani linii startu. To bieg wirtualny: każdy uczestnik pokonuje maksymalnie 10 kilometrów tam, gdzie chce – w lesie, na osiedlu, na bieżni czy nawet wokół własnego domu. Czas? Do dwóch godzin.
A co na mecie? Za każdy przebyty kilometr Rossmann daje 5% rabatu na zakupy stacjonarne. 10 km = 50% zniżki. Proste i konkretne. Ale niech nikomu nie przyjdzie do głowy kombinować – hulajnogi, rowery czy konie odpadają. Tu chodzi o realne kroki, nie o cyfrowe triki.
Biegam, bo chcę. Biegam, bo mogę
„Biegam, bo…” – to hasło tegorocznej edycji. Uniwersalne i pojemne. Każdy wpisuje swoją historię: dla zdrowia, dla formy, dla resetu psychicznego, albo… by z czystym sumieniem zjeść paczkę żelków. Rossmann celnie trafia w emocje, dając przestrzeń zarówno ambitnym sportowcom, jak i tym, którzy bieganie traktują bardziej jako rytuał towarzyski niż wyścig z czasem.
W tym roku pojawił się nowy pomysł: drużyny-drogerie. Czy jest coś lepszego, niż możliwość okrycia wiekuistą dumą Rossmanna, w którym robimy zakupy od kilkunastu lat? Rejestrując się, uczestnik wybiera drogerię – np. tę, w której najczęściej kupuje. Tworzą się wirtualne zespoły, które będą rywalizować o tytuł najaktywniejszych. Pomysł z pozoru banalny, ale może świetnie zadziałać na lokalne społeczności i wzbudzić nutę pozytywnej rywalizacji.
Kilometry, które mają znaczenie
Ale to nie tylko bieg po zniżkę – to także realna pomoc. Każda opłata startowa (minimum 5 zł, bez górnego limitu) trafia bezpośrednio do Polskiego Komitetu Paralimpijskiego. Bez prowizji, bez potrąceń – nawet operator płatności, Przelewy24, zrezygnował z opłat. Środki zasilą projekt „Sport – Twoja Siła”, który od 2025 roku obejmie warsztaty sportowe, konsultacje z fizjoterapeutami i psychologami, a także obozy dla osób z niepełnosprawnościami.
Aby wystartować, wystarczy kilka kliknięć: aplikacja Rossmann PL, dołączenie do Klubu Rossmann i rejestracja w specjalnej karcie biegu. W połowie kwietnia ruszy funkcja zliczająca dystans – bez niej nie da się zarejestrować wyniku, więc warto być czujnym.
W czasach, gdy każda marka chce być „fit” i „eko”, Rossmann Run robi to na swój sposób, ale zdecydowanie nie na pokaz. A że po drodze można jeszcze zadbać o swoją kondycję, dostać zniżkę na kosmetyki i pomóc komuś – to chyba jedna z lepszych promocji tego roku.