Cyberbezpieczeństwo wychodzi z serwerowni
Chociaż wiele osób kojarzy cyberbezpieczeństwo głównie z programem antywirusowym i nieklikaniem w podejrzane linki, to temat zdecydowanie szerszy. Obecnie cyberataki przestały być incydentami technicznymi, a stały się realnym zagrożeniem dla ciągłości działania firm i bezpieczeństwa publicznego. W coraz większej liczbie przypadków ich celem nie jest już wyłącznie kradzież danych czy pieniędzy, lecz zakłócenie kluczowych procesów, destabilizacja usług i wywołanie szerokopojętego chaosu.
Szczególnie wrażliwym obszarem są technologie operacyjne (OT), czyli systemy sterujące infrastrukturą przemysłową, energetyczną, transportową czy wodociągową, a więc infrastrukturą o znaczeniu krytycznym. Ich destabilizacja może mieć naprawdę katastrofalne skutki w skali kraju. Niezależnie od profilu działalności, przedsiębiorcy muszą mieć świadomość, jak ważna w tym zakresie jest prewencja – zakłócenie działania firmy to nie tylko milionowe straty, ale również utrata zaufania klientów, czy też widmo upadku danej działalności. W przeciwieństwie do klasycznych środowisk IT, w przypadku OT skutki udanego ataku mogą mieć bezpośredni, fizyczny wymiar. Zatrzymana linia produkcyjna, przerwy w dostawach energii czy paraliż systemów transportowych to scenariusze, które jeszcze niedawno wydawały się mało prawdopodobne, dziś ten scenariusz już występuje.
OT jako cel ataków o charakterze strategicznym
Systemy OT przez lata projektowano z myślą o stabilności i niezawodności, a nie o odporności na cyberataki. Ich bezpieczeństwo opierało się na izolacji i fizycznej kontroli dostępu. Integracja z sieciami IT oraz rosnąca skala automatyzacji sprawiły jednak, że ten model przestał być aktualny, a systemy stały się łatwym (i niestety lubianym) celem cyberataków.
Jak podkreślają eksperci Orange Polska, duże instalacje przemysłowe składają się z wielu drobnych komponentów, a już jeden niezabezpieczony element może stać się punktem wejścia dla atakującego i doprowadzić do poważnych konsekwencji. W przypadku infrastruktury krytycznej zagrożenie to nie ogranicza się wyłącznie do cyberprzestępców nastawionych na zysk. Niezależnie od tego, czy zarządzamy infrastrukturą krytyczną, czy też prowadzimy przedsiębiorstwo, należy liczyć się z cyberatakami, w tym z atakami ukierunkowanymi na infrastrukturę OT. Na szczęście również tym zagrożeniom można przeciwdziałać i można się na nie przygotować.
Prewencja jako pierwsza linia obrony
Jak pokazują dane, w środowiskach OT reakcja po incydencie bywa spóźniona lub niewystarczająca. Dlatego pierwszą i najważniejszą linią obrony staje się prewencja. Oznacza ona nie tylko wdrożenie zabezpieczeń, lecz także ich regularne sprawdzanie w warunkach zbliżonych do rzeczywistych. Czym jednak w tym przypadku jest prewencja?
Orange Polska rozwija podejście oparte na praktycznym testowaniu odporności systemów OT. Przykładem jest Orange LAB OT – laboratorium, które umożliwia analizę zabezpieczeń, odtworzenie infrastruktury klienta oraz szczegółowe badanie ruchu w sieci. To właśnie tam możliwe jest prześledzenie przebiegu cyberataku krok po kroku – od poziomu sensora aż po systemy SCADA. Dzięki temu firmy mogą zobaczyć, jak ich infrastruktura zachowuje się w sytuacji realnego zagrożenia i gdzie znajdują się rzeczywiste punkty ryzyka.
Testy penetracyjne – kluczowy dla bezpieczeństwa sprawdzian odporności
Testy penetracyjne realizowane przez Orange Polska są projektowane z myślą o realnych warunkach działania firm, a nie wyłącznie o spełnieniu formalnych wymogów audytowych. W praktyce oznacza to podejście, które łączy wiedzę techniczną z głębokim zrozumieniem procesów biznesowych oraz specyfiki środowisk OT. Każdy projekt rozpoczyna się od dokładnej analizy architektury klienta, identyfikacji systemów krytycznych oraz określenia potencjalnych scenariuszy zagrożeń. Dopiero na tej podstawie dobierany jest zakres i metodologia testów, tak aby symulacja ataku odzwierciedlała rzeczywiste działania potencjalnego przeciwnika.
W przypadku infrastruktury OT szczególną wagę przykłada się do zachowania ciągłości działania. Testy prowadzone są w sposób kontrolowany, z jasno określonymi granicami i procedurami bezpieczeństwa, a w wielu przypadkach realizowane są w środowiskach testowych lub odtworzonych w Orange LAB OT. Dzięki temu możliwe jest sprawdzenie odporności całego łańcucha technologicznego – od urządzeń polowych, przez sterowniki i sieci komunikacyjne, aż po systemy nadrzędne, takie jak SCADA czy systemy zarządzania produkcją. Klient otrzymuje nie tylko informację o istnieniu podatności, lecz także wiedzę, w jaki sposób mogłyby one zostać wykorzystane i jakie konsekwencje niosłyby dla funkcjonowania organizacji.
Istotnym elementem testów penetracyjnych Orange jest ich zgodność z uznanymi standardami i dobrymi praktykami, w tym z podejściem rekomendowanym przez NIST. Oznacza to, że testy nie ograniczają się do automatycznego wykrywania luk, lecz obejmują również próby eskalacji uprawnień, poruszania się lateralnego w sieci czy obejścia mechanizmów bezpieczeństwa. W środowiskach OT takie działania pozwalają zidentyfikować słabe punkty wynikające nie tylko z technologii, ale także z konfiguracji, integracji systemów IT i OT czy przyjętych procedur operacyjnych.
Efektem końcowym testów nie jest jedynie raport techniczny, lecz zestaw konkretnych rekomendacji dostosowanych do możliwości i priorytetów klienta. Orange Polska kładzie nacisk na to, aby wyniki pentestów były zrozumiałe także dla kadry zarządzającej i mogły stanowić realne wsparcie w podejmowaniu decyzji inwestycyjnych oraz organizacyjnych. W tym sensie testy penetracyjne stają się narzędziem zarządzania ryzykiem, a nie jednorazowym sprawdzeniem „na potrzeby compliance”. Dla firm operujących infrastrukturą krytyczną to różnica, która ma fundamentalne znaczenie.
Kiedy testować i dlaczego jeden test nie wystarczy?
Testy penetracyjne powinny stanowić stały, cykliczny element strategii cyberbezpieczeństwa, a nie reakcję na incydent czy jednorazowe działanie „na potrzeby audytu”. W praktyce oznacza to konieczność ich regularnego przeprowadzania – co najmniej raz w roku – oraz każdorazowo po wprowadzeniu istotnych zmian w infrastrukturze. Aktualizacje systemów, zmiany konfiguracji sieci, integracja nowych urządzeń czy rozbudowa środowiska OT mogą w nieoczywisty sposób wpłynąć na poziom bezpieczeństwa całego ekosystemu. W realiach dynamicznie zmieniającego się katalogu zagrożeń nawet niewielka modyfikacja może otworzyć nowe wektory ataku, zwłaszcza że nowe podatności w oprogramowaniu i urządzeniach przemysłowych pojawiają się nieustannie.
Z punktu widzenia najlepszych praktyk testy penetracyjne realizuje się w pierwszej kolejności w środowiskach deweloperskich i testowych, aby nie zakłócać pracy systemów produkcyjnych. W przypadku infrastruktury OT nie zawsze jest to jednak wystarczające. Część systemów funkcjonuje w sposób ciągły, a ich pełne odwzorowanie poza środowiskiem produkcyjnym bywa niemożliwe. W takich sytuacjach testowanie systemów działających „na żywo” staje się konieczne, choć wymaga szczególnej ostrożności. Kluczowe znaczenie mają wtedy precyzyjnie zdefiniowane procedury, jasno określony zakres testów, pełne upoważnienia oraz ścisła współpraca pomiędzy zespołami bezpieczeństwa, operacyjnymi i biznesowymi. Doświadczenie Orange Polska w realizacji takich projektów pozwala minimalizować ryzyko zakłóceń, jednocześnie dostarczając firmom rzetelną wiedzę o rzeczywistym poziomie odporności ich infrastruktury.
Prewencja zamiast zarządzania kryzysowego
Rosnące wymagania regulacyjne, w tym wynikające z dyrektywy NIS2 czy rozporządzenia DORA, sprawiają, że cyberbezpieczeństwo infrastruktury OT staje się także kwestią odpowiedzialności zarządczej. Orange Polska, korzystając z doświadczeń Grupy Orange oraz własnych wdrożeń, oferuje firmom wsparcie wykraczające poza dostarczanie technologii. Obejmuje ono analizę ryzyka, testy penetracyjne, laboratorium OT oraz długofalowe wsparcie w podnoszeniu poziomu cyberodporności. W świecie, w którym cyberatak jest realnym ryzykiem systemowym, takie podejście pozwala firmom nie tylko reagować na zagrożenia, ale przede wszystkim przygotować się na nie zawczasu.
Co bardzo ważne, chociaż sporo mówi się tutaj o infrastrukturze krytycznej, która najczęściej jest narażona na tego typu ataki, bezpieczeństwem w tym zakresie powinien zainteresować się każdy podmiot.
Dziś prewencja ma kluczowe znaczenie nie tylko w ujęciu nomenklatury organów ścigania, ale również z perspektywy funkcjonowania przedsiębiorstw i instytucji. Orange Polska pokazuje, w jaki sposób reagować, zanim jeszcze cyberprzestępcy wezmą system OT na celownik, a to w tym przypadku kluczowe.
Artykuł powstał we współpracy reklamowej z Orange
Obserwuj nas w Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google
Obserwuj