- Bezprawnik -
- Nieruchomości -
- Latami pielęgnowali kwiaty przed płotem. Teraz grozi im kara 80 zł dziennie za każdy metr
Latami pielęgnowali kwiaty przed płotem. Teraz grozi im kara 80 zł dziennie za każdy metr
Za nieporządek wokół posesji można w określonych sytuacjach ponieść konsekwencje – łącznie z mandatem za bałagan w ogródku – ale czy można dostać karę za sadzenie kwiatów i przycinanie krzewów? Okazuje się, że problemem może być nawet zadbana rabatka. Przekonali się o tym mieszkańcy Zgierza, którym grozi kara administracyjna wynosząca 80 zł dziennie za metr kwadratowy zajętego pasa drogowego.
Dbanie o zieleń przed płotem okazuje się nielegalne
Chodzi o mieszkańców ul. Kochanowskiego w Zgierzu, którzy od kilkudziesięciu lat dbają o wąski pas zieleni między swoim ogrodzeniem a chodnikiem. Z własnej inicjatywy przeobrazili go w rabatkę, a zadbane i przycięte rośliny są ozdobą okolicy. Zdaniem urzędników mają jednak zniknąć.
O całej sprawie informuje TVN24. Po wielu latach kwestia zajmowania pasa drogowego przez mieszkańców okolicznych domów przy ul. Kochanowskiego trafiła do urzędu. Jedna z mieszkanek chciała dołączyć do sąsiadów i również pielęgnować kwiaty przed swoją posesją. Zanim się jednak tego podjęła, udała się do urzędu, aby upewnić się, czy jest to legalne.
Urzędnicy nie udzielili jej na to pozwolenia, gdyż według nich jest to „zajęcie pasa drogowego”.
Sąsiadka zgłosiła rabatki straży miejskiej
Kobieta zadzwoniła do straży miejskiej nie po to, by poskarżyć się na urzędników, lecz by poinformować służby, że jej sąsiedzi nielegalnie zajęli część pasa drogowego.
Mówi Dariusz Bereżewski, komendant Straży Miejskiej w Zgierzu:
Jedna z pań, która do nas dzwoniła, powiedziała, że skoro ona nie może mieć, to i inni nie będą mieli.
Wbrew pozorom lista tego, za co możemy dostać mandat od straży miejskiej, jest bardzo długa.
Kara za zajęcie pasa drogowego: 80 zł dziennie za metr kwadratowy
Na ul. Kochanowskiego udał się patrol straży miejskiej, który nakazał usunięcie roślin. W przeciwnym razie mieszkańcom okolicznych domów – do których przylega ten pas zieleni – grozi kara administracyjna, która może wynieść 80 zł dziennie za każdy metr kwadratowy zajętego pasa drogowego.
Wielka szkoda, bo to zadbane kwiaty i krzewy, które wyglądają o wiele bardziej atrakcyjnie niż zaniedbany i zapuszczony pas trawy.
Radny ze Zgierza: sytuacja ekstremalnie absurdalna
Wygląda na to, że absurd tej sytuacji dostrzegają również przynajmniej niektórzy przedstawiciele władz samego Zgierza. TVN24 przeprowadził wywiad z Przemysławem Jagielskim, wiceprzewodniczącym Rady Miejskiej w Zgierzu:
Wykorzystujemy straż miejską do tego, żeby karać mieszkańców za to, że wypełnili obowiązek gminy, czyli zadbali o te skwerki zieleni między chodnikiem a własnym płotem. Sytuacja jest ekstremalnie absurdalna.
Strażnicy mają zresztą coraz więcej narzędzi – od połowy września obowiązują większe uprawnienia straży miejskiej.
Pas zieleni przed posesją a odśnieżanie chodnika zimą
Swoją drogą jestem ciekaw, czy gmina równie mocno dba o te chodniki – czy, jak woli, „pas drogowy” – zimą.
Również przepisy określające, kto odpowiada za odśnieżanie chodnika przed domem, uzależniają obowiązki od układu terenu. Co do zasady właściciel nieruchomości odpowiada za odśnieżanie chodnika bezpośrednio do niej przylegającego. Jeśli oddziela go od posesji pas gruntu, sytuacja wygląda inaczej, a obowiązek może spoczywać na podmiocie władającym tym terenem.










