- Bezprawnik -
- Nieruchomości -
- Podatek od nieruchomości o 72 proc. wyższy niż w 2017 r. Kolejne miasta sięgają po maksymalne stawki
Podatek od nieruchomości o 72 proc. wyższy niż w 2017 r. Kolejne miasta sięgają po maksymalne stawki
Mieszkańcy Szczecina i Łodzi zapłacą najwyższy dopuszczalny podatek od nieruchomości w 2027 r. — radni w obu miastach przyjęli już stawki maksymalne. Podobne uchwały zapadły w Kołobrzegu, Rawiczu, Gubinie, Kościerzynie i Gorlicach. Nie wszędzie jednak samorządowcy zgadzają się z pomysłami prezydentów i burmistrzów.
Jesień to czas uchwał podatkowych. Kto już podniósł podatek od nieruchomości?
Minister Finansów i Gospodarki co roku wyznacza jedynie górne granice stawek; o tym, ile faktycznie zapłacą właściciele mieszkań, domów i lokali firmowych, decydują rady gmin. Na 2027 r. limit dla budynków mieszkalnych wynosi 1,29 zł za mkw. powierzchni użytkowej (obecnie 1,25 zł), a dla budynków związanych z działalnością gospodarczą — 36,49 zł za mkw. (obecnie 35,53 zł). Jeśli gmina nie przyjmie nowej uchwały, co do zasady obowiązują stawki z poprzedniego roku — dlatego właśnie październik i listopad to okres, w którym na sesjach zapadają decyzje istotne dla portfeli mieszkańców.
Szczecin, Łódź i mniejsze miasta sięgają po stawki maksymalne
W Szczecinie i Łodzi uchwały przyjęto w połowie października; oba miasta sięgnęły po pełny limit. Wśród mniejszych ośrodków szczególnie szybko zdecydowali się na to radni z Kołobrzegu, Rawicza i Gubina, a wyższe stawki będą obowiązywać także w Kościerzynie i Gorlicach. Na tym jednak lista się nie kończy, bo gotowe projekty podwyżek trafiły już pod obrady w Lublinie, Tarnowie, Bielsku-Białej, Wodzisławiu Śląskim i Rudzie Śląskiej. Ich autorzy liczą, że dodatkowe wpływy zasilą miejskie budżety kwotą od 1 do 5 mln zł rocznie.
Radomsko i Dziwnów bez podwyżek podatku od nieruchomości
Projekt uchwały nie przesądza jednak o wyniku głosowania. Prezydent Radomska argumentował, że wyższe stawki przyniosłyby miastu ok. 7 mln zł na inwestycje; radni byli innego zdania i dokument przepadł. Tak samo skończyła się próba podniesienia podatku w Dziwnowie.
Tego typu decyzje dobrze wyglądają w lokalnych mediach, ale dla przeciętnej rodziny różnica jest niewielka. Za mieszkanie o powierzchni 60 mkw. przy stawce maksymalnej trzeba będzie w 2027 r. zapłacić 77,40 zł, czyli o 2,40 zł więcej niż w tym roku. O ile więc gospodarstwa domowe podwyżki praktycznie nie odczują, o tyle dla przedsiębiorców rachunek wygląda już zupełnie inaczej: lokal użytkowy o tym samym metrażu będzie kosztował 2189,40 zł podatku rocznie, o blisko 58 zł więcej niż obecnie. Można się zatem domyślać, że to właśnie firmy — od sklepów po zakłady usługowe — odpowiadają za większość pieniędzy, o które spierają się radni.
Trzeba też pamiętać, że część tych kosztów prędzej czy później trafi do klientów w postaci wyższych cen. Tym bardziej warto sprawdzić, jak obniżyć podatek od nieruchomości — a jeśli gmina błędnie zakwalifikowała lokal, nadpłata za podatek od nieruchomości może zostać zwrócona.
Podatek od nieruchomości od lat rośnie w jednym kierunku
W 2017 r. maksymalna stawka dla mieszkań wynosiła 0,75 zł za mkw.; w 2027 r. będzie to 1,29 zł, czyli o ok. 72 proc. więcej. Nawet w porównaniu z 2022 r. górny limit poszedł w górę o ok. 45 proc., głównie za sprawą wysokiej inflacji, od której zależy coroczna waloryzacja — to dlatego tak mocno podskoczył podatek od nieruchomości w 2023 r.
Duże miasta z reguły korzystają z tej możliwości bez wahania — w ostatnich latach stawki konsekwentnie podnosiły m.in. Warszawa, Kraków, Gdańsk, Wrocław, Poznań, Katowice, Bydgoszcz, Olsztyn i Białystok. Wśród stolic województw poniżej limitu pozostają obecnie Rzeszów, Kielce, Opole, Gorzów Wielkopolski i Zielona Góra, przy czym w Rzeszowie do maksimum brakuje zaledwie grosza, a w Zielonej Górze mieszkańcy wciąż płacą mniej niż złotówkę od metra.
Wydaje się więc, że w większości samorządów decyzja na 2027 r. będzie formalnością, a spory takie jak w Radomsku pozostaną wyjątkiem. Ci, którzy zdecydowali się na rozłożenie podatku od nieruchomości na raty, powinni z kolei pamiętać, że ostatnią z nich trzeba wpłacić do 15 listopada.










