108 000 zł na dziecko od państwa i zero efektu. 10 lat programu 500+ w liczbach
Wielokrotnie na łamach Bezprawnika poruszałem problem coraz gorszego wskaźnika dzietności w Polsce. Nie jest to zeszłoroczny problem, a już niemal równe 10 lat temu rząd Prawa i Sprawiedliwości wprowadził program 500+, który miał zachęcić Polaków do zakładania rodzin i rodzenia dzieci. Jak wiemy, nic z tego nie wyszło.

Socjal nie pomaga w walce z niżem demograficznym
Prawo i Sprawiedliwość wygrało wybory parlamentarne w październiku 2015 roku m.in. dzięki obietnicy wprowadzenia zasiłku 500 zł miesięcznie na dziecko. Początkowo program 500+ obejmował tylko drugie i kolejne dziecko w rodzinie, ale z czasem został rozszerzony także na pierwsze. Dokładnie mija 10 lat od wprowadzenia 500 plus, a bilans programu jest co najmniej dyskusyjny.
W ten sposób rodzice mogli otrzymać od państwa w sumie 108 000 na każde dziecko (500 zł x 12 miesięcy x 18 lat). Wydawałoby się, że jest to naprawdę spora sumka — a na pewno była nią w 2016 roku — która zachęci Polaków do rodzenia dzieci, a przez to do polepszenia wskaźnika dzietności w kraju. Niestety nic takiego się nie wydarzyło, przynajmniej nie w skali długoterminowej.
Liczba urodzeń w Polsce w poszczególnych latach
- 2010 – 413 tys. dzieci,
- 2011 – 388 tys. dzieci,
- 2012 – 386 tys. dzieci,
- 2013 – 369 tys. dzieci,
- 2014 – 376 tys. dzieci,
- 2015 – 369 tys. dzieci,
- 2016 – 385 tys. dzieci (wprowadzenie programu 500+),
- 2017 – 402 tys. dzieci,
- 2018 – 388 tys. dzieci,
- 2019 – 375 tys. dzieci,
- 2020 – 355 tys. dzieci,
- 2021 – 332 tys. dzieci,
- 2022 – 305 tys. dzieci,
- 2023 – 273 tys. dzieci.
Świadczenie 500+ miało odwrócić trend malejącej liczby urodzeń, ale udało mu się to tylko w latach 2016–2017, a więc na samym początku funkcjonowania programu. W 2016 r. liczba urodzeń była wyższa o ok. 4,34% r/r, z kolei w 2017 — o 4,42% r/r. W roku 2017 urodziło się jednocześnie o 8,94% więcej dzieci niż bezpośrednio przed wprowadzeniem 500+.
Czy można mówić o sukcesie? Niestety nie, bo w kolejnych latach liczba urodzeń w Polsce drastycznie spadła. Dane potwierdzają jednoznacznie, że od 500 plus nie rodzi się więcej dzieci — program okazał się kosztowną porażką demograficzną.
Program 800+ na ratunek dzietności
Ostatecznie program 500+ został podniesiony do kwoty 800 zł w wyniku decyzji PiS. Zmiany te weszły w życie 1 stycznia 2024 roku, już w czasie kadencji obecnie rządzącej Koalicji Obywatelskiej. Niektórzy komentatorzy uważają ten program za prawdziwą katastrofę.
Program mocno obciąża budżet państwa i — co najgorsze — nie spełnia swojego podstawowego celu, gdyż dzieci rodzi się coraz mniej. Warto zresztą spojrzeć na szerszy obraz tego, ile Polska przeznacza na świadczenia — analiza wydatków socjalnych w Polsce pokazuje, że struktura tych wydatków budzi poważne wątpliwości. Od momentu podwyższenia świadczenia z 500 na 800 zł w 2024 roku urodziło się w Polsce:
- 2024 – 252 tys. dzieci,
- 2025 – 238 tys. dzieci.
W roku 2024 liczba urodzeń spadła rok do roku o 7,35%, a w 2025 o 5,56% r/r. Ubiegły rok był katastrofalny pod względem demografii: urodziło się o aż 40,8% mniej dzieci niż w „najlepszym roczniku" 500+ i o aż 42,4% mniej niż w 2010 r. A przecież już wtedy narzekano, że rodzi się mniej dzieci niż np. w latach 90. XX wieku.
Coraz niższy wskaźnik dzietności — Polska się wyludnia
Można powiedzieć, że program 500+ — delikatnie mówiąc — nie sprawdził się w praktyce, a jego ulepszona wersja 800+ radzi sobie jeszcze gorzej. Problem jest jednak głębszy niż sam transfery pieniężne. Badania pokazują, że luka dzietności w Polsce jest ogromna — ponad połowa Polaków poniżej 40. roku życia deklaruje, że ma mniej dzieci, niż by chciała. Przyczyny tego stanu rzeczy są złożone: od braku mieszkań, przez niepewność ekonomiczną, po zmiany kulturowe i geopolityczne.
Fakty są brutalne — coraz niższy wskaźnik dzietności — Polska się wyludnia i żadne dotychczasowe działanie rządu tego nie zmienia. Niestety wszystko wskazuje na to, że 2026 rok przyniesie kolejny spadek liczby urodzeń, skoro zamykane są porodówki, a rząd nie podejmuje skutecznych działań w tej sprawie.
zobacz więcej:
16.03.2026 19:19, Marcin Szermański
16.03.2026 17:36, Mateusz Krakowski
16.03.2026 16:11, Piotr Janus
16.03.2026 15:13, Miłosz Magrzyk
16.03.2026 14:46, Marcin Szermański
16.03.2026 14:33, Piotr Janus
16.03.2026 12:34, Filip Dąbrowski
16.03.2026 11:36, Mariusz Lewandowski
16.03.2026 9:04, Filip Dąbrowski
16.03.2026 8:23, Miłosz Magrzyk
16.03.2026 7:38, Miłosz Magrzyk
16.03.2026 6:45, Miłosz Magrzyk
15.03.2026 18:27, Mariusz Lewandowski
15.03.2026 17:17, Mariusz Lewandowski

Emeryt ledwo wiąże koniec z końcem, ale jego mieszkanie jest warte 2 mln zł. Czy naprawdę jest biedny?
15.03.2026 16:20, Aleksandra Smusz
15.03.2026 15:15, Aleksandra Smusz
15.03.2026 14:17, Aleksandra Smusz
15.03.2026 13:19, Filip Dąbrowski
15.03.2026 12:03, Miłosz Magrzyk
15.03.2026 11:13, Rafał Chabasiński
15.03.2026 10:33, Piotr Janus
15.03.2026 9:54, Mariusz Lewandowski
15.03.2026 9:17, Jerzy Wilczek
15.03.2026 8:38, Filip Dąbrowski

Nowa ustawa daje prywatnej spółce banków monopol na dane Polaków. Ale nie sądzę, że kredyty będą droższe
15.03.2026 7:27, Filip Dąbrowski
15.03.2026 6:45, Mariusz Lewandowski
14.03.2026 23:11, Miłosz Magrzyk
14.03.2026 15:22, Joanna Świba



























