HTC kończy się czas na aktualizację do Androida 7.0. Czy od środy ruszy fala zwrotów i reklamacji?

Codzienne Gorące tematy Technologie dołącz do dyskusji (57) 04.09.2016
HTC kończy się czas na aktualizację do Androida 7.0. Czy od środy ruszy fala zwrotów i reklamacji?

Maja Werner

Znany tajwański producent obiecywał nową jakość aktualizacji swoich smartfonów. Wypuszczone wiosną HTC miały dostać Androida 7.0 w ciągu 15 dni po Nexusach. Termin ten upływa w środę o północy. Czy to wystarczy by zwrócić telefon sprzedawcy? 

HTC nie jest jedynym producentem, który boryka się z podobnymi problemami dotyczącymi aktualizacji oprogramowania w swoich smartfonach. W zasadzie trudno znaleźć takiego, który się nie boryka. Jednakże w przypadku zapowiedzi akurat Tajwańczyków, całość wydaje się szczególnie dotkliwa. Popełnili też jeden koronny błąd, a mianowicie niedawno wydawane modele zachwalano ze względu na potencjał szybkiego bycia „na czasie”, zaś w odniesieniu do jednego, konkretnego modelu – niebrandowanego One A9 – zamiast tak nieprecyzyjnych słów jak „szybko” czy „jak najszybciej” w mediach społecznościowych HTC użyto stwierdzenia „w ciągu 15 dni”.

Szybka aktualizacja Androida do jego najbardziej nowoczesnych wersji, była jednym z koronnym argumentów przemawiającym za zakupem urządzenia, o czym często wspominał też sam producent. Nie dziwi zatem, że kupujący chce dostać urządzenie, które w miarę szybko otrzyma nową wersję systemu. Między innymi dlatego, że gwarantuje to, że taką aktualizację w ogóle otrzyma. Co niestety nie jest regułą. Producenci często zwodzą użytkowników latami, aż w końcu wycofują się ze swoich zapewnień i urządzenie potrafi o wiele mniej, niż byśmy sobie tego życzyli.

Reklamacja nieaktualnego Androida?

Kiedy rozmawiam o tego typu sytuacji z prawnikami Bezprawnika, zdania są podzielone. Niektórzy z politowaniem stwierdzają, że tak już ma być, takie są reguły branży i niczego z tym nie zrobimy. Można jednak trafić i na bardziej entuzjastyczne podejście („róbmy ten precedens”) wskazujące, że tak naprawdę nikt jeszcze nie zabrał się za producentów na poważnie, ale argumenty prawne jak najbardziej przemawiają na naszą korzyść. Nawet to ostatnie może niedługo zacząć się zmieniać. Jakiś czas temu pisałam, że za swoją politykę aktualizacji Androida w Holandii pozwany został wreszcie Samsung.

Notoryczne przekłamywanie faktów na temat czasu aktualizacji oraz długości świadczonego dla urządzenia wsparcia nie tylko narusza interesy konsumentów, a narusza, ale stawia też pod znakiem zapytania działania producenta na gruncie prawa konkurencji. Uczciwy w tym aspekcie producent, o ile taki w ogóle istnieje, staje bowiem na straconej pozycji próbując rywalizować z nierealistycznymi zapewnieniami. Gdyby nie to, że problem dotyczy globalnych graczy z często odległych, azjatyckich rynków, tego typu praktyki zapewne już dawno badałyby organy UOKiK-u.

Przede wszystkim, jednakże w odniesieniu wyłącznie do konsumentów, zastanawia możliwość skorzystania z rękojmi w odniesieniu do takiego telefonu, który nie dostał aktualizacji w oczekiwanym terminie. Wiele osób nadal będzie bagatelizować kwestię tego czy Android dostanie aktualizację dziś czy za pół roku, ale w 2016 roku takie właśnie niuanse mogą decydować o wybraniu konkretnego modelu. Konsument mówi „wybieram HTC zamiast Samsunga, bo chcę mieć zawsze najnowszego Androida”. A potem go nie dostaje.

I choć producent nigdzie na pudełku nie nakleja nalepek w stylu „Android 7.0 w ciągu 15 dni” czy nawet nie wyszczególnia tego typu obietnic w specyfikacji swojego urządzenia (choć często przebąkuje o tym na przykład w komunikatach prasowych), to przecież kodeks cywilny dość precyzyjnie przewiduje scenariusz publicznych zapewnień na przykład za sprawą Twittera:

Art. 556(1). § 1. Wada fizyczna polega na niezgodności rzeczy sprzedanej z umową. W szczególności rzecz sprzedana jest niezgodna z umową, jeżeli: (…)
2) nie ma właściwości, o których istnieniu sprzedawca zapewnił kupującego, w tym przedstawiając próbkę lub wzór; (…)

§ 2. Jeżeli kupującym jest konsument, na równi z zapewnieniem sprzedawcy traktuje się publiczne zapewnienia producenta lub jego przedstawiciela, osoby, która wprowadza rzecz do obrotu w zakresie swojej działalności gospodarczej, oraz osoby, która przez umieszczenie na rzeczy sprzedanej swojej nazwy, znaku towarowego lub innego oznaczenia odróżniającego przedstawia się jako producent.

Dlatego też osobiście przychylam się do opinii, że jeżeli HTC pomimo publicznych zapewnień – szczególnie tak skonkretyzowanych jak w przypadku modelu One A9 – nie zaktualizuje Androida w najbliższych dniach, konsumenci powinni móc z powodzeniem zrealizować swoje uprawnienia wynikające z rękojmi. Szczególnie, jeśli zakupu dokonali zanim Tajwańczycy stwierdzili, że jednak realny jest czwarty kwartał 2016 roku, w przeciwnym wypadku sprzedawca zapewne wybroniłby się dzięki zapisom kolejnych artykułów kodeksu. Z powodów wskazanych powyżej nie uważam też, żeby brak aktualizacji do najnowszej wersji Androida można było uznać za wadę „nieistotną”.

Powyższy wpis należy oczywiście traktować z pewną dozą ostrożności – jest to jedynie moja opinia. Sklep prawdopodobnie nie zgodzi się na próbę odstąpienia od umowy w związku z brakiem obiecanego Android 7.0 w 15-dniowym terminie. Bardzo jestem ciekawa co na ten temat powiedziałby jednak sąd, a także jakie stanowisko przedstawiłby UOKiK.

57 odpowiedzi na “HTC kończy się czas na aktualizację do Androida 7.0. Czy od środy ruszy fala zwrotów i reklamacji?”

  1. Fajnie, że ktoś w końcu poruszył ten temat. Do tej pory przeważały opinie „nie mamy waszego płaszcza i co nam zrobicie?”

  2. Kupowanie czegokolwiek z androidem jest świadomym proszeniem się o kłopoty, więc nie wiem, czy sądy cokolwiek wywalczą. ;)

    Ale to i tak nic w stosunku do Microsoftu. Firma obiecała 10 dla wszystkich lumii z 8.1 pozbyła się z magazynów starszych urządzeń, a po roku bez słowa „przepraszam” ogłosiła, że nic z tego. ;)
    Oczywiście, wszyscy wiemy, że jest jednak firma, która dotrzymuje słowa.
    No, ale to jej klientów, nazywa się owcami. ;) teraz przeczytajcie jeszcze raz ten artykuł – kto tu jest owcą, a właściwie baranem?

  3. Akurat z tej deklaracji, niczego nie ukrecicie.
    Dlaczego?
    Dlatego że:
    1 – nie było premiery Nexusa,
    2 – Nexusa już „nie ma”, „nie będzie „,
    3 – Google wydało jedynie sam system, bez premiery Nexusow – a więc HTC nie jest w stanie dotrzymać deklaracji,
    4 – A9 otrzyma Nougata w 4 kwartale, najpierw jednak zagości on aktualnym flagowca, HTC10 oraz HTCOne M9,
    5 – HTC w sektorze urządzeń premium – nie ma sobie równych, to najlepszy i najbardziej udzielający supportu producent,
    6 – Sailfish i Merlin (następca uśmierconegp Nexusa) – i tak są produkowane przez HTC, więc „baza” Nougata jest w rękach HTC,

    • Jesteś takim fanbojem HTC (wystarczy prześledzić historię postów – 90% o HTC), że aż zabrakło miejsca na myślenie. HTC zadeklarowało aktualizację w ciągu 15 dni od obecności Nougat na Nexusach i – zgadnij – Nexusy obecne na rynku mają już siódemkę od 13 dni.

          • W dniu premiery, 22.08. Ale wcześniej byłem w programie beta, więc tak naprawdę miałem go od kwietnia.

          • Czyli jesteś jednym procentem, który korzysta z Nexusa (którego także używam). To, że bronię w tej kwestii Apple, nie znaczy, że nie lubię Androida, ba uważam, że 6P to co cały czas najlepszy telefon.

            Miałem 2x Samsunga s6 i ani razu nie doczekałem się aktualizacji systemu (a nie zabezpieczeń). #takilajf

          • Bo w przypadku całej reszty dochodzi nie tylko producent sprzętu, ale nierzadko również operator, który ma na aktualizacje kosmicznie wywalone.

            Ja wybrałem 5X, bo uznałem, że 6P nie oferuje mi na tyle dużo, żebym wydawał na niego dwa razy więcej, niż na 5X.

          • Mnie nie musisz tłumaczyć, ale rynek jest niestety taki, że to operatorzy, a nie klienci, dyktują warunki.

            Zresztą większość użytkowników ma głęboko w zadzie aktualizacje.

          • I tu się mylisz bo operator odpowiada przed konsumentem z tytułu rękojmi.

            Zresztą nie tylko, UOKIK wiele razy nakładał kary na operatorów.

          • No odpowiada – ale operator się nie zobowiązuje wobec klienta, że będzie aktualizował system w telefonie. A przynajmniej ja o czymś takim nie słyszałem.

            I byłbym bardzo zdziwiony, gdyby brak aktualizacji okazał się podstawą do uznania zwrotu z tytułu rękojmi.

          • Niezgodność towaru z czym? W jaki sposób i w którym miejscu operator zobowiązuje się dostarczać aktualizacje telefonu?

          • Niezgodność towaru z deklaracjami producenta.

            Operator jako sprzedawca telefonu odpowiada za nie przed konsumentem.

            Oczywiście może potem dochodzić zwrotu poniesionych kosztów od producenta.

          • Ja bym bardzo chciał, żeby to było takie proste, ale jestem przekonany, że niestety tak nie działa.

            Idę o zakład, że w umowie, którą podpisujesz z operatorem, nie ma słowa o aktualizacjach systemu. Jestem również przekonany, że producent telefonu nie jest w żaden sposób prawnie zobligowany do dostarczenia aktualizacji.

          • Ale jest zobligowany do spełniena własnych deklaracji. Skoro obiecał aktualizację w terminie takim a takim i jej nie dostarczył, to teraz konsument ma prawo odstąpić od umowy kupna.

            Przeczytaj ustawę o sprzedaży konsumenckiej.

          • Tylko HTC się tak głupio podłożyło z konkretną data, większość producentów obiecuje „wsparcie przez XX miesięcy”. Wsparcie można definiować BARDZO szeroko.

            Zresztą, nawet jeśli producent obiecał, to operator – już nie.
            Jeśli HTC wypuści w terminie aktualizację na niebrandowane telefony, to jest kryty. Operator nie obiecywał aktualizacji w ogóle, więc tym bardziej nie w jakimkolwiek terminie, więc również jest kryty.

          • Nie tylko, Samsung zapowiedział że zaktualizuje Note 7 do Nougata w ciągu 3 miesięcy.

            A Microsoft że wszystkie Lumie do Windows 10 Mobile.

            Operator nie jest kryty, bo i tak odpowiada za deklaracje producenta.

          • Ale producent nie deklaruje „telefon z brandowanym softem dostaną aktualizację w ciągu 3 tygodni”, tylko „w ciągu trzech tygodni zaktualizujemy telefon do Nougata. I zaktualizują – czysty soft.

          • O brandowaniu nic nie wspominali, więc konsument ma prawo domniemywać że chodzi o telefon który mu sprzedano.

            Szczególnie że ten telefon nie jest z czystym systemem.

          • Życzę wszystkim powodzenia w sądzie. Ale nie spodziewam się go.

            Na marginesie – ignorancja nie chroni przed prawem.

          • Bez ironii pytam – w jaki sposób można pociągnąć operatora do odpowiedzialności z tytułu zobowiązania producenta?

          • Z tytułu rękojmii, tak jak każdy sprzedawca odpowiada przed konsumentem za niezgodność towaru z zapewnieniami producenta.

          • No tylko że w tej hipotetycznej sytuacji, o której mówimy (HTC wypuściło update, a operator nie), producent się z zapewnienia wywiązał (słuchawka uzyskała aktualizację). A operator niczego nie obiecywał.

  4. A gdzie jest napisane, że to oficjalne zapewnienie firmy HTC, o tych 15 dniach?. To tylko wpis amerykańskiego dystrybutora, a kto wie, może nawet jakiegoś „nadgorliwego” handlowca. Po drugie, wystarczy, że choć 1 A9 dostanie 7 i warunek będzie spełniony, bo w tym oświadczeniu pisze, że A9 dostanie aktualizacje do 15 dni, a nie że każdy A9 będzie maił ją do 15 dni. Oczywiście, przesadzili z tymi 15 dniami ale daleko im do walenia w kulki Samsunga czy LG. LG Flex 2, najmocniejszy telefon Koreańczyków ubiegłego roku, do teraz nie dostał MM, a ty się o tygodnie przegadujecie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *