1. Home -
  2. Państwo -
  3. Polska mistrzowsko wydaje cudze pieniądze. Szkoda tylko, że z własnymi tak nie robi

Polska mistrzowsko wydaje cudze pieniądze. Szkoda tylko, że z własnymi tak nie robi

Gdy Polacy słyszą, że Polska robi coś perfekcyjnie, pewnie wielu się zdziwi. Jak to? To Polska może coś robić perfekcyjnie? Ano może, jednak tylko wtedy, gdy nad naszą głową stoi ktoś inny i patrzy, na co wydajemy pieniądze. Wtedy ich rozdzielanie idzie perfekcyjnie. Gorzej, gdy trzeba wydać nasze, a nie unijne pieniądze.

Polska jest prymusem w wydawaniu środków unijnych. Potwierdza to szereg danych

Na potwierdzenie tego, że Polska jest prymusem w wydawaniu środków UE, można przywołać dane z analizy ADCO/ESAO, z których wynika, że Polska osiągnęła 99,4% absorpcji funduszy z polityki spójności (ERDF/CF) na koniec okresu 2014–2020. Wynik ten jest znacząco powyżej średniej unijnej (90,4 proc.).

Dodatkowo Polska jest głównym beneficjentem funduszu spójności – z raportu Ośrodka Studiów Wschodnich „A Glass Half Full Searching For New Sources Of Economic Growth in Central Europe” wynika, że Polska korzysta z około 40% całkowitego budżetu Funduszu Spójności, przeznaczonego dla mniej zamożnych państw UE.

To jednak nie koniec. Pomimo tego, że Polska jest w Unii Europejskiej od 2004 roku, to nadal ma do dyspozycji ponad 76,5 mld euro z polityki spójności, które są częścią nowej perspektywy budżetowej na lata 2021–2027.

Dysonans pomiędzy wzorowym wydawaniem środków z UE, a tych krajowych, jest aż nazbyt widoczny

Dlaczego Polska tak wzorowo wydaje środki, które nie zostały wypracowane u nas, tylko są przelewane z UE? Wbrew pozorom powód jest prosty. Każde środki, które pochodzą z UE, muszą być wydawane na konkretny cel, a proces ich wydatkowania musi być odpowiednio udokumentowany i rozliczany. Do tego dochodzą jeszcze wszelakie audyty, które służą sprawdzaniu, czy środki te nie są defraudowane.

Nie można pominąć tutaj także perspektywy utraty pieniędzy unijnych, gdyby Polska nie podchodziła tak rygorystycznie do ich wydatkowania.

Chyba nie muszę przypominać, że afery, które dotyczą wydatkowania środków publicznych, odbijają się szerokim echem właśnie dlatego, że nie ma jasno określonych reguł wydatkowania pieniędzy, znajdujących się w publicznych rękach.

Przez 20 lat członkostwa Polski w UE powstał także ogromny aparat urzędniczy, który po prostu specjalizuje się w wydatkowaniu pieniędzy unijnych. To z punktu widzenia czysto ekonomicznego jest dość dziwne, ponieważ ci ludzie mogliby na wolnym rynku wypracowywać większą wartość dodaną dla polskiej gospodarki, ale to nie zmienia faktu, że to właśnie sztywne ramy urzędnicze również przyczyniają się do braku widocznych nadużyć przy wydatkowaniu środków z EU. Niestety, na Węgrzech już nie mamy do czynienia z tego typu mechanizmami, co powoduje, że środki z UE są w tym kraju po prostu często rozkradane.

Można więc dojść do wniosku, że to właśnie obwarowanie wszelkimi zasadami sprawia, że wydatkowanie środków z UE jest tak transparentne. Szkoda tylko, że podobne zasady nie dotyczą środków z budżetu państwa i innych pieniędzy publicznych.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi