Nie uważam, że program PiS jest adresowany do nieudaczników życiowych, ale naprawdę karze on za każdy przejaw inicjatywy

Gorące tematy Podatki Społeczeństwo dołącz do dyskusji (704) 09.09.2019
Nie uważam, że program PiS jest adresowany do nieudaczników życiowych, ale naprawdę karze on za każdy przejaw inicjatywy

Jakub Kralka

Z dużą dozą prawdopodobieństwa należy przyjąć, że Prawo i Sprawiedliwość wygra kolejne wybory. Jednak tak jak inwestorzy każdego dnia zadają sobie pytanie o to, czy chcą inwestować w firmę sterowną przez Tima Cooka, tak ja zacząłem zadawać sobie pytanie o to, czy chcę inwestować w państwo sterowane przez Jarosława Kaczyńskiego.

Otóż w mojej ocenie Polska zarządzana przez PiS nie rokuje. Oglądając fragment wystąpienia Jarosława Kaczyńskiego na ostatniej konwencji programowej miałem wrażenie, że zaraz padnie coś w stylu: w 2023 roku pensja minimalna 4000 zł (tłum wiwatuje), po pauzie: a niech mnie piorun strzeli, niech będzie 4500 zł (tłum wiwatuje jeszcze głośniej).

Kiedy jednak odrzuci się na bok cały ten show i socjalistyczny entuzjazm, bardzo szybko zdamy sobie sprawę z tego, że po zrealizowaniu wszystkich postulatów programowych PiS (żeby było jasne, Lewica i Koalicja Obywatelska też momentami wcale nie są lepsze ze swoimi dopłatami do pensji minimalnej) w Polsce nie będzie się opłacało:

  • mieć poniżej 60 lat lub powyżej 26 lat
  • prowadzić działalności gospodarczej
  • zatrudniać ludzi
  • aspirować do stanowisk i wynagrodzeń oferujących wynagrodzenie nieznacznie powyżej pensji minimalnej
  • przedkładać życia zawodowego nad rodzinne
  • żyć, mieszkać, ale przede wszystkim oszczędzać ze względu na celowe i świadome prowokowanie mechanizmów odpowiedzialnych za wzrost inflacji

Prawo i Sprawiedliwość inflacją się nie przejmuje, ponieważ jego elektorat do tej pory oszczędności nie miał – albo ze względu na niskie zarobki, albo ze względu na niską wiedzę ekonomiczną, której brak również nie popycha do kumulacji kapitału na trudne czasy.

PiS twierdzi, że przywraca polskim rodzinom godność, ale to kłamstwo. PiS niczego nie przywraca, tylko robi to polska klasa średnia. I choć ta sama klasa średnia trochę dziwiła się, że tak niewiele wystarczy (bo pod koniec kadencji okazało się, że nawet kraść też można i wozić kolegów państwowymi samolotami) – trochę droższe zakupy, nieco wyższe rachunki za media – by wysłać polskie dzieci nad morze, tak druga kadencja PiS otwarcie już nosi tytuł „rachunek za światło”.

Pensja minimalna jest programem socjalnym

Pensja minimalna jest trudna do oceny. Z rynkowego punktu widzenia jest mechanizmem szkodliwym, ponieważ zmusza pracodawcę do zapłaty za wykonywanie pracy, która nie jest warta nawet takiego wynagrodzenia. Broni się jednak jako program socjalny, który nagradza fakt podjęcia pracy. Rzetelną ocenę pensji minimalnej w sporym stopniu zaburza też czarny rynek, ponieważ wiele umów w Polsce tworzonych jest w myśl zasady „tutaj pensja minimalna w umowie, a reszta pod stołem”. Takie osoby, choć to akurat mnie nie martwi, będą drugi największymi ofiarami windowania pensji minimalnej, ponieważ do ręki będą dostawały mniej.

Największymi ofiarami staną się osoby, które dziś zarabiają w okolicy 3, a nawet 3,5 czy 4 tysięce złotych brutto. Pracodawcom będzie trudno zapewnić im godny wzrost płac w sytuacji, gdy będą musieli w pierwszej kolejności finansować rosnące nieco zbyt dynamicznie pensje minimalne. Tym samym osoby, których wynagrodzenie opierało się na kompetencjach, będą relatywnie tracić – nie tylko dlatego, że zrównają się w wynagrodzeniach z mniej wykwalifikowanymi kolegami, ale też taki wzrost płac nie może nie odbić się na wzroście cen.

Jednoosobowa działalność gospodarcza do zarżnięcia

Rząd przebąkuje od pewnego czasu o uzależnieniu składek ZUS od dochodu. Jest w tym pewna pokrętna logika, ponieważ wiele osób ucieka na działalność gospodarczą, by uniknąć gigantycznych składek ZUS, jakie niesie za sobą umowa o pracę. Drugim powodem jest podatek liniowy. Walka z samozatrudnieniem miała odbywać się poprzez test przedsiębiorcy, jednak rząd z tego pomysłu się wycofał. Mówiąc wprost: cofnął czołgi znad granicy polskiego biznesu, by zaraz zrzucić na niego bombę atomową.

W Polsce kompletnie spłaszczył się temat emigracji uwarunkowanej politycznie. Jacyś dziadkowie w koszulkach KOD-u czy małolaty o fioletowych włosach krzyczą, że wyjeżdżają „z tego kraju” (po czym oczywiście nie wyjeżdżają). Emigracja gospodarcza, w odróżnieniu od emigracji politycznej, odbywa się w ciszy. Nie stukają klawiatury Facebooka i Twittera, tylko kalkulatorów.

Jeśli więc przedsiębiorca zarabiający 50 000 złotych miesięcznie + VAT (bo jest świetny, wiele ryzykował i sobie na to w pełni zasłużył), do kasy państwa odprowadzi najpierw ok. 12 000 zł VAT, potem jego zaległości podatkowe wyniosą jeszcze blisko 10 000 zł PIT i blisko 1500 złotych ZUS, choć tu składki podlegają częściowemu odliczeniu. W kieszeni zostaje mu około 40 000 złotych.

To masa pieniędzy. Ale to nie są pieniądze za to, że się wstaje i idzie do pracy, w której się nic nie robi. Ani za to, że zrobiło się gromadkę dzieci, z czym człowiek cywilizacyjnie mierzy się od tysiącleci i nie otrzymywał dotąd wynagrodzenia z tego tytułu. To pieniądze dla specjalisty, elity narodu.

Wprowadzając składkę ZUS od dochodu przy jednoczesnym braku limitu składek ZUS, 50 000 zł netto na działalności to zarazem 21 545 złotych składki ZUS – tak przynajmniej można szacować bazując na dzisiejszych zasadach wyliczania składek. I choć pomniejsza się przez to należy podatek PIT, to jednak przedsiębiorcy zostanie w portfelu mniej, niż 30 000 złotych.

Oberwą i mniejsi przedsiębiorcy, inspiracją do tekstu są wyliczenia „Rzepy”, która wskazuje, że dochody 20 000 złotych netto zaowocują wzrostem składek do przeszło 8 tysięcy. Przedsiębiorcy zostanie w kieszeni 10 000 złotych z lekką górką. Zabiorą mu już w podatkach połowę lub ponad połowę (zależy jak oceniać VAT) zarobków. Generalnie jak by nie liczyć, każdy przedsiębiorca będzie do ręki dostawał mniej więcej połowę swojego podlegającego opodatkowaniu i oskładkowaniu dochodu. To fundamentalna i nieco barbarzyńska zmiana, za którą nie przemawiają racjonalne względy. Podczas, gdy globalna gospodarka zmierza raczej ku modelowymi, w którym składki ubezpieczeń społecznych są jednolite dla wszystkich, a resztę oszczędzania organizuje się we własnym zakresie, Polska chce zmuszać do odprowadzania gigantycznych składek ZUS. A co daje w zamian? Może chociaż jakieś preferencyjne warunki dziedziczenia tych składek?

Zresztą, ta rozmowa nie ma sensu, bo w niej chodzi o przepłoszenie z kraju polskiego biznesu – a przynajmniej takie będą konsekwencje.

Przez lata na łamach Bezprawnika ostrzegałem przed Partią Razem

Wskazując jednocześnie, że już teraz mamy w kraju realizowany pokraczny, prawicowy socjalizm. Pokraczny socjalizm zmienia się już powoli w zupełnie realny socjalizm, w którym okładana po głowie klasa średnia jest ciągnięta ku dnu, by zapewnić poparcie polityczne populistycznej partii wśród najniższej klasy wyborców. Nie zgadzam się na nazywanie ich „nieudacznikami życiowymi”, jak próbował to kreślić jeden z liberalnych portali. Ale też z jakiegoś powodu ci ludzie znaleźli się w tym miejscu społeczeństwa, w którym są, a państwo z aspiracjami nie może być ich zakładnikiem w ustalaniu swojego modelu. Ponieważ jakość życia niejako warunkuje jakość państwa, a nie programy socjalne. Wolelibyście być skromnym pracownikiem fizycznym w Niemczech czy beneficjentem socjalu w Mołdawii?

Konsekwencje będą takie: przedsiębiorcy będą znikać. Przeprowadzać się za granice, nawet realnie i urzędy skarbowe będą bezradne. Bo Polska jako państwo już nie rokuje, nie z tak rozłożonymi nakładami w gospodarce, a to z kolei sprawia, że nie tylko nie warto w takim systemie podatkowym prowadzić interesów, ale też nie warto tutaj mieszkać – w kraju z niestabilnym systemem wartości, gardzącym klasą średnią, z populistycznymi politykami, któremu grozi inflacja rozdmuchiwana rozdawaniem pieniędzy pod byle pretekstem, jeżeli tylko może wywołać to efekt polityczny.

Władza naszego kraju nie myśli o przyszłości, oni nie mają bladego pojęcia czym Polska ma być za 20 lat, gdzie się widzimy w konfrontacji z Rosją, Chinami, Unią Europejską czy wyzwaniami cyberbezpieczeństwa. Gospodarka kraju stanie nad przepaścią, by Jarosław Kaczyński i Grzegorz Schetyna mogli przez moment poczuć się ważni.

704 odpowiedzi na “Nie uważam, że program PiS jest adresowany do nieudaczników życiowych, ale naprawdę karze on za każdy przejaw inicjatywy”

  1. Prognoza jest prosta i przerażająca. Wygrana pisu większością konstytucyjną, rozpoczęty polexit w 2020, zapaść gospodarcza w 2023 i ucięcie programów socjalnych, sfałszowane wybory w tym samym roku, dyktatura na całego 2024 oraz odcięcie fejsbuków itp, do młodych w końcu trafia co sobie zgotowali, wyjście na ulicę w 2025, powtórka z Ukrainy, wojna domowa, krwawy przewrót. 2026 odbudowa normalności. 2030 jako taka normalność ale bieda na całego, powrót populistów. 2035-2040 powtórka z rozrywki.

      • PiSowi na rękę jest wszystko co pozwoli im pozostać przy władzy i uniknąć odpowiedzialności karnej. Układają program wyborczy wyłącznie pod to kryterium.

      • A widzisz te głosy w UE o cięciu dofinansowania w zależności od poziomu demokracji? Te głosy są realne. To teraz odpowiedz po co pisuarom unia skoro nie będzie można z niej doić a będzie wytykała nam brak demokracji? To w takim dużym uproszczeniu, ale mam nadzieję że pozwoli nie tylko Tobie widzieć zależności przyczynowo-skutkowe tego co nam dziś się w pale jeszcze nie mieści… Masakra…

        • No i to jest właśnie m.in. Twój problem. Większość przeciwników PiSu ma ich za debili, a oni doskonale wiedzą co robią. Oczywiście, robią to, co każda grupa chcąca dojść lub utrzymać się przy władzy – dbają o odpowiednie poparcie od odpowiednio licznych grup społecznych.
          Dlatego mogli sobie pozwolić na niszczenie sędziów czy nauczycieli. I z tego samego powodu nie mogą sobie pozwolić na wyjście z Unii Europejskiej. Bo zwolenników członkostwa w UE jest miażdżąca większość. Do tego dodaj łatwość przeprowadzenia kampanii negatywnej wobec wyjścia z UE.
          Niedocenianie przeciwnika jest często przyczyną porażki.

          • Przesadzasz. PiS nie ma jakiegoś planu na 10 kroków w przód.
            Niszczenie podstaw państwa prawa, zniszczenie reformy emerytalnej (wydłużenia wieku emerytalnego) , niszczenie gospodarki wskazuje na to że PiS nie ma żadnego „planu”.
            Planem jest dziel i rządź na bieżąco.

            Przy pełnym posiadaniu telewizji publicznej i po „repolonizacji” innych mediów ugranie zwolenników wyjścia z UE to pestka.
            Przykładem niech będzie nagonka antyemigrancka – gdzie przy użyciu mediów rządowych jako główne zagrożenie w ciągu niecałego roku motłochowi sprzedano migrantów.

          • Nie ma planu na 10 kroków w przód, ale ma sprawny plan reakcji na każdy krok opozycji.

          • Zbyt uogólniasz moją wypowiedź. Ale tak, mam większość pis dla debili, nie mówiąc już o ich wyborcach. I nigdy nie przekona mnie nikt że taki Suski jest inteligentny. Nie zmienia to faktu że jest tam wielu cwanych lisów i że Kaczyński to bardzo dobry strateg. Ale chyba nikt nie ma wątpliwości że jak zabraknie go to liski się zagryzą. Co do Unii mówisz o tu i teraz. Oczywiście że tu i teraz ludzie chcą być w Unii. A dlaczego? Bo widzą jej kasę. Czy to na ulicach (dosłownie) czy to rolnicy, etc. Ale powiedz mi co się stanie gdy tvpis wraz z politykami będzie (to już wtedy może być zgodne z prawdą) za jakiś czas walil miesiącami że Unia dyktuje jak ma się w PL rządzić. Unia blokuje reformy sądownictwa „kasty”. Unia narzuca nam imigrantów. Wpłacamy do Unii więcej niż dostajemy przez to mamy mniej na wasze pensje 500+ trzynastki itp.?? Tylko mi nie mów że to jest nierealne, bo tu nie trzeba wielkiej wyobraźni. Co wtedy zrobi elektorat? Nadal większość będzie za Unią?

          • Nie wiem kto Suskiego by bronił xD

            W każdym razie, takie zarzuty wobec UE łatwo odeprzeć i przeprowadzić kampanię o tym, co stracimy na wyjściu. Nie, wyjście z UE, nawet przy użyciu tuby TVP, nie jest w najbliższym czasie (liczonym w latach) możliwe.

      • Dziś nie.
        Jutro, gdy będzie na kogo zwalić walącą się gospodarkę a mocodawcy PiS z Rosji przycisną – jak najbardziej tak.

    • Porada lekarska (darmowa): mniej GW, TVN i podobnych. Trudno potraktować poważnie to co napisałeś, nawet jeżeli założymy grubą przesadę. Może zechcesz jednak podać konkretne przejawy (przecież rządzą już 4 lata) pierwszych kroków do polexit, dyktatury i odcięcia FB (jakieś ACTA XX?).
      Głównym problemem jest brak sensownej, współpracującej opozycji, która powstrzymywałaby zapędy rządzących i reprezentowała interesy innych grup, niż beneficjenci programów socjalnych.

        • Oglądam i TVP, i TVN. Ci drudzy robią to samo tylko bardziej cwanie, TVP – bardziej łopatologicznie. Prawda niespecjalnie lezy pośrodku więc trzeba się posiłkować innymi mediami, obserwacją rzeczywistości i próbować własnej analizy. Ciekawe dlaczego PO przegrało wybory mając w TVP takiego Lisa, który śpiewał Tuskowi „100 lat”. Uwazam, ze przed 2015 było znacznie gorzej niż teraz.

          • Rany…

            Powiem tak, ja telewizji nie oglądam w ogóle. Ale widziałem i TVP i TVN. Tego nie da się porównać, nie ważne jakbyś się starał. Z wielu względów.

            Po pierwsze i przede wszystkim, TVN mnie nic nie kosztuje. Na TVP składamy się wszyscy.

            Po drugie, no nie ma bata, żeby postawić znak równości z tą różnicą, że „jedni są bardziej cwani”. W TVN znajdziesz materiały przeciwko PiS i PO, tak samo jak Wyborcza grzała temat taśm u Sowy. PiS tego w życiu nie zrobiłby.

            Po trzecie, takie Wiadomości to nie są już Wiadomości. Nie pełnią funkcji informacyjnej. Z programu informacyjnego TVN dowiesz się o tym co dzieje się w kraju. Z programu TVP dowiesz się, że PiS jest dobry, a PO złe.

            Lis śpiewał sto lat premierowi? W jego programie? Chociażby jeden najmniejszy pasek Wiadomości to policzek w stronę inteligencji, pomyślunku. Tamto, co najwyżej było uprzejmością w stronę ważnego polityka.

            I nie, nie lubię Lisa. On jest akurat stronniczy, ale przywołany przykład to nic w porównaniu do tego co teraz się robi.

            Nie, nie było gorzej. Łamane są wszelkie standardy dziennikarskie, Karta Etyki Mediów i prawo. To nie są dziennikarze. Nie bez powodu pozwalniali nieprzychylne osoby. Mówiąc, że było gorzej, to bycie albo ślepym, albo głupim, albo zapominalskim, albo zindoktrynowanym, albo trollem.

          • Nie zgadzam się z większością tego, co napisałeś, a w zasadzie z wszystkimi Twoimi tezami. Trzeba by długo i dużo pisać, jednak zyję z czego innego i nie za bardzo mam czas. BTW. Dlaczego większość ludzi z którymi dyskutuję- a reprezentują inne poglądy niż moje- ma tendencje do obrazania mnie? Jest to symptomatyczne…Przyszło Ci kiedyś do głowy, ze Twoje ostatnie zdanie moze się odnosić również do Ciebie? Tak więc nawet gdybym miał czas, takie zachowanie zamyka dyskusję.

          • Przyszło. Jednak nie sposób w racjonalny i logiczny sposób uargumentować takie podejście, tak jak nie sposób zrobić to logicznie w sprawach antyszczepionkowców.

            Fajnie też nie zgadzać się z opłacaniem TVP z podatków, albo łamaniem Karty Etyki Mediów. Jeden pasek wystarczy, aby złamać co najmniej 3 zasady:

            – obiektywizmu
            – oddzielenia informacji od komentarza
            – szacunku i tolerancji

            Lecimy z paskami:

            „Katastrofa Trzaskowskiego zagraża Wiśle”, „Trzaskowski zawiódł, rząd interweniuje”, „Platforma Obywatelska obiecuje złote góry”, „PiS gwarantuje wzrost zamożności Polaków”.

            Pokaż mi interpretację, która nie łamie KEM. Nawet nie zagłębiam się w treść już przekazu, bo tam jest jeszcze gorzej.

            PS. Żeby nie być gołosłownym, to KRRiT zamówiła raport, który wskazał na propagandowy charakter programu.

          • PS2. Dzisiejszy kwiatek TVP Info: „Nieświeżaki-Platformiaki. I ich śmiesznopaki”. To powinno zakończyć wszelką dyskusję na temat syfu jakim jest telewizja publiczna. Na takie coś po prostu nie ma argumentów. :)

      • Korzystając (jeszcze) z prawa do wolności wypowiedzi zaprezentowałem swoją wizję przyszłości a ciebie najwidoczniej ta wolność uwiera, skoro stosujesz personalne wycieczki, dyktując mi co mam czytać, słuchać, oglądać. Zatem, jak kolega poniżej, również ci zaproponuję propagandową tvp, tam z pewnością znajdziesz coś dla siebie.

        • Znaczy to takie było sajens-fikszyn? Jeżeli jednak nie – proszę powtórnie o te konkrety: kto już siedzi za przekonania polityczne? Który artykuł Konstytucji jest łamany? Jakie konkretnie dane ekonomiczne wskazują na zbliżającą się zapaść gospodarczą? Gdzie i w jaki sposób ograniczane jest prawo do wypowiedzi? Chętnie posłucham…

          • Nie czytaj komentarzy stojąc z czterema harnasiami w biedronkowej kolejce. Wróć do domu, obejrzyj pokornie panią holecką i jej „wiadomości” po czym usiądź wygodnie, nalej sobie rzeczonego harnasia i przeczytaj moją wypowiedź ponownie, powoli i ze zrozumieniem. Jeśli nadal nie będziesz jej rozumiał wróć tutaj to chętnie ci wyjaśnię.

          • Może powtórzę: Dlaczego większość ludzi z którymi dyskutuję- a reprezentują inne poglądy niż moje- ma tendencje do obrazania mnie?
            Ja tutaj, taki Janusz od Harnasia I Biedronki, a Ty – błyszczący wiedzą, obeznaniem i wiedzący lepiej światowiec pijący zapewne najlepsze bourbony. Chylę głowę z pokorą, nie przed Holecką ale przed Tobą.
            Powiem Ci szczerze: jest jesień w ogrodzie i nie mam czasu ani na Panią Holecką (BTW wielkimi literami się to pisze) ani na jałowe dyskusje. Na dodatek, po tym jak potraktowano na UMK w Toruniu prof. Nalaskowskiego za nieprawomyślność, zbiera mi się na wymioty nad taką nieomylną światowością.

  2. „Jeśli więc przedsiębiorca zarabiający 50 000 złotych miesięcznie + VAT (bo jest świetny, wiele ryzykował i sobie na to w pełni zasłużył)”
    Jeżeli przedsiębiorca zarabia 20 razy więcej niż pracownik (40k przykład z artykułu i jakieś 2k na rękę pracownika) bo jest specjalistą i elitą narodu to nic tylko przyklasnąć pomysłom Jarka. W Polsce ta elita narodu zamiast dorabiać się pokoleniami, chce kosztem pracowników być na poziomie finansowym kolegów z zachodu.

    „Ale to nie są pieniądze za to, że się wstaje i idzie do pracy, w której się nic nie robi. ”
    No tak, ludzie nawet za najniższą krajową chodzą do pracy drapać się po tyłkach.

    • Jednym słowem 20 lat nauki, zdobywania doświadczenia i zapierdzielania po 14 godzin dziennie to za mało żeby dużo zarabiać? To kiedy można? Ile wysiłku trzeba włożyć według Ciebie żeby to było moralnie uzasadnione???

    • Tylko że zanim on te 50k zarobił, to zaryzykował np swoim majątkiem albo czasem. A poza tym niby jakim kosztem pracowników? 50k to się na JDG jedboosobowo robi.

      Jeżeli jest specjalistą to niby dlaczego miałby nie zarabiać tyle co koledzy z zachodu? Gorszy jest bo się w Polsce urodził czy co?

    • Ale przecież nie ma mowy w artykule że zatrudnia pracownika za 2k samemu zarabiając 40k.
      Swoją drogą ten pracownik (gdyby takowy był), może się dokształcić, nabyć doświadczenie i zmienić pracę. Czy to tak nie działa?

  3. Temat rzeka – od 30 lat mamy przemiany,a adm.panstwa i wymiar sprawiedliwosci jak w XIXw. O służbie zdrowia i PKP z grzeczności nie powiem „g…no”. Przkladem polskiego dziadostwa jest np.czytanie wyroku ws Amber Gold od maja 2019r.i dopiero teraz ktoś dopisał do kpk z 1997r.jedno zdanie,które ma takie czynności sądowe uprościć. I tak mamy wszędzie gdzie politycy próbują zarządzać krajem. A przeciez np.prezes Jarosław-od początku lat 90-tych nie pobrudzil rak uczciwa praca, wiec jakie moze mieć pojęcie o funkcjonowaniu kraju/narodu czy pracy ludzi. Jezeli chodzi o dziedziczenie skladek to mamy najmniej sprawiedliwy system emerytalny na świecie,bo małżonek niepracujący dziedziczy 100% składek, a ten co pracował może tylko wybrać większe świadczenie i jego składki przepadają.

  4. hmm skoro Pan Prezes Jarosław zadekretował nam ‚najniższą krajową’ na 4k PLN to dlaczego nic nie wspomniał, że ‚średnią krajową’ ustala na 12k PLN, cenę masła na 4pln za 200g, cukru na 1,50pln za kg? po co się ograniczać?

  5. Nigdy u nas nie było dobrze, ani za postkomuchów, ani za liberałów ani za prawicowców. Przedsiębiorca zawsze był frajerem wartym jedynie oskubania. Ale z drugiej strony… samozatrudnionych jest ponad 2 miliony . Wraz z rodzinami będzie to kilka milionów ludzi i co… widzicie organizację tych osób? Jakieś protesty, marsze? NIC. Czy przedsiębiorcy masowo odwiedzają biura poselskie manifestując swe niezadowolenie? Otóż NIE. Dlatego zostaniecie oskubani. Ja z wolna szykuję się do przeniesienia firmy do Rumunii. Tam mam 1% podatek przychodowy, nie ma ZUS, nie ma interpretacji podatkowych. Jest Prostota – od każdej stówki na fakturze 1 zł. do rumuńskiego fiskusa. Koniec, kropka, amen. I nie ma znaczenia czy na tej fakturze na 100 zl. zarobiłeś 99 zł. 55 czy 2 zł. Biznes musi być tak skalkulowany aby się opłacał. Wiem, trzeba zmienić rezydencję podatkową. Cóż pół roku tam, pól roku w Polsce. Rumunia jest cieplejsza, niedaleko i podatkowo jak dla mnie bardzo przyjaźna.

  6. Oczywiście że wprowadzenie takiego prawa spowoduje lawinowe zamykanie JDG, a i też w wielu przypadkach fizyczną przeprowadzkę za granicę. Nikt nie będzie dobrowolnie tyrał na pisowskich nierobów.

  7. Jeszcze sprawa klimatu i środowiska.

    1. Mój ojciec umarł na raka płuc – wiem jak to wygląda.
    2. Jesteśmy chodzącymi filtrami i coraz więcej ludzi choruje. Statystyki zachorowań na raka rosną lawinowo w PL. Od raka ginie rząd wielkości więcej ludzi niż w wypadkach samochodowych. A Polacy przejmują się….. zamachami terrorystycznymi.
    3. Polska jest najbardziej zatrutym krajem w europie. A Prezydent i Premier opowiadają kocopały, że Polska węglem stoi,

  8. Ciekawy tekst, w sumie moglibyście pociągnąć temat dalej.
    W teorii, wszystko jest dosyć proste. Jak już PiS całkowicie zniszczy polską gospodarkę, to się wyprowadzimy lub przeniesiemy swoje biznesy do krajów ościennych, żeby zwiać przed fiskusem. W praktyce jednak, polskie prawo ma jakieś kretyńskie przepisy które obarczają takie decyzje ogromnym ryzykiem. Nie wiem, jak jest możliwe, że np. mieszkasz w Czechach, tam założyłeś firmę, prowadzisz interesy w Polsce i…fiskus stwierdza, że tu masz centrum interesów osobistych, więc masz tu płacić podatki, również wstecz, jeśli wcześniej płaciłeś w nowym kraju. Możesz mieszkać nawet w Dubaju, ale pan z US stwierdzi, że masz ciocię w Radomiu, więc masz płacić tu podatki.
    Jest to barbarzyństwo, ale IMHO tylko to powstrzymuje przedsiębiorców przed formalnymi przenosinami biznesu do krajów z niższymi daninami, lepszymi ubezpieczeniami społecznymi, itd.

  9. Znów DEBILNY SYMETRYZM !!!

    Pisz dalej o złym Schetynie i zdziw się za miesiąc większością konstytucyjną PiS.
    Symetryzm prowadzi do tego, że potencjalni wyborcy nie PiSu zostaną w domu, podczas gdy wyznawcy PiS karnie pójdą do wyborów.

  10. Wszystko mi się w tym tekście podoba poza dwoma rzeczami.
    Pierwsza : „przedsiębiorca (…) bo jest świetny, wiele ryzykował i sobie na to w pełni zasłużył”
    Niestety praktyka w Polsce pokazuje że jednak zwykle nie ryzykował, nie zasłużył i nie jest świetny.

    Druga: Cały tekst o PiSie, a potem nagle nie wiadomo czemu taka wrzutka :
    „Przez lata na łamach Bezprawnika ostrzegałem przed Partią Razem”
    Rozumiem że z programem Razem też się autor nie zgadza, ale nie widzę sensu takiego symetryzmu w tym artykule, jeśli autor nie przytacza jakichś argumentów. No i program Razem przynajmniej jest neutralny budżetowo [nie zwiększa obciążenia państwa].

  11. Czy można liczyć na rzetelny artykuł (z konkretami, przykładami) jak i czy się opłaca przenieść/założyć JDG w Czechach? Mowa o scenariuszu: żyję, pracuję i osiągam dochody w Polsce, a z Czechami mam tylko tyle wspólnego, że mam tam założoną działalność gospodarczą.

  12. A ciemny lud myśli że piniondze produkują bankomaty. Czyli jednak opłaca się być leniem i nieudacznikiem. Zlitują się i skapną coś. A ci obrotni niech się martwią o siebie. Mieli odwagę zakładać firmy to muszą mieć odwagę na jej prowadzenie. Ehhhh co będzie z naszymi dziećmi ???

  13. to po co wprowadzili ustawy, które pozwalają im na fałszowanie wyborów? Po co z TK zrobili fasadę? Po co wprowadzili sędziów dublerów? Po co zorganizowali grupę przestępczą w Ministerstwie Sprawiedliwości?

  14. Trzeba zatrzymać ten obłęd póki będzie za późno.
    Testy przedsiębiorcy, zniesienie 30x na ZUS, zaraz ZUS od dochodu dla wszystkich JDG.
    PiS nadal zaprzecza że niektóre z tych pomysłów wprowadzi ale nie łudźmy się. Chodzi o wyciągniecie pieniędzy na socjal dla innych. Nie na motywowanie ich i nagradzanie za pracę ale na socjal. Redystrybucja dóbr już to słyszeliśmy kiedyś. Dawanie do łap gotówki, kiedy usługi społeczne jak żłobki, przedszkola, szpitale są w opłakanym stanie. Polaku radź sobie sam.
    Pokażmy 13.X im gdzie ich miejsce inaczej będzie cienko.

  15. Na spokojnie. Klasa średnia, która zawsze ciężko pracuje sobie poradzi i przebieduje jakoś te parszywe rządy. Co innego ci wszyscy beneficjenci i uzależnieni od polityki PiSu. Jak przyjdzie kryzys, to oni będą mieli jeszcze gorzej, niż było „przez te 8 ostatnich lat”. Liczę na to, że kaczystan porządzi jeszcze kilka ładnych lat i będzie druga Wenezuela, i nie będzie drugiej „bezkrwawej transformacji”.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *