1. Home -
  2. Praca -
  3. Możesz wyjechać na grecką wyspę i mieszkać tam niemal za darmo. Warunek: musisz lubić koty

Możesz wyjechać na grecką wyspę i mieszkać tam niemal za darmo. Warunek: musisz lubić koty

Domki wspinające się po wzgórzach w połączeniu z kopułą cerkwi odbijającą się w turkusowej wodzie i piękne słońce – tak wygląda grecka Syros. Na tej wyspie można robić coś więcej niż tylko piękne zdjęcia: można mieszkać praktycznie za darmo w zamian za pomoc lokalnym kotom. Brzmi jak bajka? Trochę tak, ale nie jest to darmowy urlop all inclusive. W grę wchodzi codzienna opieka nad kotami.

Miłosz Magrzyk06.02.2026 16:02
Praca

Wolontariusze pracują codziennie – karmią, sprzątają, podają leki i socjalizują koty, dyżurują w upale. To zadanie dla osób odpowiedzialnych i samodzielnych, gotowych działać bez stałego nadzoru, nietraktujących wyjazdu wyłącznie jak okazji do wakacyjnego relaksu. Dobrze byłoby mieć przynajmniej minimalną wiedzę weterynaryjną.

Slow travel po grecku, czyli wolontariat na wyspie zamiast zwiedzania w biegu

Część podróżników szuka w wyjazdach czegoś więcej niż tylko widoków i zdjęć na Instagrama. Slow travel, wolontariat, poznanie kultury od kuchni – to dzisiaj modne sposoby na poznawanie świata. Wyspa Syros jest jednym z najlepszych przykładów takiego podejścia: wizyta łączy wypoczynek z pomocą czworonożnym mieszkańcom.

Większość wolontariuszy spędza na wyspie od jednego do trzech miesięcy, a średni czas pracy to pięć godzin dziennie przez pięć dni w tygodniu. Praca polega m.in. na karmieniu kotów, sprzątaniu, opiece nad kociętami, czyszczeniu kuwet, czesaniu oraz drobnych pracach porządkowych, pomocy przy odławianiu dzikich zwierzaków, podawaniu leków czy transporcie do weterynarza. Szacunkowo na wyspie żyje około 3 tys. bezdomnych kotów, więc zajęć nie brakuje. Warto wiedzieć, że koty wolno żyjące nie są tożsame z bezdomnymi – ich status i prawa reguluje odrębne ustawodawstwo, choć akurat w Grecji te kwestie wyglądają nieco inaczej niż w Polsce.

To sposób na zaoszczędzenie pieniędzy i przy okazji inwestycja w autentyczne relacje z ludźmi i zwierzętami, których nie sposób kupić w ramach tradycyjnej wycieczki zamawianej w biurze podróży.

Wolontariuszem może być prawie każdy, ale nie każdy natychmiast wyruszy na Syros

Nie każdy może wsiąść w pierwszy prom do Syros i liczyć, że jakoś to będzie po dotarciu na miejsce. Organizacje takie jak Syros Cats prowadzą rekrutację, liczba miejsc jest ograniczona, a kandydaci muszą wykazać się odpowiedzialnością i dyspozycyjnością. Wystarczy być pełnoletnim, a dostępność zwykle wynosi minimum miesiąc. Uczestnicy wyjazdu mają do dyspozycji pokój z kuchnią i łazienkę. Muszą natomiast sami pokryć koszty transportu na wyspę oraz wyżywienia poza śniadaniem.

W zamian otrzymują możliwość dłuższego pobytu w jednym miejscu i życia w rytmie wyspy, a nie typowej, komercyjnej turystyki. Taki model pozwala znacząco ograniczyć wydatki w porównaniu z klasycznymi wakacjami.

Zanim jednak ktoś zdecyduje się na wyjazd ze swoim czworonogiem lub zaplanuje podróż z kotem czy psem za granicę, warto pamiętać, że w przypadku wolontariatu chodzi o opiekę nad miejscowymi kotami – własne zwierzę lepiej zostawić pod opieką w domu. Co ważne, polskie prawo dość surowo podchodzi do kwestii ochrony zwierząt i ten standard wrażliwości na los czworonogów warto zabierać ze sobą również na zagraniczny wolontariat.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi