1. Home -
  2. Prawo -
  3. Pobiła darczyńcę, ale zachowała mieszkanie. Wyrok SN dotyczący darowizny jest bezlitosny

Pobiła darczyńcę, ale zachowała mieszkanie. Wyrok SN dotyczący darowizny jest bezlitosny

W relacjach majątkowych między bliskimi prawo cywilne przewiduje swoisty bezpiecznik - możliwość odwołania darowizny w przypadku rażącej niewdzięczności obdarowanego. Jednak jak dobitnie przypomniał Sąd Najwyższy w swoim niedawnym orzeczeniu, korzystanie z tego prawa jest ograniczone określonymi ramami czasowymi. Nawet najbardziej drastyczne zachowanie, potwierdzone wyrokiem karnym, nie wystarczy do odzyskania nieruchomości, jeśli darczyńca przegapi ustawowy termin na reakcję.

Pułapka kalendarza, czyli rok na reakcję. Ważny wyrok SN dotyczący odwołania darowizny

Jak opisuje "Rzeczpospolita", fundamentem sporu, który trafił na wokandę Sądu Najwyższego, była kwestia interpretacji art. 899 par. 3 Kodeksu cywilnego. Przepis ten stawia sprawę jasno - darowizna nie może zostać odwołana po upływie roku od dnia, w którym darczyńca dowiedział się o niewdzięczności obdarowanego. Jest to termin zawity, co oznacza, że po jego upływie uprawnienie to bezpowrotnie wygasa.

W analizowanej sprawie darczyńcy przekazali krewnej nieruchomość, jednak relacje rodzinne uległy drastycznemu pogorszeniu. Punktem kulminacyjnym konfliktu było pobicie jednego z darczyńców przez obdarowaną - con zostało też potwierdzone prawomocnym wyrokiem karnym skazującym kobietę, wydanym jeszcze w czerwcu 2017 r. Problem polegał na tym, że oświadczenie o odwołaniu darowizny zostało złożone dopiero w lipcu 2021 r., a więc cztery lata po zdarzeniu, które stanowiło główną przesłankę pozwu.

Sprawa ta doskonale ilustruje przy okazji, jak ocena prawna stanu faktycznego może różnić się w zależności od sądu. Sąd Okręgowy, działając jako pierwsza instancja, początkowo przyznał rację powodom i nakazał zwrot nieruchomości, koncentrując się na nagannym zachowaniu obdarowanej.

Mimo to Sąd Apelacyjny w Białymstoku zmienił ten wyrok, słusznie zauważając, że główna przesłanka - czyli pobicie - miała miejsce na długo przed rocznym okresem poprzedzającym złożenie oświadczenia o odwołaniu darowizny.

Powodowie próbowali ratować sytuację, wskazując na inne, późniejsze zachowania krewnej, takie jak wysyłanie obraźliwych i wulgarnych wiadomości e-mail. Sąd Najwyższy, rozpatrując skargę kasacyjną, podzielił jednak stanowisko sądu drugiej instancji. Uznano, że o ile pobicie bez wątpienia jest rażącą niewdzięcznością, o tyle roszczenie z tego tytułu uległo przedawnieniu. Z kolei późniejsze incydenty słowne, choć naganne, nie posiadały takiego ciężaru gatunkowego, by samodzielnie uzasadniać odebranie własności nieruchomości.

Ciężar dowodu spoczywa na darczyńcy

Sąd Najwyższy podkreślił, że to na powodach (w tym przypadku darczyńcach) spoczywa obowiązek wykazania, że przesłanki do odwołania darowizny wystąpiły w ciągu ostatniego roku. W omawianej sprawie materiał dowodowy jednoznacznie wskazywał na uchybienie terminowi.

W konsekwencji Sąd Najwyższy oddalił zarzuty skarżących dotyczące braków w postępowaniu dowodowym, w tym braku formalnego przesłuchania pozwanej. Skoro bowiem termin minął, a późniejsze zachowania nie spełniały definicji „rażącej niewdzięczności”, badanie motywów działania obdarowanej było zbędne dla rozstrzygnięcia sprawy.

Wyrok ten jest wyraźnym sygnałem dla wszystkich, którzy rozważają odwołanie darowizny. Emocje i poczucie krzywdy, nawet te najbardziej uzasadnione moralnie, nie wystarczą, jeśli nie idą w parze z szybką reakcją prawną.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi