Mały sklep uczestniczący w systemie kaucyjnym ma dokładnie takie same obowiązki, jak supermarkety i dyskonty
System kaucyjny obowiązujący formalnie od października zeszłego roku dotyczy przede wszystkim sklepów o powierzchni powyżej 200 metrów kwadratowych. Dla nich partycypacja w odbiorze opakowań i zwrotu kaucji jest obligatoryjna. Co jednak z mniejszymi obiektami? W ich przypadku mamy do czynienia z zasadą dobrowolności. Mogą przystąpić do systemu kaucyjnego, ale nikt ich do tego nie zmusza.
Nie oznacza to oczywiście, że wszystkie takie sklepy odmówią przyjęcia butelek. Tak się bowiem składa, że niektóre jak najbardziej zdecydowały się na udział w systemie kaucyjnym. Najlepszym przykładem jest tutaj Żabka. Popularna sieć franczyzowa zdecydowała, że przystąpi do systemu. Tym samym możemy oddać butelki w jednym z ponad 10 tys. sklepów sieci. Podobnie zresztą postępuje także Lewiatan, który pod koniec września deklarował stopniowe instalowanie w swoich sklepach specjalnych automatów obsługujących zbiórkę.
Warto więc zadać sobie pytanie: czy małe sklepy mają w ogóle prawo do odmowy przyjęcia butelek objętych kaucją? Odpowiedź jest prosta: jeżeli sprzedawca nie uczestniczy w systemie, to ich od nas nie przyjmie. Jeśli zaś zdecydował się na partycypację, to dotyczą go dokładnie te same przepisy, co sklepy wielkopowierzchniowe.
Są także sklepy, które w ogóle nie muszą uczestniczyć w systemie, ponieważ najzwyczajniej w świecie nie prowadzą sprzedaży butelek, które ten obejmuje. Nie oddamy ich na przykład w osiedlowym sklepie mięsnym czy drogerii. Co ciekawe: sieć Rossmann wycofała po prostu wszystkie produkty w problematycznych opakowaniach właśnie po to, by uniknąć uczestnictwa w systemie kaucyjnym.
Trzeba przy tym pamiętać, że przepisy przewidują sytuacje, kiedy sklep zawsze będzie mógł odmówić odbioru butelek. Większość z nich ma charakter czysto techniczny.
Odmowa przyjęcia butelek praktycznie zawsze wynika z przyczyn czysto technicznych
Najważniejszym powodem uzasadniającym odmowę przyjęcia butelki jest brak stosownych oznaczeń. Chodzi o znajdujące się na etykiecie logotypy. Mają formę dwóch strzałek układających się razem w prostokąt z napisem "Kaucja 0,50 zł" albo "Kaucja 1 zł" w środku w dwóch linijkach. To jednak nie koniec, bo na etykiecie powinien się znajdować także kod kreskowy obsługiwany przez system.
Jak się łatwo domyślić, nie mamy co liczyć na zwrot kaucji za butelki pozbawione etykiety. Pozbawiona tych dwóch kluczowych elementów również nie podlega zwrotowi. W tym momencie warto wspomnieć, że sprzedawca nie odbierze od nas butelek z serii przygotowanych do sprzedaży przed wejściem w życie systemu kaucyjnego. Rozpoznamy je właśnie po braku opisanego wyżej logotypu na etykiecie. Siłą rzeczy nie oddamy w sklepie opakowań, które nie są objęte systemem kaucyjnym. Przykładem mogą być pięciolitrowe baniaki z wodą mineralną.
Sprzedawca nie przyjmie od nas także butelek, które same w sobie są uszkodzone. Nie mogą być na przykład zgniecione czy podziurawione. Oderwanie nakrętki od butelki liczy się jako uszkodzenie. Opakowanie powinno być także puste. Nie powinno być zabrudzone, ale na szczęście nie musimy go myć.
W tym momencie należy wspomnieć o sytuacjach, w których sprzedawcy nie wolno odmówić odbioru butelek. Nie musimy legitymować się paragonem ani żadnym innym dowodem zakupu. Nie musimy także oddawać w danym sklepie opakowań po produktach, które kupiliśmy akurat w tym miejscu. Jak najbardziej możemy zrobić zakupy w jednym sklepie, a później oddać butelki w innym. Rozliczenia pomiędzy sprzedawcami a operatorem systemu nas jako konsumentów zupełnie nie interesują.
Uzasadnionym powodem odmowy przyjęcia naszych butelek nie jest także awaria butelkomatu. W takiej sytuacji sklep musi odebrać od nas opakowania "ręcznie".
Obserwuj nas w Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Obserwuj