- Home -
- Edukacja -
- Szkoła ma uczyć życia, a nie uczy nawet poszanowania prawa
Szkoła ma uczyć życia, a nie uczy nawet poszanowania prawa
Teoretycznie szkoła ma uczyć uczniów nie tylko matematyki, chemii, czy zasad języka polskiego, ale również radzenia sobie w dorosłym życiu. Ten ostatni aspekt jednak jest mocno dyskusyjny, zwłaszcza że szkoły w Polsce mają problem nawet z przestrzeganiem podstawowych praw. Chodzi o prawa dorosłych uczniów, czy raczej o odbieranie osobom pełnoletnim części uprawnień.

Szkoły mają pełną zdolność do czynności prawnych za nic
W większości przypadków pełną zdolność do czynności prawnych uzyskuje się w momencie ukończenia 18. roku życia (można jednak znaleźć reguły od tej wyjątki – to m.in. wcześniejsze małżeństwo, które również prowadzi do uzyskania pełnoletności, czy też brak uzyskania tych praw np. w przypadku ubezwłasnowolnienia).
Co jednak oznacza uzyskanie pełnoletności, a więc pełnej zdolności do czynności prawnych? To nie tylko możliwość legalnego kupienia alkoholu, czy zawarcia umowy, ale również możliwość decydowania o swoim własnym życiu. Osoba pełnoletnia nie musi już przychodzić nigdzie z opiekunem, może sama występować w urzędach, podpisywać umowy, wyjeżdżać za granicę, czy też decydować o swojej przyszłości (oczywiście z pewnymi ograniczeniami, na przykład wynikającymi z możliwości finansowych). Magiczna bariera 18 lat powoduje, że ustaje obowiązek nauki (zgodnie z art. 35 prawa oświatowego), a także pojawia się możliwość podjęcia pracy bez konieczności uzyskania zgody od rodziców, czy opiekunów prawnych.
Prawa dorosłych uczniów wciąż są łamane
Niestety, chociaż 18-latek może wsiąść w samochód (o ma prawo jazdy) i pojechać na drugi koniec kraju, nie pytając nikogo o zgodę, może zacząć karierę zawodową, czy podejmować samodzielne decyzje, w szkole jego prawa nie istnieją. W większości placówek oświatowych prawa dorosłych uczniów to mit, gdyż kontynuując naukę, wciąż trzeba usprawiedliwiać swoje nieobecności zwolnieniami od rodziców, a rodzice mają dostęp do dzienników elektronicznych, czy są zapraszani na wywiadówki, gdzie wciąż dostają informacje na temat ocen, czy zachowania swoich dorosłych już latorośli. Ponadto dorośli uczniowie często mają nawet problem samodzielnie zrezygnować z zajęć nieobowiązkowych (takich jak np. lekcje religii).
Szkoły nic sobie nie robią z faktu, że prawo pozwala osobom pełnoletnim na samodzielne stanowienie o własnym życiu. W niektórych placówkach wciąż praktykowane są telefony do rodziców, czy inne formy kontaktu w przypadku najdrobniejszych nawet problemów. A najsmutniejszy jest fakt, że resort edukacji nie zamierza nic zrobić z faktem, że prawa dorosłych uczniów (dodajmy nawet, że konstytucyjne prawa) są łamane. MEN w takich sytuacjach umywa ręce i wskazuje, że to dyrektorzy poszczególnych placówek odpowiadają za wewnątrzszkolne regulaminy, do nich więc należy kierować związane z tym pretensje.
Smutna rzeczywistość edukacji
Owszem, prawa dorosłych uczniów nie są łamane we wszystkich placówkach oświatowych – wszystko zależy bowiem od praktyk przyjętych w danej szkole. Mimo wszystko dzieje się to jednak nagminnie, co pokazuje pewną patologię systemu. Skoro 18-latek powinien wziąć odpowiedzialność za własne czyny, to m.in. szkoła powinna go na to przygotować. Przygotować, a nie opóźniać jego faktyczne wejście w dorosłość, przez odbieranie mu prawa do decyzji.
Wejście w dorosłość to burzliwy okres. Być może zatem drobny nadzór nad działaniem dorosłego ucznia faktycznie jest wskazany. Nie powinien on jednak wyglądać w taki sposób, że odbiera mu się prawo do podejmowania samodzielnych decyzji. Skoro szkoły nie potrafią tego zrozumieć, możliwe że potrzebne jest rozwiązanie systemowe, które na dobre ukróci te patologiczne praktyki.
14.03.2026 15:22, Joanna Świba

Gmina płaci za prywatne przedszkole, choć w publicznym są wolne miejsca. A prywatne na jednym dziecku mają sporą przebitkę
14.03.2026 13:12, Joanna Świba
14.03.2026 12:12, Aleksandra Smusz

VeloBank kusi przedsiębiorców premią do 3000 zł za konto firmowe. Warunki są przystępne, ale jest haczyk
14.03.2026 11:18, Filip Dąbrowski
14.03.2026 10:22, Miłosz Magrzyk
14.03.2026 9:56, Mateusz Krakowski

Pracodawca kazał ci udowodnić, że karmisz piersią. Nie miał do tego prawa. Grozi mu nawet 30 tys. zł kary
14.03.2026 8:40, Joanna Świba
14.03.2026 7:42, Piotr Janus
13.03.2026 19:43, Marcin Szermański
13.03.2026 15:33, Filip Dąbrowski
13.03.2026 14:28, Miłosz Magrzyk
13.03.2026 14:15, Aleksandra Smusz
13.03.2026 13:25, Marcin Szermański
13.03.2026 12:41, Piotr Janus

335 mln zł rocznie na bezdomne zwierzęta, a gminy nie kontrolują schronisk. 3/4 spraw o znęcanie kończy się umorzeniem
13.03.2026 11:22, Miłosz Magrzyk
13.03.2026 10:27, Aleksandra Smusz
13.03.2026 9:39, Rafał Chabasiński
13.03.2026 8:44, Aleksandra Smusz
13.03.2026 8:32, Mariusz Lewandowski

Ostatnia szansa, żeby otworzyć konto firmowe w Santanderze. Niedługo tej marki już nie będzie, a do zgarnięcia 3600 zł
13.03.2026 8:11, Filip Dąbrowski
13.03.2026 7:57, Jakub Bilski
13.03.2026 7:17, Joanna Świba
13.03.2026 6:29, Marcin Szermański
12.03.2026 17:50, Filip Dąbrowski

Kupują tonę książek za 500 zł i zarabiają na nich tysiące. Oto jak działa biznes z makulatury na Allegro
12.03.2026 15:35, Aleksandra Smusz
12.03.2026 13:03, Miłosz Magrzyk
12.03.2026 12:19, Miłosz Magrzyk























