Rząd zamierza wprowadzić obowiązek oczyszczania ziemi – za badania jakości zapłacą obywatele. 

O ekologii, czystości wód, powietrza, środowiska ogólnie mówi się, pisze i rozprawia od wielu lat. Polska gospodarka energetyczna wykorzystuje głównie prąd z elektrowni węglowych, a zanieczyszczenia generują także zakłady produkcyjne, które nie tylko dymią, ale i odprowadzają ścieki. Jak się okazuje, nowa ustawa przewiduje, że za badania jakości i obowiązek oczyszczania ziemi zapłacą obywatele.

Ktoś może postukać się w głowę, bo to przecież czyste fanaberie. Nic z tego. Jak donosi Gazeta Prawna, Ministerstwo Środowiska pracuje nad ustawą, której celem głównie jest ochrona ziemi przed zanieczyszczeniami generowanymi przez branże energetyczną, kolejową i paliwową, a także chemiczną. Jak się podobno okazało, zapomniano o tym, żeby ograniczyć zasięg ustawy tylko do nich i sformułowano ją dość ogólnie.

Oznacza to ni mniej ni więcej, że za kosztowne badania ziemi okresowo będą musieli zapłacić wszyscy, którzy są właścicielami gruntów. Nie chodzi tylko o rolników, czy osoby kupujące działki pod zabudowę, ale też deweloperów. Patryk Słowik podaje, że koszt badania gleby na działce o powierzchni jednego ara (100 m2) wyniesie 10 000 zł i będzie trzeba je powtarzać co 10 lat!

Przy większych działkach koszt będzie horrendalny. Co więcej, nie są to koszty ostateczne, gdyż może się okazać, że ziemia na danej działce nie spełnia norm, które przewiduje ustawa. Wtedy dojdzie koszt oczyszczania gleby, a to także są niemałe kwoty, podobno nawet 60 000 zł za ar!

Co wpływa na zanieczyszczenie gleby? Najprościej mówiąc wszelkiego rodzaju odpady, które mają chemiczną naturę i są w stanie wpływać na poprawne funkcjonowanie ludzi, zwierząt i flory. Najczęściej występują po awariach pojazdów transportujących chemikalia, takich jak choćby cysterny, ropociągi, składowiska odpadów, miejsca wylewania nieczystości.

Wiele z tych substancji nie rozkłada się w glebie zbyt szybko, a dodatkowo są one w stanie szybko i niestety skutecznie skazić wody gruntowe, które zasilają choćby studnie i inne ujęcia wodne, z których korzystamy na co dzień.

Firmy zajmujące się oczyszczaniem gleby stosują między innymi specjalne szczepy bakterii, które są w stanie rozłożyć na elementy, z którymi przyroda szybko sobie poradzi, choćby oleje, benzyny i inne popularne chemikalia. Inne zanieczyszczenia oczyszcza się, stosując chemiczne środki zobojętniające. Wywozi skażoną ziemię, wybierając ją tak głęboko, jak to jest potrzebne, a potem oczyszczając w miejscu, które zapobiegnie przedostaniu się zanieczyszczeń dalej.

Operacje takie są czasochłonne i oczywiście bardzo kosztowne. Dlatego już teraz przestrzega się nabywców działek pod budowę domów i innych budynków czy obiektów, aby dokładnie zapoznawali się z historią danego gruntu. Jeśli na danym terenie w przeszłości były zakłady produkcyjne, pola irygacyjne, miejsca składowania odpadów, nieużytki, gdzie pozbywano się materiałów biologicznych, to może się okazać, że ziemia jest na tyle mocno zanieczyszczona, że postawienie tam pięknego domu lub innych obiektów może być utrapieniem na wiele lat.

Ciekawostką jest też to, że podobno w planach jest sukcesywne rozszerzanie listy substancji o takie, które obecnie brane są pod uwagę jedynie w przypadku upraw rolniczych, a nie ziemi pod zabudowę. Jeśli tak będzie, to grunt, który okazał się zdatny do użytkowania, to po następnym badaniu będzie trzeba przeprowadzić oczyszczanie ziemi.

Potrzebujesz pomocy? Zadaj pytanie...

Pomoc prawna w najtrudniejszej sytuacji już od 49 złotych!

Jeśli masz problemy związane z zanieczyszczaniem środowiska, problemami z urzędnikami, a także we wszelkich innych sprawach, w których chciał(a)byś uzyskać poradę prawnika, możesz skontaktować się z redakcją Bezprawnik.pl. Współpracuje z nią zespół osób specjalizujących się w poszczególnych dziedzinach, który solidnie, szybko i tanio pomoże rozwiązać Twój problem. Opisz go pod adresem e-mailowym kontakt@bezprawnik.pl, a otrzymasz bezpłatną wycenę rozwiązania sprawy.