- Home -
- Codzienne -
- Wszystko wolno, zakazów nie ma, to tylko zalecenia. Tak mówi premier Morawiecki
Wszystko wolno, zakazów nie ma, to tylko zalecenia. Tak mówi premier Morawiecki
Zachowujesz dwumetrowe odstępy za każdym razem, gdy widzisz drugiego człowieka? Nie umawiasz się na randki albo spotkania z przyjaciółmi, bo rząd Ci powiedział, że przy stoliku w restauracji możesz siedzieć wyłącznie z rodziną? No to głupio robiłeś. Ograniczenia w handlu (i nie tylko) to fikcja.

Gospodarka powoli jest odmrażana. Na całe szczęście, bo dłuższy lockdown mógłby doprowadzić do katastrofy gospodarczej na skalę niespotykaną. Życie społeczne i gospodarcze powoli wraca więc do normy. Na ulicach widać więcej ludzi, korki w miastach zaczynają z powrotem irytować kierowców. Nie oznacza to jednak, że o epidemii można zapomnieć. Przypominają o tym choćby wciąż raczej powszechnie noszone maseczki, o płynach dezynfekujących dostępnych na każdym kroku nie wspominając. Również nowe zasady działania restauracji czy salonów fryzjerskich powodują, że rzeczywistość wciąż odbiega od tego, co miało miejsce jeszcze kilka miesięcy temu.
Ograniczenia w handlu (i nie tylko) to fikcja
Ale wygląda na to, że rządowe ograniczenia są czystą fikcją, co przyznają... sami rządzący. Zobaczcie, w jakich okolicznościach premier Mateusz Morawiecki odbył gospodarską wizytę w jednej z restauracji.
Jak widać, spotkanie odbyło się w komfortowych warunkach. Tylko brak sztućców dla szefa rządu może niepokoić. Najbardziej w tych zdjęciach uderza jednak to, że najwidoczniej goście i gospodarze nie zastosowali się do oficjalnych zaleceń. Jak wynika z informacji umieszczonych na stronie gov.pl:
Na zdjęciu wyraźnie widać, że przy jednym stoliku siedzą osoby ze sobą niespokrewnione. Brak również zachowania odpowiedniej odległości. Zapytany o tę rozbieżność premier odpowiada krótko:
To nie ograniczenia w handlu, to... kpina z obywateli
Co ciekawe, Mateusz Morawiecki poniekąd... ma rację. Rozporządzenie - a więc oficjalny akt prawny - wymaga jedynie od restauratorów, aby w lokalu „znajdowała się nie więcej niż 1 osoba na 4 m2 powierzchni dostępnej dla klientów”. Ale czy to oznacza, że wytyczne Głównego Inspektora Sanitarnego (jak te cytowane wyżej) nie mają mocy prawnej? Myląca (przynajmniej dla premiera) jest nazwa „zalecenia”, bo tak naprawdę są to jednak właśnie typowe nakazy, co wynika wprost z ustawy o Państwowej Inspekcji Sanitarnej:
Ale w redakcji rozumiemy nieznajomość tego przepisu, wszak jest on z nami, Polakami, raptem dwa miesiące. Premier więc najwidoczniej nie zdążył się z nim zapoznać. Pokazuje to jednak, z jakim stanem zapaści legislacyjnej mamy do czynienia w kraju, jeśli premier kraju ma przepisy w nosie. Ważniejszy jest bowiem, jak mniemam, nawet nie duch prawa, a chęć pokazania obywatelom, że kraj wraca do normalności.
Tyle tylko, że nie wraca. Niestety, jak widać, wciąż są równi i równiejsi, a restauracje dla rządzących są lepsze niż restauracje dla zwykłych Polaków. Podobnie zresztą było już z cmentarzami dla posłów i fryzjerami dla kandydatów na prezydenta w telewizyjnej debacie. Może zatem czas najwyższy na pożegnanie się z fikcją i zniesienie obostrzeń tak naprawdę, dla wszystkich?
zobacz więcej:
11.03.2026 12:04, Mateusz Krakowski
11.03.2026 11:13, Joanna Świba
11.03.2026 10:22, Joanna Świba
11.03.2026 9:10, Marcin Szermański
11.03.2026 8:34, Marcin Szermański
11.03.2026 8:11, Aleksandra Smusz
11.03.2026 7:03, Filip Dąbrowski
11.03.2026 6:39, Mariusz Lewandowski
10.03.2026 22:18, Filip Dąbrowski
10.03.2026 21:10, Mateusz Krakowski
10.03.2026 18:35, Mariusz Lewandowski
10.03.2026 15:53, Rafał Chabasiński
10.03.2026 15:41, Rafał Chabasiński
10.03.2026 13:59, Miłosz Magrzyk
10.03.2026 12:50, Marcin Szermański
10.03.2026 12:46, Aleksandra Smusz

Kilka centymetrów różnicy w szynach decyduje o miliardach euro. Tak działa najważniejszy punkt na mapie Polski, o którym nie słyszałeś
10.03.2026 11:15, Piotr Janus
10.03.2026 9:08, Jakub Bilski
10.03.2026 8:34, Piotr Janus
10.03.2026 7:46, Aleksandra Smusz
10.03.2026 7:20, Mateusz Krakowski
10.03.2026 6:15, Aleksandra Smusz
09.03.2026 17:33, Joanna Świba

Bez tego jednego dokumentu będziesz musiał dopłacić tysiące do starych rachunków za prąd. Termin mija lada dzień
09.03.2026 16:14, Jerzy Wilczek
09.03.2026 13:33, Aleksandra Smusz
09.03.2026 13:26, Marcin Szermański
09.03.2026 8:14, Mariusz Lewandowski
09.03.2026 7:22, Mariusz Lewandowski


























