1. Home -
  2. Państwo -
  3. Prezenty pod choinkę to potencjalna pułapka. Sprawdź, kiedy fiskus się nimi zainteresuje

Prezenty pod choinkę to potencjalna pułapka. Sprawdź, kiedy fiskus się nimi zainteresuje

Jedną z wielu świątecznych tradycji jest wręczanie sobie nawzajem prezentów. Prezenty mają wartość, która może podlegać opodatkowaniu na kilka różnych sposobów.

Opodatkowanie prezentów podatkiem od darowizny praktycznie się nie zdarza w przypadku upominków wręczanych w rodzinie

Święta Bożego Narodzenia już niedługo. Niebawem zasiądziemy do wigilijnych stołów, podzielimy się opłatkiem i będziemy sobie nawzajem wręczać prezenty. Warto poświęcić nieco uwagi świeckiemu aspektowi świętowania, bo może on mieć całkiem istotne znaczenie z punktu widzenia przepisów podatkowych.

Nie da się ukryć, że nasze państwo tylko czeka, aż rzeczy o jakiejś wartości zmienią właściciela. Wyciąga wówczas rękę po swoją działkę. Konsumpcja opodatkowana jest podatkiem VAT, nasze zarobki podatkiem PIT, zbytki i nałogi akcyzą, a śmierć i upominki wręczane przy okazji tradycyjnych uroczystości podatkiem od spadków i darowizn. Na tle pozostałych jest to dość kontrowersyjna danina, której sens istnienia można śmiało zakwestionować. Niestety cały czas istnieje i nic nie wskazuje na to, by coś się miało w tej kwestii zmienić.

W praktyce podatek od spadków i darowizn jest zauważalnie mniej kłopotliwy, niż by się mogło wydawać. Wszystko dzięki zwolnieniom i bardziej atrakcyjnym progom kwotowym oraz stawkom, które ustawodawca uszeregował w trzy grupy podatkowe w zależności od stopnia pokrewieństwa darczyńcy i obdarowanego. Opodatkowanie prezentów świątecznych wydawać się wręcz czymś, co nie powinno zaistnieć. Diabeł jednak, jak to zwykle w takich przypadkach bywa, kryje się w szczegółach.

Przypomnijmy: kluczowym przepisem, wskazującym, kto należy do której grupy, jest art. 14 ust. 3 ustawy od spadków i darowizn:

Do poszczególnych grup podatkowych zalicza się:
1) do grupy I - małżonka, zstępnych, wstępnych, pasierba, zięcia, synową, rodzeństwo, ojczyma, macochę i teściów;
2) do grupy II - zstępnych rodzeństwa, rodzeństwo rodziców, zstępnych i małżonków pasierbów, małżonków rodzeństwa i rodzeństwo małżonków, małżonków rodzeństwa małżonków, małżonków innych zstępnych;
3) do grupy III - innych nabywców.

Mamy też art. 9 ust. 1, w którym znajdziemy kwoty wolne od podatku przypisane poszczególnym grupom. W ust. 2 znajdziemy zaś bardzo istotny haczyk.

Podatek od prezentów świątecznych może zaistnieć w szczególności w przypadku drogich prezentów wręczanych przez osobę należącą do III grupy podatkowej.

III grupa podatkowa to nie tylko Święty Mikołaj, Gwiazdor i Dziadek Mróz, ale też dużo częściej spotykane przypadki

Wbrew pozorom, III grupa podatkowa obejmuje całkiem sporo koligacji, które w codziennych relacjach rodzinno-towarzyskich rzeczywiście mogą się przytrafić. Zaliczymy do nich na przykład:

  • Partnerkę lub partnera pozostającego z obdarowanym w nieformalnym związku;
  • Kochanki i kochanów;
  • Przyjaciół rodziny niespokrewnionych z obdarowanym, w tym także "przyszywane ciocie" i "przyszywanych wujków";
  • Nowych partnerów rodziców, którzy pozostają z nimi w niesformalizowanym związku;
  • Dzieci nieformalnych partnerów;
  • Koledzy z pracy;
  • Szefowie, kierownicy i inni zwierzchnicy – jeżeli to my chcemy im wręczyć prezent, albo oni finansują je ze swoich prywatnych pieniędzy;
  • Świętego Mikołaja, gdyby istniał, a także jego wszelkie możliwe regionalne odpowiedniki;

Kwota 5 733 zł wcale nie jest tak wysoka, jak mogłaby się wydawać. W grę wchodzi droga biżuteria, sprzęt elektroniczny z górnej półki – na przykład komputery dedykowane graczom oraz flagowe smartfony. Warto jednak przypomnieć o tym, że kwoty wolne w podatku od darowizn obejmują pięć lat. Wystarczy co roku sprawiać osobie z III grupy podatkowej prezenty o wartości ok. 1 200 zł i pojawia się problem w postaci ich opodatkowania.

Jest też dobra wiadomość. Upominki w obrębie najbliższej rodziny mogą być całkowicie zwolnione z podatku nawet wtedy, gdy jakimś cudem wręczany przez nas prezent przekracza wysoką kwotę wolną 36 120 zł. Istnieje bowiem jeszcze tzw. grupa zerowa obejmująca małżonka, zstępnych, wstępnych, pasierba, rodzeństwo, ojczyma i macochę. W tym przypadku wystarczy w ciągu 6 miesięcy od otrzymania prezentu złożyć stosowną deklarację podatkową w Urzędzie Skarbowym.

Sytuacja komplikuje się dodatkowo, gdy darczyńcę i obdarowanego łączą relacje czysto zawodowe. Świąteczny upominek od szefa może spełniać przesłanki zastosowania art. 12 ust. 1 ustawy o podatku PIT, a więc uznania ich za przychód ze stosunku pracy. Oznacza to opodatkowanie prezentu normalnym podatkiem dochodowym od osób fizycznych.

Jak w tym przypadku rozróżnić przychód ze stosunku pracy od darowizny? Eksperci podatkowi zazwyczaj wskazują na źródło finansowania upominku. Jeżeli pochodzi on z firmowych środków obrotowych, to mamy do czynienia z tym pierwszym przypadkiem. Jeśli zaś nasz szef kupuje nam upominki ze swoich pieniędzy, to mamy do czynienia z darowizną.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi