Robisz taski czy trzeba cię zatrudnić? Programiści nawet na Tinderze mogą znaleźć pracę (i to nie taką jak myślisz)

Na wesoło Praca dołącz do dyskusji (26) 13.11.2019
Robisz taski czy trzeba cię zatrudnić? Programiści nawet na Tinderze mogą znaleźć pracę (i to nie taką jak myślisz)

Udostępnij

Tomasz Laba

Programiści jako jedni z nielicznych mogą przebierać w morzu ofert pracy. Zapotrzebowanie rynku na ich umiejętności jest takie duże, że pieniądze przestały być najważniejszym kryterium zmiany pracy. Rekruterzy w tej branży mają twardy orzech do zgryzienia, chcąc przekonać kogoś do zmiany pracy. Być może dobrym pomysłem jest umieszczanie ofert pracy w nietypowych miejscach. Na przykład na Tinderze.

Rekrutacja do zawodów związanych z branżą IT, a w szczególności wśród programistów z punktu widzenia całej reszty rynku jest fascynującym zjawiskiem. Tu już dawno pieniądze przestały odkrywać kluczową rolę, bardziej liczą się dodatkowe kryteria. Liczne benefity w pracy, pakiety medyczne, karty sportowe i wiele innych, sprawiły, że przedstawiciele niektórych profesji są, mówiąc kolokwialnie, rozpieszczeni. Często słychać narzekania rekruterów, że to właśnie pracownicy branży informatycznej są niezwykle wybredni, jeżeli chodzi o wybór potencjalnego pracodawcy. Coraz ciężej jest znaleźć odpowiedniego kandydata do pracy.

Jak zatem zyskać lepszą pozycję do negocjacji? Nie od dziś wiadomo, że najlepsze efekty przynosi atak z zaskoczenia. Co powiecie na ofertę pracy na Tinderze? To wcale nie musi być żart. Akt desperacji czy przemyślana strategia rekrutacyjna?

Ogłoszenie o pracę Tinder

Izabela, 22 lata. Moją pasją jest muzyka. Gram na gitarze i ukulele. Lubię zwierzęta, mam chomika. Szukam Senior Software Engineera (7+), Java/C#/JavaScript oraz .NET developera (3+). Być może to jeden z tych kreatywnych opisów na Tinderze, którego celem jest zwrócenie uwagi potencjalnej pary. Z drugiej strony może to wcale nie jest takie głupie, na jakie na pierwszy rzut oka może się wydawać. Złośliwi twierdzą, że konto premium na Tinderze jest tańsze niż na Linkedin czy innych portalach rekrutacyjnych.

Bycie programistą musi obecnie być całkiem zabawne, chociaż również męczące. Ciągłe oferty pracy, namolni rekruterzy czy przechwalanie się w gronie znajomych na temat pracowniczych benefitów musi kiedyś się znudzić. Doszło do tego, że nawet poszukując towarzystwa, można natknąć się na ogłoszenie o pracę. Parafrazując stary dowcip, niedługo strach będzie otwierać lodówkę.