1. Home -
  2. Codzienne -
  3. Policjanci wtargnęli na salę rozpraw i próbowali wylegitymować sędzię. Państwo policyjne?

Policjanci wtargnęli na salę rozpraw i próbowali wylegitymować sędzię. Państwo policyjne?

Policjanci, wezwani przez niezadowolonego z wyroku mężczyznę, zajechali na sygnale pod sąd i wtargnęli na salę rozpraw, w której odbywała się rozprawa. Próbowali wylegitymować sędzię. Za bezmyślną i bezprawnie przeprowadzoną interwencję, grożą funkcjonariuszom konsekwencje.

Paweł Mering23.10.2019 14:04
Codzienne

Policjanci wtargnęli na salę rozpraw

Jak opisuje Wyborcza, w Wydziale Cywilnym Odwoławczym Sądu Okręgowego w Poznaniu doszło do bezprecedensowego wydarzenia. Pewien mężczyzna, niezadowolony z wyroku w sprawie alimentów, zadzwonił po policję, informując, że sędzia — wyjaśniając motywy rozstrzygnięcia — znieważyła go.

Po chwili na sygnale zajechał radiowóz, z którego wyłonili się funkcjonariusze. Mimo że w sali rozpraw odbywała się już kolejna rozprawa, funkcjonariusze wtargnęli do środka, na co zostali przez sąd wyproszeni.

Jakiś czas później wrócili jednak do sali, tym razem z mężczyzną, który ich wezwał — żądając tym razem od sędzi dowodu osobistego celem wylegitymowania. Sędzia oczywiście dokumentu nie pokazała. Jak opisuje na swoim Twitterze jeden z poznańskich sędziów, zacytowany przez Wyborczą

Czy takie zachowanie policji było legalne?

Karygodne zachowanie funkcjonariuszy

Funkcjonariusze zostali wezwani na miejsce z powodu rzekomego znieważenia mężczyzny (który przegrał proces) przez orzekającą w jego sprawie sędzię. Trzeba od razu wskazać, że znieważenie jest przestępstwem ściganym z oskarżenia prywatnego, toteż policja nie ma żadnej mocy sprawczej, by móc ukarać ewentualnego sprawcę — tym bardziej w odniesieniu do sędziego, który jest chroniony immunitetem.

Dodatkowo, w sądzie funkcjonuje policja sądowa, która jest właściwa do podejmowania działań na jego terenie. To właśnie ta formacja powinna zostać oddelegowana do ewentualnych czynności, co się jednak nie stało. Funkcjonariusze z przybyłego patrolu mogli również nie mieć prawa wejść do sali rozpraw, z tego powodu, że co do zasady jedynie policja sądowa (i konwojenci) jest uprawniona do posiadania broni na terenie sądu, chociaż regulamin funkcjonujący w SO w Poznaniu nie do końca tę kwestię precyzyjnie reguluje.

Rzecznik wielkopolskiej policji, Andrzej Borowiak, sprawę tłumaczy tak, że zgłoszenie dotyczyło awantury pod salą rozpraw. Ponadto na miejsce wysłano młodych policjantów z 3-letnim stażem, którzy z podobną sytuacją nigdy się nie zetknęli. Młodzi funkcjonariusze przyznali także, że nie powinni byli postąpić w taki sposób, a pani sędzi należą się przeprosiny.

Sędziowie domagają się wyciągnięcia konsekwencji od funkcjonariuszy, którzy zachowali się w bezprawny sposób. Bądź co bądź, od policjantów z kilkuletnim stażem powinno się wymagać podstawowej wiedzy co do funkcjonowania porządku prawnego, którego mają przecież chronić.

Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi