- Home -
- Codzienne -
- W Polsce jeszcze zjemy i przenocujemy u rodziny czy znajomych. Za granicą tak się nie da
W Polsce jeszcze zjemy i przenocujemy u rodziny czy znajomych. Za granicą tak się nie da
Jako społeczeństwo mamy się czym pochwalić. Zaletą Polaków jest chociażby gościnność. Tymczasem za granicą często nie można liczyć na obiad czy nocleg u rodziny albo znajomych.

Nasza gościnność to cecha ponadpokoleniowa
Ma ona spory wpływ na organizację spotkań w gronie rodziny i znajomych. Czymś zupełnie normalnym w Polsce jest odbywanie ich w domu czy w mieszkaniu – nawet jeśli ma ono skromny metraż.
Wielu z nas chętnie przyjmuje bliskich u siebie, pijąc wspólnie z nimi kawę czy jedząc obiad. Gdy zaś spotkanie trwa długo, a gość przyjeżdża z daleka, nierzadko proponowany jest nocleg.
To oczywiście powoli się zmienia, bo równie często i chętnie spędzamy czas z bliskimi w kawiarniach czy restauracjach. Ale nawet niezależnie od tego faktem pozostaje to, że zwykle przyjmujemy rodzinę oraz znajomych i u siebie, i na mieście.
W wielu krajach na świecie dom nie jest miejscem spotkań czy noclegu bliskich
Jako przykład można tu wskazać chociażby Danię i Szwecję. Odwiedziny w domu są tam zarezerwowane dla ścisłego grona najbliższych osób.
Poza tym nawet jeśli u kogoś pojawia się zaufany gość, to częstym rozwiązaniem jest rezerwowanie dla niego wcześniej pobytu w hotelu. Rzecz jasna, zwykle sam on za niego płaci.
Z gościnnością błędnie kojarzeni są też Włosi, u których obowiązują podobne zwyczaje. W sposób szczególny dotyczy to w ich społeczeństwie spotkań rodzinnych, jakie standardowo organizuje się nie w domach, a w restauracjach.
Podobne praktyki są popularne także np. za wielką wodą: w USA i w Kanadzie. Oczywiście nie jest tak, że w wymienionych krajach zupełnie nikt nie przyjmuje u siebie bliskich osób – czy to na obiedzie, czy to na spotkaniu z noclegiem.
Powszechne okazuje się jednak wspieranie w takich sytuacjach zewnętrznymi usługami, co zawsze oznacza koszty. W przypadku noclegu zwykle ponosi je gość. Gdy w grę wchodzi wyjście do restauracji, dzielone są one pomiędzy wszystkie osoby lub płaci ten, kto organizuje spotkanie.
Nasze nawyki powoli się zmieniają, ale daleko nam do Zachodu
Podobnie gościnni jak Polacy są np. Grecy, Hiszpanie, mieszkańcy krajów Bliskiego Wschodu czy Azji. Odmienności między poszczególnymi narodami wynikają z różnic kulturowych i wyznaczonego przez nie stosunku do prywatności.
W naszym kraju goszczenie bliskich w domu stanowi wyraz ciepła i przywiązania. Za granicą natomiast większy nacisk kładzie się na stawianie im jasnych granic i osobistą niezależność.
W Polsce można zaobserwować stopniową ewolucję zwyczajów w stronę bogatszego Zachodu. Ale póki co zmiany są jedynie w zalążku. A jeśli spytalibyśmy wybierającego się do nas znajomego z drugiego końca Polski, w jakim hotelu się zatrzyma, prawie na pewno byłby on w szoku.
zobacz więcej:
26.02.2026 13:13, Mateusz Krakowski
26.02.2026 12:27, Edyta Wara-Wąsowska
26.02.2026 11:18, Edyta Wara-Wąsowska
26.02.2026 10:40, Edyta Wara-Wąsowska
26.02.2026 10:01, Marek Śmigielski
26.02.2026 9:23, Jerzy Wilczek
26.02.2026 8:42, Rafał Chabasiński
26.02.2026 8:04, Rafał Chabasiński
26.02.2026 6:48, Jerzy Wilczek
26.02.2026 6:35, Jerzy Wilczek
26.02.2026 6:12, Jerzy Wilczek
25.02.2026 20:15, Rafał Chabasiński
25.02.2026 19:43, Marcin Szermański
25.02.2026 16:17, Aleksandra Smusz
25.02.2026 15:36, Jakub Bilski
25.02.2026 14:51, Marcin Szermański
25.02.2026 14:13, Rafał Chabasiński
25.02.2026 13:29, Rafał Chabasiński
25.02.2026 12:45, Edyta Wara-Wąsowska
25.02.2026 12:02, Mateusz Krakowski
25.02.2026 11:20, Edyta Wara-Wąsowska
25.02.2026 10:36, Marcin Szermański

Afera w USA. Minister zdrowia poparł zwiększoną produkcję chemikaliów, które sam wcześniej krytykował
25.02.2026 9:46, Mateusz Krakowski
25.02.2026 9:06, Edyta Wara-Wąsowska
25.02.2026 8:38, Rafał Chabasiński
25.02.2026 8:01, Marek Śmigielski




























