1. Home -
  2. Prawo -
  3. Znalazł trochę pieniędzy, ale nie usiłował znaleźć właściciela. Teraz grozi mu do 5 lat więzienia

Znalazł trochę pieniędzy, ale nie usiłował znaleźć właściciela. Teraz grozi mu do 5 lat więzienia

Niech cię nie kusi przygarnięcie znalezionych pieniędzy. Na pewno tego samego błędu nie popełni już 43-letni mieszkaniec Ostrowca Świętokrzyskiego, który znalazł na parkingu 1500 złotych. Teraz grozi mu kara do 5 lat więzienia. Dlaczego?

Marcin Szermański10.04.2026 12:07
Prawo

Znalezione 1500 zł może sporo kosztować

Zgodnie z prawem mieszkaniec Ostrowca Świętokrzyskiego — i każdy z nas na jego miejscu — powinien zrobić wszystko, aby znaleźć prawowitego właściciela zgubionych pieniędzy. Ten jednak zamiast powiadomić odpowiednie służby, ucieszył się ze znalezionej gotówki.

Pieniądze należały do 41-letniego kierowcy, który zgubił kopertę z gotówką, wysiadając z samochodu na parkingu sklepu budowlanego. Dość szybko zauważył stratę i od razu wrócił na parking. Niestety zagubionej koperty już na miejscu nie było, gdyż w międzyczasie znalazł ją 43-letni mieszkaniec Ostrowca Świętokrzyskiego.

Mężczyzna nie poszedł z tym jednak ani do administracji sklepu, ani na policję, ani do biura rzeczy znalezionych. To poszkodowany zgłosił sprawę policji, która na podstawie zapisu z monitoringu wizyjnego ustaliła znalazcę. Ten — najwyraźniej — postanowił zatrzymać znalezioną gotówkę dla siebie.

„Znalezione, nie kradzione" to mit, nie prawo

Co powinien zrobić 43-latek? Mówi o tym art. 5 pkt 3 ustawy o rzeczach znalezionych:

Kto znalazł pieniądze, papiery wartościowe, kosztowności, o których mowa w art. 21 ust. 4, lub rzeczy o wartości historycznej, naukowej lub artystycznej i nie zna osoby uprawnionej do ich odbioru lub nie zna jej miejsca pobytu, oddaje rzecz niezwłocznie właściwemu staroście, chyba że znalezione zostały jedynie pieniądze, a ich kwota nie przekracza 100 złotych lub równowartości tej kwoty obliczonej według kursu średniego ogłaszanego przez Narodowy Bank Polski z dnia znalezienia pieniędzy, a w przypadku gdy w tym dniu nie ogłoszono takiego kursu, według ostatniego kursu ogłoszonego przed tym dniem.

Temat znalezionych pieniędzy i obowiązków z nimi związanych wciąż budzi zaskoczenie — wielu Polaków wciąż wierzy w powiedzenie „znalezione, nie kradzione". Tymczasem mieszkaniec Ostrowca Świętokrzyskiego usłyszał zarzuty, a za przygarnięcie gotówki w wysokości 1500 złotych grozi mu nawet do 5 lat więzienia. Całą sytuację komentuje Komenda Powiatowa Policji w Ostrowcu Świętokrzyskim na swojej oficjalnej stronie internetowej:

Każdy przedmiot ma swojego właściciela i gdy stajemy się posiadaczem cudzej rzeczy, bez względu na to, czy ktoś ją zostawił, czy zgubił, musimy dołożyć wszelkich starań, by przedmiot powrócił do właściciela. Osoby traktujące znalezioną rzecz jako swoją narażają się na odpowiedzialność karną.

Obowiązki znalazcy według ustawy o rzeczach znalezionych

Policja stwierdziła, że znalazca „nie dołożył wszelkich starań", aby zagubiona gotówka trafiła do rąk prawowitego właściciela. Temat rzeczy znalezionej a prawa jest jednoznaczny — każda znaleziona rzecz powinna zostać zgłoszona odpowiednim organom, jeśli znalazca nie zna właściciela. Teraz o wszystkim zadecyduje sąd.

Znaleźne zamiast kary — ile mógł legalnie otrzymać?

Nawiasem mówiąc, zamiast ryzykownych (i przede wszystkim nielegalnych) 1500 złotych mężczyzna mógł domagać się odebrania znaleźnego, a więc w tym przypadku 150 złotych. Mówi o tym art. 10 ustawy o rzeczach znalezionych:

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi