1. Home -
  2. Inwestowanie -
  3. Novo Nordisk, zarabiający na niszczeniu otyłości, w końcu odbija na giełdzie

Novo Nordisk, zarabiający na niszczeniu otyłości, w końcu odbija na giełdzie

Piątek okazał się dla inwestorów Novo Nordisk znacznie lepszy niż dla całego rynku. Podczas gdy główny amerykański indeks S&P 500 zakończył dzień na minusie (spadek o 0,3%), akcje duńskiego giganta farmaceutycznego poszły w górę o prawie 3%. W świecie giełdy to spory skok, zwłaszcza w tak krótkim czasie. Powód? Ruch, który wykonał jeden z największych konkurentów firmy.

Novo Nordisk znane jest z produkcji leków na cukrzycę i otyłość, a prawdziwą gwiazdą w ich ofercie jest Ozempic i Wegovy – preparat, który pomógł firmie zdobyć dominującą pozycję na rynku nowoczesnych terapii odchudzających. Po drugiej stronie barykady stoi amerykańska firma Eli Lilly, która sprzedaje podobny lek – Zepbound. To bezpośrednia konkurencja: obie firmy celują w tę samą grupę pacjentów i walczą o kontrakty z państwową i prywatną służbą zdrowia.

W czwartek Eli Lilly ogłosiło, że w Wielkiej Brytanii podnosi ceny Zepbound

Zapowiedziało też, że podobny krok zostanie wykonany w innych krajach Europy. To wiadomość, która w świecie biznesu działa jak sygnał ostrzegawczy - gdy jeden z graczy na rynku leków podnosi ceny, istnieje duże ryzyko, że pacjenci lub instytucje odpowiedzialne za zakupy leków zaczną szukać tańszej alternatywy. W tym przypadku taką alternatywą jest właśnie Wegovy od Novo Nordisk.

Dodatkowego kontekstu całej sytuacji dostarcza polityka USA. Pod koniec lipca prezydent Donald Trump wysłał listy do 17 największych koncernów farmaceutycznych, w tym do Novo Nordisk i Eli Lilly. Zażądał w nich, aby do 29 września obniżyły ceny niektórych leków w Stanach Zjednoczonych tak, by były zbliżone do tych, które obowiązują w innych krajach. Trump zagroził, że w przeciwnym razie „rząd użyje wszystkich dostępnych narzędzi”, aby chronić amerykańskie rodziny, choć nie wyjaśnił, co konkretnie miał na myśli.

Na razie jednak Novo Nordisk nie podjęło podobnych działań do Eli Lilly w Europie

W praktyce oznacza to, że Duńczycy nie ryzykują obecnie odpływu klientów z powodu podwyżek cen. Wręcz przeciwnie w sytuacji, gdy konkurencja staje się droższa, ich oferta wygląda atrakcyjniej, co w oczach inwestorów zwiększa potencjał sprzedaży.

Warto podkreślić, że takie krótkoterminowe ruchy kursu wynikają często z prostych mechanizmów rynkowych. Jeśli pojawia się wiadomość, która może zwiększyć przychody danej firmy – nawet pośrednio, dzięki potknięciu konkurenta – inwestorzy zaczynają kupować jej akcje, licząc na wyższe zyski w przyszłości. Wzrost popytu przekłada się wtedy na wzrost ceny akcji. Tak było na przykład wczoraj, gdy Warren Buffett obudził się z giełdowego snu.

Czytaj też: Warren Buffett właśnie zainwestował majątek w UnitedHealth. Czy to będzie kolejna wielka spółka?

Novo Nordisk wciąż ma przed sobą wyzwania: choćby ewentualne wymuszenie przez administrację Trumpa obniżek cen leków w USA. Jeśli do tego dojdzie, może to negatywnie wpłynąć na zyski spółki. Takie czynniki warto mieć na uwadze, zanim podejmie się decyzję o zakupie akcji.

Piątkowy skok o 3% pokazuje jednak, że rynek potrafi szybko reagować na informacje, które choć nie dotyczą bezpośrednio danej firmy, to w praktyce działają na jej korzyść. W tym przypadku Eli Lilly swoją decyzją mogło niechcący podsunąć klientom – i inwestorom – argumenty, by przychylniej spojrzeli na ofertę Novo Nordisk.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi