1. Home -
  2. Zakupy -
  3. Większe opakowanie niekoniecznie zawsze się opłaca. Czasami dwa mniejsze są tańsze

Większe opakowanie niekoniecznie zawsze się opłaca. Czasami dwa mniejsze są tańsze

Logiczne wydaje się, że większe opakowanie produktu powinno kosztować mniej niż ten sam produkt w dwóch mniejszych zestawach. Wielu z nas wybiera więc większe warianty, mając nadzieję, że posłużą dłużej i będą bardziej ekonomiczne. Jednak rzeczywistość bywa zaskakująca. Zdarza się, że po przeliczeniu cena jednostkowa większego produktu jest nieco wyższa niż jego skromniejszych odpowiedników. 

Miłosz Magrzyk13.12.2025 9:06
Zakupy

Kto czasem robi zakupy na chybił trafił, sugerując się intuicją? Sklepy tylko czekają na twoje roztargnienie, abyś sięgnął po „trefne” opakowanie produktu.

Czasami dwa mniejsze pudełka są tańsze niż jedno duże

Przykłady z życia codziennego pokazują, że większe nie zawsze znaczy tańsze. Wielokrotnie można spotkać się z sytuacją, gdy bardziej opłaca się wziąć dwa mniejsze opakowania zamiast jednego dużego. To zjawisko wydaje się charakterystyczne dla supermarketów.

Świetnym przykładem jest papier toaletowy, gdzie czasami korzystniej jest kupić dwa mniejsze opakowania zamiast jednego większego, lub czekolada, w przypadku której dwie czy trzy mniejsze tabliczki czasami okazują się tańsze w porównaniu z jedną większą.

Dysproporcję widać także w działach chemii domowej. Kupując kapsułki do prania w wersji trzykrotnie większej, jednostkowa cena bywa wyższa niż w przypadku mniejszego opakowania. Podobnie wygląda to w przypadku masła. Czasami różnica cenowa jest minimalna, ale wystarczająca, aby w biegu klient sięgnął po większe opakowanie, zakładając, że „pewnie się opłaca”.

Shrinkflacja, skimpflacja, overpacking wyciągają pieniądze z portfeli

Fenomen wpisuje się w mechanizm psychologiczny, zgodnie z którym konsumenci zakładają, że większe opakowanie oznacza oszczędność: przecież zgrzewka wody musi być tańsza niż kupowanie kilku butelek oddzielnie. Czy na pewno? Klient porównujący ceny pobieżnie, nieprzeliczający dokładnie kosztu jednostkowego, wpada w tę pułapkę.

Działania te są częścią szerszego trendu w handlu, który obejmuje m.in. shrinkflację, skimpflację i overpacking. Shrinkflacja to zmniejszanie ilości produktu w opakowaniu przy zachowaniu tej samej ceny lub podwyższeniu jej, skimpflacja to cięcie jakości produktów przez użycie tańszych składników, a wspomniany overpacking polega na oferowaniu większych opakowań, pozornie wydających się bardziej opłacalnymi.

Wśród sztuczek w handlu rekordy popularności bije chyba właśnie downsizing (shrinkflacja to downsizing napędzany inflacją, podczas gdy sam downsizing jest szerszym pojęciem). Zawartość opakowania maleje, ale na pierwszy rzut oka produkt wygląda w zasadzie tak samo, co utrudnia konsumentom dostrzeżenie zmiany. Ten trend kojarzymy głównie z artykułami spożywczymi, ale zdarza się również w kosmetykach i artykułach higienicznych, jak papier toaletowy, gdy producent zmniejsza grubość rolek.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi