- Bezprawnik -
- Edukacja -
- Podobno Polska nie chce mieć z Rosją nic wspólnego. Tymczasem w polskich szkołach trwa „rusyfikacja”
Podobno Polska nie chce mieć z Rosją nic wspólnego. Tymczasem w polskich szkołach trwa „rusyfikacja”
Chyba rzeczywiście nie do końca wyszliśmy z PRL-u. Widać to, zwłaszcza gdy temat schodzi na naukę języków obcych. Oczywiście bezsensowne jest obrażanie się na język jako taki, bo język trudno obwiniać o historię, podobnie jak bezcelowe byłoby wyszydzanie artystów wyłącznie z powodu ich przynależności narodowej. A jednak nie sposób nie zauważyć paradoksu – w kraju, który kategorycznie odcina się dziś od wszystkiego, co rosyjskie, wciąż tkwimy przy języku rosyjskim w systemie edukacji.

To dziwi, szczególnie gdy spojrzymy na potrzeby młodych ludzi i ich przyszłość. Niemiecki – choć także obciążony historią – łatwiej uzasadnić, bo nadal mnóstwo Polaków pracuje w Niemczech i znajomość tego języka ma po prostu sens użytkowy. Rosyjskiemu takiego ugruntowania brakuje, mimo że według ostrożnych szacunków poza Rosją tym językiem włada nawet 100 mln ludzi.
Niemiecki, francuski, rosyjski… czasami jedynym wyborem jest brak wyboru
Do szóstej klasy szkoły podstawowej dzieci uczą się jednego języka obcego. Sytuacja zmienia się w klasie siódmej, ponieważ wtedy obowiązkowa staje się nauka dwóch obcych języków nowożytnych. Pierwszym bezdyskusyjnie przytłaczająco wszechobecnym w polskich szkołach jest język angielski, a drugim... no właśnie.
Jako drugi język obcy szkoły oferują np. niemiecki lub francuski albo rosyjski. Do nauki tego ostatniego wbrew powszechnej polskiej niechęci do Rosji w części szkół uczniowie mogą być poniekąd zmuszani przez uniemożliwienie im łatwego dostępu do lingwistycznej alternatywy.
Prawo nie wskazuje bowiem, jaki drugi język obcy ma być nauczany – decyzję podejmuje dyrektor w porozumieniu z radą pedagogiczną i organem prowadzącym, biorąc pod uwagę możliwości kadrowo-organizacyjne. Jeśli bezproblemowy dostęp szkoła ma wyłącznie do rusycystów, wybór dla dyrektora chcącego mieć spokojną głowę będzie bezdyskusyjny. Ale czy kryterium łatwej dostępności nauczyciela powinno przeważać nad interesem ucznia?
Język rosyjski utrzymał się w ponad 2 tys. szkół w Polsce
Dane przywołane przez Rzeczpospolitą i bazujące na informacjach od MEN-u pokazują, że lekcje języka rosyjskiego są prowadzone w ponad 2 tys. szkół w Polsce, a jako języka dodatkowego uczy się go ponad 166 tys. dzieci. Rosyjski jest dostępny w 970 podstawówkach, 1133 szkołach średnich i 12 przedszkolach. W 44 szkołach podstawowych, 129 szkołach średnich i jednym przedszkolu rosyjski to jedyny język obcy.
W 2023 roku do egzaminu z rosyjskiego przystąpiło 1492 polskich ósmoklasistów, natomiast liczba nauczycieli rusycystów spadła w dwa lata z 2440 do 2127.
Na tablicy szkolnej odbija się cień PRL-u
Nie da się mówić o rosyjskim w polskiej szkole bez kontekstu historycznego. W PRL-u był to język narzucony Polakom i funkcjonował w edukacji jako symbol zależności politycznej. Nic dziwnego, że po 1989 roku nastąpiło gwałtowne odwrócenie trendu, a to angielski aspirował do języka obcego pierwszego wyboru Polaków. Rosyjski zniknął z kanonu, ale pozostał w systemie jako opcja podtrzymywana siłą przyzwyczajenia i dostępności kadry.
Język obcy to przede wszystkim narzędzie. Ma otwierać drzwi, ułatwiać mobilność i zwiększać szanse zawodowe. Jeśli młodzież uczy się go bez przekonania, tylko dlatego, że „tak wyszło” z powodu braku językoznawców, trudno oczekiwać efektów i wyniesienia z zajęć wartościowej lekcji na przyszłość. Może więc problem tkwi w tym, że edukacja wciąż nie nadąża za rzeczywistością, a cień PRL-u, mimo że coraz bledszy, nadal pada na tablicę?
Jasne, w romantycznej wizji języka można uczyć się przede wszystkim dla siebie – np. po to, żeby czytać książki w oryginale, ale oferowanie rosyjskiego tylko dlatego, że brakuje nauczycieli innych języków, chociażby obiecującego hiszpańskiego, to ewidentny falstart.
29.04.2026 16:01, Miłosz Magrzyk

Te czynności wymagają cofnięcia zastrzeżenia numeru PESEL. W innym wypadku nie będziesz mógł ich dokonać
29.04.2026 15:13, Marek Śmigielski

Skarbówka daje nową broń przeciwko oszustom. Wystarczy kilka kliknięć, by zgłosić podejrzaną fakturę
29.04.2026 14:31, Rafał Chabasiński
29.04.2026 13:47, Joanna Świba
29.04.2026 13:04, Marcin Szermański
29.04.2026 12:15, Aleksandra Smusz
29.04.2026 11:28, Marek Śmigielski
29.04.2026 10:28, Edyta Wara-Wąsowska
29.04.2026 9:46, Mateusz Krakowski
29.04.2026 8:22, Rafał Chabasiński

X stanie się platformą płatniczo-bankową. Elon Musk zapowiada darmowe przelewy, cashback i program oszczędnościowy
29.04.2026 7:35, Marek Śmigielski
29.04.2026 7:06, Filip Dąbrowski
29.04.2026 6:54, Aleksandra Smusz
28.04.2026 16:02, Piotr Janus
28.04.2026 15:14, Aleksandra Smusz

W banku ING całkowite trzęsienie ziemi. Mają ofertę jak Revolut, są taryfy nawet za 200 zł miesięcznie
28.04.2026 15:00, Jakub Kralka

Gmina jednym podpisem może pozbawić twoją działkę wartości. Jest jednak sposób, by odzyskać pieniądze
28.04.2026 14:31, Rafał Chabasiński
28.04.2026 13:47, Rafał Chabasiński
28.04.2026 13:09, Edyta Wara-Wąsowska
28.04.2026 12:41, Marek Śmigielski
28.04.2026 11:49, Mateusz Krakowski
28.04.2026 11:11, Edyta Wara-Wąsowska
28.04.2026 10:35, Mariusz Lewandowski
28.04.2026 10:14, Mateusz Krakowski
28.04.2026 9:32, Edyta Wara-Wąsowska
28.04.2026 8:38, Igor Czabaj
28.04.2026 7:50, Joanna Świba
























