1. Home -
  2. Rodzina -
  3. Płatny narzeczony z ogłoszenia. Kobieta mnóstwo ryzykuje, by uniknąć uwag, że jest sama

Płatny narzeczony z ogłoszenia. Kobieta mnóstwo ryzykuje, by uniknąć uwag, że jest sama

Presja na małżeństwo w niektórych środowiskach jest tak silna, że kobiety stanu wolnego okłamują bliskich. Mówią im na przykład, że są w związku. Jednak utrzymywanie fikcji bywa kosztowne.

Aleksandra Smusz08.02.2026 13:37
Rodzina

Pracownica korporacji kłamie, że wychodzi za mąż

Marzena jest lekko po czterdziestce i pracuje w dobrze prosperującej firmie w dużej aglomeracji. Przeprowadziła się do niej z małej miejscowości położonej na drugim końcu Polski. Od lat posiada stabilną pracę i mieszkanie.

Wciąż pozostaje jednak niezamężna, bo nie poznała nikogo, z kim mogłaby zbudować stały związek. Ponieważ sytuacja ta jest już długotrwała, od pewnego czasu okłamuje rodzinę, że ma narzeczonego. Postanowiła mi opowiedzieć, co stoi za jej motywacją.

Eskalacja trudnych pytań przed kolejnymi rocznicami

Bliscy dość długo akceptowali, że Marzena nie założyła rodziny. Presja w tej sprawie przybrała na sile, gdy moja rozmówczyni skończyła 35 lat. Kolejna eskalacja trudnych pytań pojawiła się przed następną okrągłą rocznicą.

Wówczas bohaterka artykułu uznała, że najpierw powie bliskim, że poznała wartościowego mężczyznę, a po roku przekaże im, że się jej oświadczył. Później zaś, gdy zajdzie taka konieczność, ktoś odegra przed rodziną oczekiwaną przez nią rolę.

Pozorowanie bycia w poważnej relacji wiąże się z ogromnymi kosztami

Przedstawiona historia nie jest jednostkowym przypadkiem. Podobnie postępuje wiele kobiet, zwłaszcza żyjących niezależnie i pochodzących ze wsi lub z małych miejscowości. Niestety, tego rodzaju praktyki mają też swoją drugą stronę.

Dzieje się tak zwłaszcza wtedy, gdy fikcyjny obraz świata utrzymywany jest też w miejscu zatrudnienia (dla zachowania wewnętrznej spójności). Wówczas kreująca go osoba może znajdować się w sporym stresie, co niejednokrotnie przekłada się na obniżenie jej wyników w pracy.

Postępujące w ten sposób kobiety, a także mężczyźni, z czasem czują się zmuszeni do przedstawienia wyimaginowanej drugiej połówki bliskim.

Wówczas nierzadko staje się nim np. osoba odgrywająca za pieniądze ustaloną rolę. Wykonawców takich usług można znaleźć na popularnych portalach ogłoszeniowych.

Kontakt z ludźmi zarabiającymi na udawaniu partnerów bywa jednak pod wieloma względami ryzykowny. Umowy w takich sprawach spisuje się rzadko, bo tego rodzaju usługi świadczone są w szarej strefie.

Stąd skutkiem ubocznym ich braku mogą być szantaże, domaganie się większej ilości pieniędzy czy nadużycia seksualne.

Lepsze jest postawienie rodzinie granic w kwestii osobistych pytań i uwag

Koszty obsługi fikcyjnego projektu narzeczeństwa zazwyczaj znacznie przekraczają bowiem związane z tym zyski.

Zresztą nawet małżeństwo często nie rozwiązuje problemu presji. Po jego zawarciu zwykle pojawiają się pytania, kiedy na świat przyjdzie pierwsze dziecko, a potem drugie i trzecie.

Gdy zaś zdarzy się tak, że będzie ich kilkoro, w niektórych rodzinach kończy się to ironicznymi zarzutami o brak stosowania antykoncepcji.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi