1. Home -
  2. Finanse -
  3. Polacy oszczędzają jak na huśtawce - albo lokata, albo krypto. Nic pomiędzy

Polacy oszczędzają jak na huśtawce - albo lokata, albo krypto. Nic pomiędzy

Ponad 40 proc. Polaków trzyma pieniądze na lokatach bankowych, ale jednocześnie co ósmy badany sięga po kryptowaluty. Pomiędzy tymi skrajnościami zieje pustka — fundusze inwestycyjne, obligacje czy platformy oszczędnościowe cieszą się znacznie mniejszym zainteresowaniem. Taki rozkład oszczędności sprawia, że domowe budżety są bardziej podatne na wahania rynkowe, niż mogłyby być.

Lokata bankowa wciąż niezachwianym faworytem

Trudno o bardziej wymowny obraz polskich nawyków finansowych. Według badania przeprowadzonego w grudniu 2025 roku przez UCE RESEARCH na zlecenie platformy Raisin (próba 800 dorosłych osób w wieku 18–80 lat), lokaty bankowe to najpopularniejsza forma odkładania pieniędzy — korzysta z nich 40,5 proc. respondentów. Na dalszych miejscach plasują się standardowe konta oszczędnościowe (34,1 proc.) i ich promocyjne odmiany (26,5 proc.).

Te deklaracje korespondują z twardymi danymi makroekonomicznymi. Wartość depozytów gospodarstw domowych w Polsce przekracza 1,3 bln zł — wynika z danych Narodowego Banku Polskiego. Banki pozostają więc fundamentem, na którym Polacy budują swoje bezpieczeństwo finansowe.

Co ciekawe, przywiązanie do lokat wyraźnie rośnie z wiekiem. W grupie 18–24 lata lokaty wybiera niespełna co czwarta osoba (22,4 proc.), podczas gdy wśród respondentów w przedziale 75–80 lat — aż 63,6 proc. Zaufanie do depozytów bankowych szczytuje u osób w wieku 55–64 lat, gdzie sięga 52,9 proc.

Konta oszczędnościowe z kolei najchętniej zakładają kobiety (36,3 proc.) i osoby w wieku 25–34 lat (44,2 proc.). Interesujący jest też wpływ zarobków — wśród badanych z dochodem poniżej 1000 zł netto z kont oszczędnościowych korzysta 40 proc., a w grupie zarabiającej powyżej 9 tys. zł netto — 32,7 proc. Dla mniej zamożnych gospodarstw domowych konto oszczędnościowe pełni więc rolę podstawowej poduszki bezpieczeństwa.

Kryptowaluty doganiają obligacje skarbowe

Na przeciwnym biegunie finansowego ryzyka dzieje się równie dużo. Kryptowaluty i złoto cieszą się identyczną popularnością — po każde z tych aktywów sięga 13,1 proc. ankietowanych. To niemal tyle samo, ile wynosi odsetek osób korzystających z obligacji skarbowych (13,4 proc.), choć trudno o dwa bardziej odmienne produkty pod względem profilu ryzyka.

Najbardziej widoczna jest tu aktywność młodych mężczyzn. W kryptowaluty inwestuje 21,1 proc. mężczyzn wobec zaledwie 5,2 proc. kobiet. Jednocześnie blisko co czwarta osoba w wieku 18–24 lat (23,9 proc.) i podobny odsetek w grupie 25–34 lat (22,4 proc.) zalicza kryptowaluty do form oszczędzania, którym najbardziej ufa.

„Kryptoaktywa wciąż pozostają poza systemem regulowanym, na co od lat zwraca uwagę NBP. Jednocześnie zainteresowanie złotem czy walutami obcymi ma w Polsce głębsze źródła niż tylko bieżąca sytuacja rynkowa. To w dużej mierze efekt doświadczeń z okresu transformacji, kiedy stabilność instytucji finansowych była mniej oczywista niż dziś" — mówi Michał Piątek, dyrektor generalny Raisin w Polsce.

Złoto i metale szlachetne utrzymują przy tym wysokie zaufanie — blisko 40 proc. badanych w grupie 25–44 lat uznaje je za jedno z najbardziej wiarygodnych aktywów. Z kolei nieruchomości jako ochronę przed inflacją wskazuje 8,5 proc. respondentów, przy czym największe zainteresowanie jest wśród najlepiej zarabiających — 42,6 proc. osób z dochodem powyżej 9 tys. zł netto.

Strategia sztangi, czyli dziurawy środek portfela

Najistotniejszy wniosek z badania dotyczy tego, czego w portfelach Polaków brakuje. Między bezpiecznymi depozytami a ryzykownymi aktywami rozciąga się segment inwestycji o umiarkowanym ryzyku, który w dojrzałych gospodarkach stanowi trzon zdywersyfikowanego portfela. W Polsce ten segment pozostaje niepokojąco wąski.

Z akcji lub funduszy inwestycyjnych korzysta zaledwie 12,9 proc. badanych, a z internetowych platform inwestycyjnych — jedynie 5,6 proc. Oznacza to, że rozwiązania o średnim ryzyku cieszą się mniejszą popularnością niż kryptowaluty, które większość ekspertów lokuje znacznie wyżej na skali ryzyka.

Jak wynika z danych Eurostat i OECD, Polska należy do krajów UE o jednym z najniższych udziałów inwestowania gospodarstw domowych w akcje. Jednocześnie aż 38 proc. ankietowanych w badaniu Raisin wprost deklaruje brak zaufania do akcji i funduszy jako formy lokowania środków.

„Część Polaków nie przechodzi stopniowo przez kolejne szczeble ryzyka, tylko przeskakuje między ich skrajnościami. Może to wynikać z niskiego poziomu zaufania do klasycznych instrumentów rynku kapitałowego lub ograniczonej znajomości produktów pośrednich" — dodaje Michał Piątek z Raisin.

Taki układ oszczędności eksperci porównują do tzw. strategii sztangi (barbell strategy) — ciężar skoncentrowany jest na obu końcach, a środek pozostaje pusty. W inwestowaniu instytucjonalnym bywa to świadomy wybór, ale w przypadku gospodarstw domowych oznacza raczej lukę kompetencyjną niż przemyślaną taktykę.

Dlaczego brak dywersyfikacji boli konsumenta

Dla przeciętnego oszczędzającego konsekwencje są konkretne. Gdy stopy procentowe spadają, oprocentowanie lokat topnieje, a kto nie ma w portfelu innych instrumentów, traci siłę nabywczą oszczędności. Z drugiej strony osoba, która z lokat przeskoczyła od razu na kryptowaluty, naraża się na gwałtowne spadki wartości portfela — bez żadnego bufora w postaci obligacji czy zdywersyfikowanych funduszy.

W kontekście ochrony praw konsumenta warto pamiętać, że Bankowy Fundusz Gwarancyjny gwarantuje depozyty do równowartości 100 tys. euro na osobę w jednym banku. Ta gwarancja nie obejmuje jednak kryptowalut, złota fizycznego ani większości aktywów z ryzykownego końca „sztangi". Konsument, który przenosi oszczędności z lokaty na nieuregulowany rynek cyfrowych aktywów, powinien mieć pełną świadomość, że traci tę ochronę.

Co mogłoby zmienić nawyki oszczędzania Polaków

Zmiana wzorca oszczędzania wymaga działań na kilku frontach. Kluczowa wydaje się edukacja finansowa, o której od lat mówi się w kontekście reformy programów nauczania. Wiedza o tym, czym różni się obligacja od funduszu indeksowego i dlaczego dywersyfikacja portfela ma znaczenie, wciąż nie jest powszechna.

Warto też zwrócić uwagę na wymiar regulacyjny. Unia Europejska pracuje nad rozporządzeniem MiCA, które ma uporządkować rynek kryptoaktywów. Jeśli regulacje zwiększą przejrzystość i ochronę inwestorów, być może więcej Polaków zdecyduje się na świadome — a nie impulsywne — lokowanie środków w różnorodne instrumenty.

Na razie jednak, jak wskazują dane badania Raisin, finansowa „sztanga" w portfelach Polaków nie zapowiada szybkiego spłaszczenia. Większość z nas wciąż wybiera jeden z dwóch biegunów: albo pełne bezpieczeństwo lokaty, albo pełne ryzyko kryptowaluty. Środek pozostaje pusty — a to właśnie tam, zdaniem ekspertów, kryje się klucz do stabilnego budowania majątku.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi