- Home -
- Prawo -
- Bandyci na quadach robią w polskich lasach co chcą. Jest światełko na końcu tego tunelu
Bandyci na quadach robią w polskich lasach co chcą. Jest światełko na końcu tego tunelu
Quad, las, słońce, zapach żywicy i wiatr we włosach – brzmi jak przepis na udaną sobotę? Niestety, w świetle prawa taki wypad może skończyć się nie tylko mandatem, ale też poważnymi konsekwencjami finansowymi. Bo choć quad wydaje się idealny do leśnych ścieżek, to polskie przepisy zabraniają wjazdu quadem do lasu – mało tego, ustawodawca chce je jeszcze zaostrzyć! Krótko mówiąc – quad w lesie to zdecydowanie zły pomysł.

Quad w lesie – musisz liczyć się z konsekwencjami
Zgodnie z art. 29 ust. 1 ustawy o lasach, wjazd do lasu pojazdem silnikowym (czyli również quadem, motocyklem czy autem terenowym) jest dozwolony tylko po drogach publicznych i po tych drogach leśnych, które są wyraźnie dopuszczone do ruchu, a więc wjazd do lasu jest naprawdę ograniczony. Dobitnie świadczą o tym zagrodzone szlaki.
O ile taki „szlaban” jest przeszkodą dla samochodu, to quad zwykle może go ominąć. I tu pojawia się problem, ponieważ miłośnicy leśnych wyścigów wjeżdżają na tereny leśne, niszcząc poszycie, degradując środowisko i strasząc zwierzynę. Niestety, dla wielu osób to niewielka cena za doskonałą zabawę, w związku z czym problem jest wciąż realny.
Nowe przepisy mają wykluczyć problem leśnych wyścigów
Sama ustawa o lasach zakłada jedynie zakaz wjazdu na drogi leśne w miejscach, które nie są wyraźnie dopuszczone do ruchu, jednak odpowiedzi na pytanie, jaka grozi za to kara, należy szukać już w kodeksie wykroczeń. A konkretnie w art. 161, który w obecnym brzmieniu stanowi, iż:
Kto, nie będąc do tego uprawniony albo bez zgody właściciela lub posiadacza lasu, wjeżdża pojazdem silnikowym, zaprzęgowym lub motorowerem do nienależącego do niego lasu w miejscu, w którym jest to niedozwolone, albo pozostawia taki pojazd w lesie w miejscu do tego nieprzeznaczonym, podlega karze grzywny.
Taka konstrukcja przepisu wskazuje, iż quad w lesie naraża kierowcę na karę finansową w wysokości od 20 do nawet 5.000 złotych. W praktyce jednak kary nie są zbyt wysokie. Ustawodawca, chcąc walczyć z miłośnikami leśnych przejażdżek, zaproponował, aby wskazać dolby limit takich kar, dodając w przytoczonym wyżej przepisie następujące zapisy:
§ 2. Jeżeli sprawca czynu określonego w § 1 powoduje pojazdem znaczny hałas, niszczy lub istotnie uszkadza rośliny, zwierzęta, grzyby, ich siedliska lub siedliska przyrodnicze, podlega karze grzywny w wysokości nie niższej niż 500 zł.
§ 3. W razie popełnienia wykroczenia określonego w § 1 można orzec, a w razie popełnienia wykroczenia określonego w § 2 orzeka się nawiązkę do wysokości 1500 zł
RPO – zmiany idą w dobrym kierunki, ale nie są wystarczające
Wprowadzenie przytoczonych wyżej zapisów, jest działaniem ewidentnie wymierzonych w quady i motocykle, które szarżują po leśnych ścieżkach i bezdrożach. Ogólnie takie zmiany to dobry kierunek, niestety, taka konstrukcja przepisu powoduje problemy interpretacyjne. Jak podkreśla Rzecznik Praw Obywatelskich:
RPO wskazuje m.in. że projektodawca nie wskazał punktu granicznego poziomów głośności oraz nie odniósł się do norm hałasu obowiązujących w innych gałęziach prawa. Niejasne jest, kto ma oceniać, czy pojazd spowodował hałas i o jakiej skali. Jednocześnie nieprecyzyjne jest pojęcie "znacznego hałasu". Ponadto nie jest jasne, czy będzie można być ukaranym za hałas "mały" lub "średni". Takie jak projekcie określenie znamion czynu zabronionego może naruszać wyrażoną w art. 32 Konstytucji RP zasadę równości wobec prawa. Stanie się tak, gdy za powodowanie "znacznego hałasu" uznawano by także pracę tych pojazdów, które mieszczą się w normach hałasu ustanowionych odrębnymi przepisami — a różnice w głośności mogą wynikać z różnych względów, np. wieku pojazdu, pojemności skokowej, klasy itp.
Oczywiście określenie „znaczny hałas” można potraktować jako przesłankę uznaniową, jednak z pewnością nie jest to zapis miarodajny i rozwiewający wątpliwości. Możliwe rozbieżności interpretacyjne (które z pewnością powstaną) mogą prowadzić do nawarstwiania nierówności.
Nielegalne pułapki na quadowców – wycieczka może kosztować życie
Dlaczego wykluczenie problemów leśnych wyścigów quadami, czy motocyklami jest takie ważne? Leśnicy tłumaczą, że zakaz nie jest wymierzony przeciwko miłośnikom adrenaliny, tylko w obronie natury. Quady i motocykle potrafią zniszczyć glebę, rozjechać młode drzewa, a przede wszystkim – płoszą dzikie zwierzęta, zwłaszcza w okresie rozrodu.
Na hałas i zagrożenia związane z leśnymi harcami pojazdów silnikowych nie zgadzają się również miłośnicy leśnych wędrówek i właściciele przylegających do lasu posesji. Quady w lesie to zagrożenie nie tylko dla zwierząt – historia zna bowiem przypadki, kiedy kierowca quada potrącił spacerowiczów, czasem takie wycieczki kończyły się więc tragicznie.
Kierowcy quadów, czy motocykli również sporo ryzykują. Część nadgorliwych obrońców lasów bowiem decyduje się na zastawienie niebezpiecznych pułapek – rozciągnięcie niewidocznych linek pomiędzy drzewami. To może kosztować kierowcę życie. Sprawca – osoba, która rozciągnęła linki, naraża się na odpowiedzialność karną – działanie wyczerpuje bowiem znamiona przestępstwa opisanego w art. 160 kodeksu karnego, a więc narażenie człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia, albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. W przypadku, gdy dojdzie do wypadku, sprawca może odpowiadać nawet za nieumyślne spowodowanie śmierci, czy zabójstwo (w zależności od okoliczności kwalifikacja prawna czynu może się różnić).
10.03.2026 21:10, Mateusz Krakowski
10.03.2026 18:35, Mariusz Lewandowski
10.03.2026 15:53, Rafał Chabasiński
10.03.2026 15:41, Rafał Chabasiński
10.03.2026 13:59, Miłosz Magrzyk
10.03.2026 12:50, Marcin Szermański
10.03.2026 12:46, Aleksandra Smusz

Kilka centymetrów różnicy w szynach decyduje o miliardach euro. Tak działa najważniejszy punkt na mapie Polski, o którym nie słyszałeś
10.03.2026 11:15, Piotr Janus
10.03.2026 9:08, Jakub Bilski
10.03.2026 8:34, Piotr Janus
10.03.2026 7:46, Aleksandra Smusz
10.03.2026 7:20, Mateusz Krakowski
10.03.2026 6:15, Aleksandra Smusz
09.03.2026 17:33, Joanna Świba

Bez tego jednego dokumentu będziesz musiał dopłacić tysiące do starych rachunków za prąd. Termin mija lada dzień
09.03.2026 16:14, Jerzy Wilczek
09.03.2026 13:33, Aleksandra Smusz
09.03.2026 13:26, Marcin Szermański
09.03.2026 8:14, Mariusz Lewandowski
09.03.2026 7:22, Mariusz Lewandowski
09.03.2026 6:39, Mateusz Krakowski
08.03.2026 15:08, Mateusz Krakowski

Na siłowni ukradli mi kurtkę i telefon. Wywalczyłam odszkodowanie, choć klub twierdził, że „nie odpowiada"
08.03.2026 14:32, Aleksandra Smusz
08.03.2026 13:25, Aleksandra Smusz
08.03.2026 12:16, Miłosz Magrzyk
08.03.2026 11:22, Jerzy Wilczek
08.03.2026 10:31, Piotr Janus


























