- Home -
- Nieruchomości -
- Udawała znajomą, by wyłudzić prowizję. Skandaliczne zachowanie agentki nieruchomości
Udawała znajomą, by wyłudzić prowizję. Skandaliczne zachowanie agentki nieruchomości
Nie wszyscy agenci nieruchomości działają profesjonalnie. Zdarza się, że szukają klientów na zakup mieszkania czy domu bez podpisania umowy z właścicielem.

Milcząca agentka podczas prezentacji mieszkania
Beata (imię zmienione) od dłuższego czasu planuje kupić mieszkanie. Opowiedziała mi o ciekawym zdarzeniu, jakie ją spotkało w toku długich poszukiwań. Moja rozmówczyni postanowiła umówić się na oglądanie mieszkania, gdy w jednym z biur nieruchomości pojawiła się ciekawa oferta.
Wcześniej podpisała umowę w jego siedzibie. Prezentacja została zaplanowana na dzień, kiedy w lokum od rana do wieczora przebywał właściciel.
Gdy Beata przyszła do mieszkania z agentką, zwróciła uwagę na to, że zachowuje się ona dyskretnie. Nie przeprowadziła bowiem wówczas standardowej w takich okolicznościach prezentacji.
Zamiast tego milczała, przypatrując się oglądającej mieszkanie Beacie. Bohaterka artykułu zapytała więc właściciela o szczegóły dotyczące lokalu.
W czasie rozmowy odebrał on telefon od biura nieruchomości. Powiedział wtedy, że mieszkanie sprzedaje wyłącznie bezpośrednio i nie jest zainteresowany współpracą z żadnymi agentami.
Wzbudziło to spore zaniepokojenie Beaty, która przed paroma dniami podpisała umowę z biurem mającym obsługiwać sprzedaż nieruchomości. Zażądała wówczas od agentki wyjaśnienia tej sytuacji.
Mieszkanie pojawiło się w ofercie biura bez niczyjej zgody
Jak się okazało, właściciel nie podpisał z agentką umowy. Zamierzała je ona prezentować w sposób dyskretny, pozorując bycie znajomą Beaty. W przypadku kiedy na kolejne oglądanie lokalu umówiłby się ktoś inny, na spotkanie miał pójść jej kolega.
Gdyby pojawiła się osoba zdecydowana na zakup nieruchomości, zamierzali wspólnie przekonać właściciela mieszkania do podpisania umowy z wsteczną datą, deklarując, że posiadają zdecydowanego klienta.
Przedstawiona sytuacja stanowi przykład nie tylko nieprofesjonalnego, ale i nielegalnego działania biura, które prowadzili młodzi, początkujący agenci.
Problem, w którym mieszkanie lub dom trafia do bazy ofert bez zgody właściciela, jest dobrze znany w branży
Zjawisko dotyczy zwłaszcza biur mających w swojej ofercie zbyt mało domów i mieszkań w stosunku do zapotrzebowania klientów.
Niestety, postępujący w ten sposób agenci narażają się na poważne konsekwencje. Takie praktyki stanowią bowiem oszustwo, za które grozi od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności.
Dodatkowo kopiowanie zdjęć i opisów to łamanie praw autorskich, a przetwarzanie danych na temat nieruchomości bez zgody właściciela jest sprzeczne z RODO. Rzecz jasna, w praktyce proceder rzadko bywa ścigany.
Zgadzanie się na współpracę z nieuczciwymi agentami oznacza ogromne ryzyko zarówno dla właścicieli, jak i kupujących.
Często zależy im bowiem na wyegzekwowaniu możliwie najwyższej prowizji od obu stron, czemu zazwyczaj nie towarzyszy czuwanie nad bezpieczeństwem transakcji. A to przecież kluczowy element, na którym zależy klientom biur nieruchomości.
10.03.2026 18:35, Mariusz Lewandowski
10.03.2026 15:53, Rafał Chabasiński
10.03.2026 15:41, Rafał Chabasiński
10.03.2026 13:59, Miłosz Magrzyk
10.03.2026 12:50, Marcin Szermański
10.03.2026 12:46, Aleksandra Smusz

Kilka centymetrów różnicy w szynach decyduje o miliardach euro. Tak działa najważniejszy punkt na mapie Polski, o którym nie słyszałeś
10.03.2026 11:15, Piotr Janus
10.03.2026 9:08, Jakub Bilski
10.03.2026 8:34, Piotr Janus
10.03.2026 7:46, Aleksandra Smusz
10.03.2026 7:20, Mateusz Krakowski
10.03.2026 6:15, Aleksandra Smusz
09.03.2026 17:33, Joanna Świba

Bez tego jednego dokumentu będziesz musiał dopłacić tysiące do starych rachunków za prąd. Termin mija lada dzień
09.03.2026 16:14, Jerzy Wilczek
09.03.2026 13:33, Aleksandra Smusz
09.03.2026 13:26, Marcin Szermański
09.03.2026 8:14, Mariusz Lewandowski
09.03.2026 7:22, Mariusz Lewandowski
09.03.2026 6:39, Mateusz Krakowski
08.03.2026 15:08, Mateusz Krakowski

Na siłowni ukradli mi kurtkę i telefon. Wywalczyłam odszkodowanie, choć klub twierdził, że „nie odpowiada"
08.03.2026 14:32, Aleksandra Smusz
08.03.2026 13:25, Aleksandra Smusz
08.03.2026 12:16, Miłosz Magrzyk
08.03.2026 11:22, Jerzy Wilczek
08.03.2026 10:31, Piotr Janus
08.03.2026 9:45, Jerzy Wilczek


























