1. Home -
  2. Prawo -
  3. Są już pierwsze oszustwa "na kaucję". Może po prostu nie dojrzeliśmy do odpowiedzialnego recyklingu

Są już pierwsze oszustwa "na kaucję". Może po prostu nie dojrzeliśmy do odpowiedzialnego recyklingu

Pojawiają się już pierwsze próby oszukiwania wprowadzonego w ostatnim czasie systemu kaucyjnego. Podrabiane są etykiety i fałszowany jest wygląd opakowań.

Aleksandra Smusz21.01.2026 12:02
Prawo

Wśród zwracających butelki i puszki grasują oszuści i fałszerze

Jak informuje portal Interia.pl, bazując na informacjach od operatora PolKa – Polska Kaucja, podejmowane przez oszustów i fałszerzy działania mają różny charakter.

Dochodzi przede wszystkim do prób zwracania do sklepów opakowań z podrobionymi etykietami. Ich wygląd błędnie wskazuje na to, że podlegają systemowi kaucyjnemu.

Osoby dopuszczające się nadużyć próbują też masowo oddawać butelki i puszki, za jakie nie przysługuje zwrot pieniędzy.

Personel przyjmujący butelki i puszki objęte systemem musi być wyczulony na potencjalne oszustwa

Portal Interia.pl podaje, że pracownik sklepu, który podejrzewa, że klient przekazuje mu zafałszowane opakowania, ma prawo odmówić wypłaty kaucji.

Jeśli posiada wątpliwości co do ich autentyczności, może zabezpieczyć wątpliwe butelki i puszki jako dowody oraz zgłosić sprawę na policję.

Podrabianie opakowań, nawet jeśli ich jednostkowa wartość jest nieduża, stanowi oszustwo

To przestępstwo, za które grozi od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności. W przypadku fałszerstwa znaków identyfikacyjnych kara wynosi do 3 lat więzienia.

Na poważne konsekwencje narażają się przede wszystkim ci, którzy oddają podrobione butelki i puszki masowo, otrzymując w ten sposób zwrot pieniędzy opiewający na wysokie kwoty.

Oszuści próbują wprowadzić w błąd zarówno pracowników sklepów zajmujących się obsługą systemu kaucyjnego, jak i maszyny przyjmujące opakowania w sposób zautomatyzowany.

Przedmiotem fałszerstwa mogą być różne elementy butelek i puszek. Poza kodem kreskowym podrabiane są też inne cechy opakowań.

Przedstawiona sytuacja pokazuje, że nasze społeczeństwo nie jest wystarczająco dojrzałe na odpowiedzialny recykling

Jego przebieg w dużej mierze zależy od tego, czy wszyscy zastosują się do niego prawidłowo. Tylko jeśli koszt obsługi systemu będzie niski, uczestnictwo w nim stanie się ekonomicznie sensowne.

Tymczasem podrobione opakowania nieobjęte kaucją po błędnej identyfikacji mogą spowodować, że odzyskany materiał nie zyska odpowiedniej jakości i nie zostanie ponownie wykorzystany.

Dla przykładu segregowanie plastiku ma sens tylko wtedy, kiedy do obiegu nie trafiają tworzywa z innymi domieszkami.

Zachętą dla przestępców są stosunkowo wysokie opłaty za zwrotne opakowania, wynoszące 50 gr lub 1 zł, zależnie od rodzaju

Choć wyglądają one niewinnie, oddanie do systemu przemysłowych ilości surowca może zapewnić oszustom znaczące środki.

Działalność fałszerzy jest trudna do wykrycia. Z łatwością można sobie bowiem wyobrazić sytuację, w której tona podróbek zostanie rozwieziona po różnych punktach.

Dlatego wiele zależy od czujności personelu podczas przyjmowania zwrotnych opakowań i perfekcyjnego dopracowania mechanizmów recyklomatów. Nie wiadomo jednak, czy stworzenie takich maszyn jest możliwe.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi