- Home -
- Moto -
- Reklamacja w Warszawie wygląda tak, że musimy iść do specjalnego budynku, by zadzwonić do urzędnika
Reklamacja w Warszawie wygląda tak, że musimy iść do specjalnego budynku, by zadzwonić do urzędnika
Kreatywność organizacyjna urzędów nie zna granic. Weźmy na przykład taki warszawski Zarząd Dróg Miejskich. Jeśli chcemy osobiście załatwić reklamację w sprawie opłaty parkingowej, to w urzędzie porozmawiamy sobie z urzędnikiem przez telefon. Stare porzekadło mówi, że jeśli głupio, ale działa, to nie wcale jest głupie. Reklamacja w ZDM działa jak zaś trzeba.

Rozmowa z urzędnikiem przez telefon po osobistym stawieniu się w urzędzie to rozwiązanie dość niecodzienne
Redaktorka Interii Aleksandra Cieślik podzieliła się z czytelnikami historią swojego zetknięcia się z urzędniczą kreatywnością. Powodem była konieczność złożenia reklamacji w warszawskim Zarządzie Dróg Miejskich. Ot, naliczono jej karę za brak opłaty za parkowanie pomimo jej ewidentnego uiszczenia. Dowiedziała się o tym fakcie po paru miesiącach, w momencie otrzymania wezwania do zapłaty na kwotę 250 zł. Mandaty za parkowanie bez biletu w Warszawie są wysokie, trzeba to przyznać.
Takie wezwanie trudno byłoby zignorować, nie wspominając o zapłaceniu kary za przewinienie, którego się nie dopuściło. Reklamacja w ZDM otwiera przed petentem szereg możliwości. Można ją złożyć drogą elektroniczną. Urząd jednak zastrzega, że nie wszystkie serwery mają możliwość automatycznego wysłania powiadomienia o otrzymaniu reklamacji. Druga możliwość to skrzynka podawcza na platformie ePUAP. Jest również stara, dobra poczta.
Jeżeli jednak w załatwianiu spraw urzędowych brakuje nam kontaktu z drugim człowiekiem i boimy się, że w przeciwnym wypadku tryby bezdusznej machiny biurokratycznej po prostu przemielą i wyplują naszą sprawę, to jest jeszcze jedna możliwość. Petent może się stawić osobiście w kancelarii ZDM, od poniedziałku do piątku w godzinach od 7:30 do 15:00. Wystarczy mieć ze sobą numer rejestracyjny pojazdu i możemy sprawdzić, o co chodzi z nałożoną na nas "opłatą dodatkową".
Jest tylko jeden mały problem. Złożona osobiście reklamacja w ZDM sprowadza się do rozmowy przez telefon z urzędnikiem znajdującym się w innym budynku. Ten niekoniecznie będzie miał możliwość pofatygować się do interesanta osobiście.
W przypadku pani Aleksandry sprawę udało się załatwić. Okazało się bowiem, że doszło do zwykłej pomyłki przy wpisywaniu numeru rejestracyjnego pojazdu. Reklamacja w ZDM została rozpatrzona pozytywnie, w drodze wyjątku karę anulowano. Pozostaje jednak pytanie, czy forma "osobiście przez telefon" zakrawa na absurd, czy może jest jednym z tych genialnych w swojej prostocie rozwiązań?
Reklamacja w ZDM osobiście przez telefon nie jest może wzorcowa, ale przynajmniej działa jak trzeba
Jak już wspomniałem, nie każdy chce korzystać z nowomodnych elektronicznych wynalazków. Nie każdy ma taką możliwość. Co więcej, droga pocztowa nierzadko kończy się staniem w kolejce w urzędzie pocztowym. Zwłaszcza jeśli decydujemy się na przesyłkę poleconą ze zwrotnym potwierdzeniem jej odbioru przez urząd. Dlaczego więc nie pofatygować się bezpośrednio do siedziby urzędu i nie załatwić sprawy na miejscu?
Nic więc dziwnego, że warszawski ZDM stara się wyjść na przeciw oczekiwaniom interesantów i taką możliwość stara się zapewnić. Tyle tylko, że we właściwym budynku nie ma stanowisk dedykowanych załatwianiu ich spraw. Nawet gdyby takowe były, to właściwy w sprawie reklamacji za opłaty dodatkowe urzędnik znajduje się w innym budynku. To jednak żadna przeszkoda. Wystarczy odrobina kreatywności organizacyjnej i rozwiązanie znajduje się samo. Wystarczy wziąć telefon stacjonarny i zapewnić interesantowi miejsce do wykonania telefonu. Ewentualnie serii telefonów, bo reaktor Interii uprzedzono, żeby dzwoniła do skutku.
Udało się? Jak najbardziej, sprawa została załatwiona. Skoro tak, to możemy zastosować w tym przypadku stare przysłowie: jeżeli coś wygląda głupio i działa, to wcale nie jest głupie. Oczywiście można by problem rozwiązać podając od razu numer do właściwego urzędnika i umożliwić załatwianie spraw także telefonicznie.
Z drugiej jednak strony nie bez powodu reklamacja w ZDM w każdej formie wymaga wylegitymowania się numerem rejestracyjnym pojazdu. Rozwiązywanie tej kwestii wymagałoby zapewne nieco większych pokładów tej kreatywności. Świat był zdecydowanie prostszy zanim zaczęliśmy traktować ochronę danych osobowych na poważnie.
Dlatego warszawski Zarząd Dróg Miejskich należałoby wręcz pochwalić. Pomimo przeciwności losu poradzili sobie z problemem w taki sposób, by interesanci nie ucierpieli. To chyba w tym wszystkim jest najważniejsze.
zobacz więcej:
30.03.2026 16:41, Rafał Chabasiński
30.03.2026 16:02, Piotr Janus
30.03.2026 15:01, Rafał Chabasiński
30.03.2026 14:16, Marcin Szermański
30.03.2026 13:27, Rafał Chabasiński

Złoto od 5000 lat ratuje ludzi przed bankructwem. Dlaczego historycznie drożeje w czasach wojen, kryzysów i słabego dolara?
30.03.2026 13:26, Jerzy Wilczek
30.03.2026 13:09, Aleksandra Smusz
30.03.2026 12:16, Edyta Wara-Wąsowska
30.03.2026 11:47, Mateusz Krakowski
30.03.2026 10:45, Mateusz Krakowski
30.03.2026 9:59, Aleksandra Smusz
30.03.2026 9:04, Marcin Szermański
30.03.2026 8:14, Rafał Chabasiński

Wielki Piątek wolny od pracy. Petycja jest na biurku prezydenta, ale 3 kwietnia 2026 idziesz do pracy
30.03.2026 7:33, Mariusz Lewandowski

31 marca ZUS sprawdzi, kto dostanie trzynastkę. Oto trzy grupy osób, które mogą stracić prawo do 13. emerytury
30.03.2026 7:01, Mariusz Lewandowski
30.03.2026 6:29, Mariusz Lewandowski
30.03.2026 6:01, Mariusz Lewandowski
30.03.2026 5:27, Mariusz Lewandowski

Koniec papierowej wysyłki deklaracji. Do 15 kwietnia musisz złożyć PIT elektronicznie albo zapłacisz karę
30.03.2026 4:44, Mariusz Lewandowski
30.03.2026 4:16, Mariusz Lewandowski
29.03.2026 19:45, Mariusz Lewandowski
29.03.2026 19:03, Mariusz Lewandowski

Ewa Kopacz, Robert Biedroń i Dominik Tarczyński razem i pod rękę głosowali za śledzeniem was przez amerykańskie firmy
29.03.2026 18:04, Mariusz Lewandowski
29.03.2026 12:37, Materiał Partnera Bezprawnika
29.03.2026 12:19, Mateusz Krakowski

Seniorka miała zapłacić 93 zł za paczkę. Obca kobieta w kolejce powiedziała jedno zdanie i zaoszczędziła jej 28 zł
29.03.2026 11:37, Aleksandra Smusz
29.03.2026 10:15, Mateusz Krakowski























