1. Home -
  2. Inwestowanie -
  3. Od rana spadki na Wall Street. Wszyscy czekają co powie w piątek amerykański Glapiński

Od rana spadki na Wall Street. Wszyscy czekają co powie w piątek amerykański Glapiński

Na amerykańskiej giełdzie środowy poranek zaczął się od spadków – głównie w sektorze technologicznym – a inwestorzy czekają na piątkowe wystąpienie Jerome’a Powella na sympozjum w Jackson Hole. To taki amerykański Adam Glapiński, o ile można szukać analogii do prezesa naszego NBP. To właśnie od szefa Fed wielu oczekuje jasnego sygnału, czy już we wrześniu bank centralny obniży stopy procentowe.

S&P 500 i Nasdaq znalazły się na minusie (odpowiednio -0,5% i -1,1%), podczas gdy Dow Jones lekko urósł. Za spadki odpowiadają przede wszystkim największe spółki technologiczne – Tesla traciła 3%, Nvidia i Broadcom blisko 2%, Apple, Alphabet i Meta po około 1,5%. W tle rynek czeka jeszcze na publikację protokołu z lipcowego posiedzenia Fed.

Tesla znowu na cenzurowanym

Tesla straciła około 3% i to nie pierwszy raz, gdy wahania spółki Elona Muska odbijają się szerokim echem na forach i grupach inwestorskich w Polsce. Nerwowość wokół przyszłości rynku EV w USA i Chinach sprawia, że kurs potrafi w jeden dzień przesunąć się o kilkanaście miliardów dolarów kapitalizacji.

Nvidia i chipowa gorączka

Nvidia – ulubieniec ostatnich lat dzięki boomowi na AI – spadła o 2%. W Polsce to jeden z najczęściej kupowanych tickerów obok Tesli i Apple’a. Każdy komunikat o popycie na chipy czy konkurencji ze strony AMD i Intela działa jak zapalnik dla kursu. Wczoraj zresztą Intel i Micron oberwały jeszcze mocniej, po ponad 5%. Ale były ku temu też pewne konkretne powody.

Czytaj też: Waszyngton chce kawałek Intela za dotację sprzed lat. Wyobrażacie sobie, ze Polska domaga się udziałów w spółkach, którym dała jachtowe z KPO?

Apple i spółka – tech trzyma w napięciu

Apple, Alphabet i Meta spadły po około 1,5%, Microsoft nieco mniej. To właśnie te spółki wchodzą do polskiego kanonu portfeli zagranicznych, często wybierane jako stabilniejsze niż Tesla czy Palantir. A jednak i one, mimo bilionowych wycen, tracą na wartości, gdy inwestorzy boją się twardszego stanowiska Fed.

Palantir, czyli ulubieniec spekulantów

Palantir w jeden dzień poleciał o ponad 6%, a od tygodnia jego kurs zanurkował o 20%. Ta spółka – zajmująca się analizą danych z pomocą AI. W Polsce ma status „memowego” waloru, który kusi szybkim zyskiem i jak widać równie szybkimi stratami. Drobni gracze przyglądają się jej z nadzieją, że odbije tak jak na początku roku, choć ryzyko jest gigantyczne.

Bitcoin i złoto jako bezpieczne przystanie

Bitcoin wciąż pozostaje powyżej 110 tys. dol., choć tydzień temu kosztował rekordowe 124,5 tys. Dolara. Polscy inwestorzy – przyzwyczajeni do huśtawki na krypto – śledzą to równie uważnie jak ruchy na Nasdaq. W tle złoto wróciło w okolice 3390 dol. za uncję, co pokazuje, że część rynku szuka ucieczki w klasycznych „bezpiecznych przystaniach”.

Wszystko rozstrzygnie się w piątek

Piątkowe wystąpienie Powella to dla Wall Street kluczowa chwila, ale także dla polskich portfeli ulokowanych w Tesli, Nvidii czy Apple’u. Jeśli szef Fed da zielone światło do cięcia stóp – rynek może szybko odżyć, a technologia odrobi część strat. Jeśli jednak będzie grał na zwłokę, korekta może się pogłębić i polscy inwestorzy boleśnie to odczują.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi