- Bezprawnik -
- Prawo -
- Jeśli kupujesz podróbki z Aliexpress czy Temu, to uważaj. Może cię to srogo kosztować
Jeśli kupujesz podróbki z Aliexpress czy Temu, to uważaj. Może cię to srogo kosztować
Podróbki z Aliexpress czy Temu są naprawdę popularne. Wiele osób takie zakupy traktuje jako oszczędność. W praktyce to proszenie się o kłopoty. Polskie przepisy traktują bowiem takie z pozoru niewinne transakcje znacznie poważniej, niż myśli większość kupujących, a rosnąca aktywność Krajowej Administracji Skarbowej sprawia, że szansa na wykrycie przesyłki z podróbką wcale nie jest tak niska.

Odprawa celna może ujawnić więcej, niż tylko konieczność opłacenia cła…
KAS regularnie kontroluje paczki sprowadzane spoza UE, w szczególności te, które według deklaracji celnej zawierają odzież, obuwie, galanterię, elektronikę czy kosmetyki. Jeżeli funkcjonariusze stwierdzą, że towar narusza prawa właściciela znaku towarowego, paczka zostaje zatrzymana, a towar zabezpieczony. Tu już pojawia się pierwszy problem, gdyż w takiej sytuacji pieniądze tracimy bezpowrotnie (a kto interesował się tematem ten wie, że „dobra” podróbka z Chin to koszt przynajmniej kilkuset złotych – ale i tak są znacznie tańsze od oryginałów).
W czym leży problem? W tym, że służbom granicznym nie trzeba nawet potwierdzenia producenta – wystarczy, że wygląd produktu wskazuje na próbę podszycia się pod znaną markę. Co istotne, służby często zakładają, że kupujący wiedział, co zamawia, zwłaszcza gdy cena, wygląd lub opis produktu nie pozostawiają złudzeń (a dzieje się tak dosyć często).
W takich sytuacjach nabywca nie tylko traci przesyłkę, lecz może zostać wciągnięty w spór dotyczący naruszenia prawa własności przemysłowej. Choć polskie prawo karne koncentruje się głównie na ściganiu tych, którzy produkują lub wprowadzają do obrotu towary z podrobionymi znakami towarowymi, to jednak konsument nie jest całkowicie wolny od ryzyka. Może zostać obciążony kosztami postępowania celnego, ponieść wydatki związane z utylizacją towaru, a w pewnych okolicznościach także stać się stroną w postępowaniu cywilnym dotyczącym naruszenia praw do znaku.
To nie żart, sporo osób już się o tym przekonało
Pamiętajmy, że że organy nie muszą udowadniać, że kupujący działał w złej wierze – często wystarczy, że z okoliczności wynika, iż powinien był wiedzieć, że za 30 złotych nie da się legalnie nabyć „oryginalnych” butów czy luksusowych perfum. To przesuwa odpowiedzialność na nabywcę i sprawia, że tłumaczenie „nie wiedziałem” przestaje być przekonujące.
I na tej podstawie Krajowa Administracja Skarbowa wysyła do „szczęśliwych” nabywców podrobionych produktów informacje o przekazaniu wniosku o ściganie w związku z próbą wprowadzenia na polski rynek podrobionych towarów. I niestety (chociaż trzeba uważać, bo oszuści pod KAS również się podszywają), te zawiadomienia to nie żarty, czy próba wyłudzenia danych, a początek realnych problemów.
Spokojnie, za taki „wybryk” raczej nikt nie trafi do więzienia. Jednak można narazić się na spore nieprzyjemności, a strata pieniędzy, które zapłaciliśmy za podróbkę, to dopiero wierzchołek góry lodowej.
Podróbki z Aliexpress czy Temu nie są warte swojej ceny
Choć konsument najczęściej nie odpowiada karnie za sam fakt nabycia podrobionego towaru na własny użytek, to jednak może ponieść skutki na gruncie prawa celnego i cywilnego. Przede wszystkim towar zostaje zatrzymany i zniszczony, a kupujący może zostać obciążony kosztami takiej procedury. W niektórych przypadkach właściciel znaku towarowego może wystąpić z roszczeniem o odszkodowanie za naruszenie jego praw, jeżeli uzna, że zakup przyczynił się do obrotu podrobionymi produktami.
Jeżeli natomiast organy celne uznają, że kupujący świadomie uczestniczył w obrocie podróbkami – na przykład regularnie zamawiał większe ilości – wtedy może wchodzić w grę odpowiedzialność karna za obrót towarami oznaczonymi podrobionym znakiem towarowym, zagrożona grzywną, ograniczeniem wolności, a nawet karą pozbawienia wolności. W praktyce więc nawet pozornie niewinny zakup „okazyjnej marki” może przerodzić się w problem kosztowny i kłopotliwy.
zobacz więcej:
28.04.2026 16:02, Piotr Janus
28.04.2026 15:14, Aleksandra Smusz

W banku ING całkowite trzęsienie ziemi. Mają ofertę jak Revolut, są taryfy nawet za 200 zł miesięcznie
28.04.2026 15:00, Jakub Kralka

Gmina jednym podpisem może pozbawić twoją działkę wartości. Jest jednak sposób, by odzyskać pieniądze
28.04.2026 14:31, Rafał Chabasiński
28.04.2026 13:47, Rafał Chabasiński
28.04.2026 13:09, Edyta Wara-Wąsowska
28.04.2026 12:41, Marek Śmigielski
28.04.2026 11:49, Mateusz Krakowski
28.04.2026 11:11, Edyta Wara-Wąsowska
28.04.2026 10:35, Mariusz Lewandowski
28.04.2026 10:14, Mateusz Krakowski
28.04.2026 9:32, Edyta Wara-Wąsowska
28.04.2026 8:38, Igor Czabaj
28.04.2026 7:50, Joanna Świba

Kult własności to mit. Boomerzy też byli tylko lokatorami, dopóki państwo nie dało im mieszkań za grosze
28.04.2026 7:07, Aleksandra Smusz
27.04.2026 18:52, Rafał Chabasiński
27.04.2026 16:54, Jakub Kralka
27.04.2026 16:03, Marcin Szermański

Erste Bank Polska zdradził swoje plany. Agresywna oferta oprocentowania i wirtualny operator telefoniczny
27.04.2026 16:02, Jakub Kralka
27.04.2026 15:18, Rafał Chabasiński
27.04.2026 14:32, Edyta Wara-Wąsowska
27.04.2026 13:41, Aleksandra Smusz
27.04.2026 12:59, Aleksandra Smusz
27.04.2026 11:45, Edyta Wara-Wąsowska
27.04.2026 10:55, Marek Śmigielski
27.04.2026 9:56, Marcin Szermański

Czy urząd może wyrzucić cię z własnego Facebooka? NSA odpowie na pytanie, które dotyczy każdego z nas
27.04.2026 9:17, Piotr Janus
27.04.2026 8:28, Rafał Chabasiński
























