- Bezprawnik -
- Firma -
- Mam nadzieję, że prezydent tego nie zawetuje. Sejm znosi absurdalną karę za przelew na zły rachunek
Mam nadzieję, że prezydent tego nie zawetuje. Sejm znosi absurdalną karę za przelew na zły rachunek
Obecnie przedsiębiorcy muszą dokonywać przelewów za transakcje powyżej 15 tys. zł na rachunki znajdujące się na tzw. białej liście podatników VAT. W przeciwnym wypadku tracą prawo do zaliczenia ich do kosztów uzyskania przychodu. Być może już niedługo się to zmieni.
Biała lista podatników VAT, czyli przesadna skrupulatność w kontrolowaniu przedsiębiorców
Nasze państwo stara się skrupulatnie kontrolować transakcje dokonywane w obiegu gospodarczym. Służy temu całe mnóstwo różnego rodzaju mechanizmów sprawozdawczych oraz obowiązków ciążących na przedsiębiorcach. Dobrym przykładem jest konieczność dokonywania większych przelewów na rachunki bankowe znajdujące się w wykazie podmiotów zarejestrowanych jako podatnicy VAT.
Wykaz ten znany jest szerzej jako biała lista podatników VAT. Nie da się ukryć, że przydaje się on samym przedsiębiorcom. Pozwala w końcu sprawdzić, czy nasz kontrahent rzeczywiście jest wiarygodnym podmiotem, a nie jakąś firmą-krzakiem, która może nas wplątać w jakiś nielegalny proceder.
Nie da się jednak ukryć, że obowiązujące przepisy stosują bardzo specyficzną zachętę do korzystania z tego narzędzia. Obowiązek, o którym wspomniałem wyżej, dotyczy transakcji przekraczających kwotę 15 tys. zł. Przedsiębiorcy, którzy dokonają przelewu na rachunek niefigurujący na białej liście, automatycznie tracą możliwość zaliczenia takiej transakcji do kosztów uzyskania przychodu.
Przepisy mogą się jednak zmienić. W piątek 18 września Sejm uchwalił ustawę o zmianie ustawy o PIT i CIT, która między innymi likwiduje tę sankcję. Tym samym zapowiadany od miesięcy koniec kar za przelew na zły rachunek jest coraz bliżej.
Przelew na rachunek spoza białej listy VAT nie przekreśli już prawa do kosztów uzyskania przychodu
Jak możemy dowiedzieć się z uzasadnienia projektu, stanowi on jeden z rezultatów inicjatywy „SprawdzaMY”, w ramach której deregulacja gospodarki jest firmowana przez prezesa InPostu Rafała Brzoskę. Celem tej konkretnej zmiany jest zniesienie ograniczenia w zaliczaniu do kosztów uzyskania przychodów wydatków związanych z dokonaniem zapłaty na rachunek spoza białej listy podatników VAT lub dokonanych z pominięciem mechanizmu podzielonej płatności.
Projekt uchyla lub modyfikuje całkiem sporo przepisów rozsianych po obydwu ustawach o podatkach dochodowych. W przypadku ustawy o PIT są to art. 14 ust. 2h i 2i oraz art. 22p ust. 1–2 i 4, a w ustawie o CIT art. 12 ust. 4i i 4j oraz art. 15d ust. 1–2 i 4. Zaryzykowałbym stwierdzenie, że interesują nas przede wszystkim art. 14 ust. 2h ustawy o PIT oraz jego „bliźniak” z ustawy o CIT w postaci art. 12 ust. 4i.
Obydwa mają praktycznie takie samo brzmienie i stanowią podstawę prawną pozbawiania przedsiębiorców uprawnienia do zaliczenia do kosztów uzyskania przychodów transakcji dokonanych z pominięciem białej listy. Warto zauważyć, że akurat te przepisy zostały uchylone w całości.
Odpowiedzialność solidarna za VAT kontrahenta niestety zostaje
Nie da się ukryć, że w nowych rozwiązaniach znajduje się pewien „haczyk”. Okazuje się bowiem, że nie wszystkie sankcje za przelewy spoza białej listy zostaną zlikwidowane. Chyba najbardziej dotkliwa z nich pozostanie nienaruszona. Jak możemy przeczytać w uzasadnieniu do projektu:
Po uchyleniu ww. rozwiązań podatnicy, którzy dokonają zapłaty na rachunek spoza wykazu, będą wciąż ponosić odpowiedzialność solidarną, całym swoim majątkiem wraz z podmiotem dokonującym dostawy lub świadczącym usługę zarejestrowanym na potrzeby podatku od towarów i usług jako podatnik VAT czynny, za jego zaległości podatkowe w części podatku od towarów i usług proporcjonalnie przypadającej na dostawę lub usługę na podstawie art. 117ba Ordynacji podatkowej.
Temat nie jest zresztą nowy – w ostatnich miesiącach dyskutowano także o tym, jak rozszerzenie odpowiedzialności solidarnej w VAT wpłynie na przedsiębiorców.
Równocześnie możemy śmiało postawić tezę, że mamy do czynienia ze zmianą jednoznacznie korzystną dla przedsiębiorców. Całkowite ryzyko pominięcia białej listy podatników VAT nie zostanie zlikwidowane, ale przynajmniej nie stracimy prawa do zaliczenia wydatku do kosztów uzyskania przychodu, nawet wtedy, gdy z daną transakcją nie wiąże się żadna zaległość podatkowa po stronie dostawcy towaru lub usługi.
Zmiany w PIT i CIT od 2027 roku. Mam nadzieję, że tym razem prezydent nie zawetuje ustawy
Zaproponowane zmiany mają wejść w życie 1 stycznia 2027 roku. Czy tak się stanie? Wszystko tak naprawdę zależy od prezydenta. Przeciwko przyjęciu ustawy głosowali prawie wszyscy posłowie jego politycznego zaplecza w postaci Prawa i Sprawiedliwości. Pozostałe siły polityczne – z wyjątkiem Marcina Horały i Łukasza Mejzy – głosowały „za”. Poseł Sławomir Skwarek wstrzymał się od głosu.
Ryzyko prezydenckiego weta naprawdę istnieje. Byłaby jednak wielka szkoda, gdyby tak się stało. Nowe prawo o białej liście VAT nie zawiera bowiem żadnej „wrzutki”. Obejmuje jedynie likwidację sankcji za przelew spoza białej listy VAT, uproszczenie zasad podpisywania Informacji TPR oraz doprecyzowanie prawa do korekt cen transferowych dla podmiotów krajowych. Nic groźnego, nic potencjalnie szkodliwego.










