- Bezprawnik -
- Nieruchomości -
- Trzymasz to w ogródku? Możesz dostać 1500 zł mandatu
Trzymasz to w ogródku? Możesz dostać 1500 zł mandatu
Wbrew pozorom wcale nie wolno nam składować na własnej działce wszystkiego, co nam się podoba. Przydomowe śmietnisko powstałe po remoncie albo wycince drzew i krzewów może się dla nas skończyć mandatem.
Ustawodawca zakazuje składowania odpadów na terenie własnej nieruchomości
Podobno o gustach się nie dyskutuje. Mogłoby się więc wydawać, że nikt nie będzie wnikać w walory estetyczne czyjegoś ogródka z wykorzystaniem prawa. Tym samym powinniśmy móc trzymać na swojej działce to, co nam się podoba: wrak starego samochodu, gruz i styropian po ostatnim remoncie, obcięte gałęzie drzewa, na którego wycięcie dostaliśmy pozwolenie, a nawet stosik zużytych opon.
Rzeczywistość jest jednak nieco bardziej skomplikowana. Są przepisy, które zmuszają nas do utrzymania porządku na terenie własnej nieruchomości. Nie chodzi przy tym o jej estetykę, ale o odpady komunalne, których nie wolno nam składować w sposób niezgodny z prawem.
Nie chce ci się uprzątnąć śmieci z posesji? Grozi ci grzywna
Zacznijmy od podstawowego przepisu, który pozwala na ukaranie nas za bałagan w ogródku. Mam na myśli art. 117 § 1 kodeksu wykroczeń:
§ 1. Kto, mając obowiązek utrzymania czystości i porządku w obrębie nieruchomości, nie wykonuje swoich obowiązków lub nie stosuje się do wskazań i nakazów wydanych przez właściwe organy w celu zabezpieczenia należytego stanu sanitarnego i zwalczania chorób zakaźnych, podlega karze grzywny do 1500 złotych albo karze nagany.
Karę nagany możemy pominąć jako zupełnie nieistotną. Interesuje nas kara grzywny do 1500 złotych za nieutrzymanie czystości i porządku w obrębie nieruchomości. Niezbędny jest jednak jeszcze jeden element. Musimy mieć obowiązek utrzymania naszego ogródka we właściwym stanie. Podobny mechanizm — tyle że w kontekście zimowym — pojawia się, gdy analizujemy, co grozi za nieodśnieżanie chodnika przylegającego do posesji.
Wszyscy właściciele nieruchomości muszą utrzymywać porządek i czystość
Czy każdy właściciel nieruchomości musi zapewnić utrzymanie czystości i porządku w jej obrębie? Jak najbardziej. Obowiązek ten wynika wprost z art. 5 ust. 1 ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach:
Właściciele nieruchomości zapewniają utrzymanie czystości i porządku przez:
[...]
3) zbieranie w sposób selektywny powstałych na terenie nieruchomości odpadów komunalnych zgodnie z wymaganiami określonymi w regulaminie oraz sposobem określonym w przepisach wydanych na podstawie art. 4a ust. 1;
[...]
3b) pozbywanie się zebranych na terenie nieruchomości odpadów komunalnych oraz nieczystości ciekłych w sposób zgodny z przepisami ustawy i przepisami odrębnymi;
4) uprzątnięcie błota, śniegu, lodu i innych zanieczyszczeń z dróg dla pieszych położonych wzdłuż nieruchomości, przy czym za taką drogę uznaje się wydzieloną część drogi publicznej przeznaczoną do ruchu pieszych położoną bezpośrednio przy granicy nieruchomości; właściciel nieruchomości nie jest obowiązany do uprzątnięcia drogi dla pieszych, na której jest dopuszczony płatny postój lub parkowanie pojazdów samochodowych;
5) realizację innych obowiązków określonych w regulaminie.
Pozwoliłem sobie pominąć te punkty, które nie dotyczą typowego przydomowego składowiska. Trzeba jednak pamiętać, że istnieją także przepisy dotyczące odpadów płynnych. Istnieje także długi przepis dotyczący obowiązku posiadania stosownych pojemników na odpady i utrzymywania ich w należytym stanie.
Odpady komunalne to wszystkie śmieci wytwarzane w gospodarstwie domowym
W zacytowanym wyżej przepisie kluczowe są za to trzy elementy. Przede wszystkim musimy zbierać w sposób selektywny odpady komunalne. Pod tym pojęciem rozumiemy po prostu odpady powstające w gospodarstwach domowych.
Definicja znajdująca się w ustawie zawiera jedynie wymienienie najbardziej typowych przykładów takich odpadów: papier i tekturę, szkło, metale, tworzywa sztuczne, bioodpady, drewno, tekstylia, opakowania, zużyty sprzęt elektryczny i elektroniczny, zużyte baterie i akumulatory oraz odpady wielkogabarytowe, w tym materace i meble. Warto pamiętać, że niedbałe podejście do podziału na frakcje bywa kosztowne — kary za brak segregacji potrafią uderzyć po kieszeni nawet w razie zwykłej pomyłki.
Jeżeli wytworzyliśmy odpady komunalne, to musimy je usunąć
Zasada jest więc jasna: jeżeli w naszym gospodarstwie domowym powstają jakieś śmieci, to musimy się ich pozbyć w sposób zgodny z właściwymi lokalnymi przepisami obowiązującymi w danej gminie. Będzie to także wymieniony w treści przepisu regulamin.
W praktyce powinniśmy się stosować do informacji wydawanych przez lokalną spółkę zajmującą się gospodarką odpadami komunalnymi. To właśnie na poziomie samorządów najbardziej widać, jak problematyczna jest segregacja odpadów dla gmin, które muszą spełniać coraz wyższe wskaźniki recyklingu.
Jeśli tego nie robimy, to nie wywiązujemy się z naszego ustawowego obowiązku i łamiemy art. 117 kodeksu wykroczeń, gdy nieuprzątnięte śmieci zaczynają się piętrzyć w naszym ogródku.
Mandaty za śmieci w ogródku jak najbardziej są wystawiane
Kolejnym interesującym nas fragmentem art. 5 ust. 1 ustawy o utrzymaniu czystości w gminach jest to, że nasze obowiązki rozciągają się także na chodnik położony bezpośrednio przy naszej nieruchomości. To my musimy go odśnieżyć, oczyścić z błota i nie składować na nim własnych śmieci. Co istotne, uprzątnięcie błota jest obowiązkiem niezależnym od pory roku i nie ogranicza się wyłącznie do miesięcy zimowych.
Należy także wspomnieć o art. 26 ustawy o odpadach. Posiadacz odpadów jest obowiązany do niezwłocznego usunięcia odpadów z miejsca nieprzeznaczonego do ich składowania lub magazynowania. To kolejne ustawowe źródło obowiązku utrzymania czystości i porządku na terenie nieruchomości.
Odpowiedzialność wykroczeniowa za śmieci w ogródku nie jest jakimś czysto teoretycznym konstruktem. Na przykład w marcu serwis Trójmiasto.pl relacjonował przypadek 47-letniego mężczyzny, który w swoim ogródku składował w wykopanej przez siebie dziurze w ziemi gruz budowlany. Został ukarany mandatem, którego nie przyjął. Sprawą musiał więc zająć się sąd. Niezależnie od tego, jak skończy się jego sprawa, kary za śmieci w polskim systemie potrafią dotknąć nie tylko osoby fizyczne, lecz także samorządy i całe państwo.
