Samochody bezkluczykowe to hit wśród przestępców. Złodzieje bez problemu kradną najdroższe samochody

Moto dołącz do dyskusji (46) 25.01.2018
Samochody bezkluczykowe to hit wśród przestępców. Złodzieje bez problemu kradną najdroższe samochody

Udostępnij

Igor Wesołowski

Nowoczesne technologie stały się narzędziami w rękach złodziei samochodów. Kiedyś do włamania używano śrubokrętów i kilku ostrych narzędzi. Z czasem szczytem złodziejskiej techniki było odpalanie samochodu z użyciem dostępu do gniazdka diagnostycznego. Ewolucja sposobów kradzieży samochodów poszła jednak znacznie do przodu. 

Wszystko za sprawą upowszechnienia się systemu keyless, pozwalającego na bezdotykowe otwieranie i uruchamianie pojazdów. Technologia stała się bardzo popularna wśród samochodów z górnej półki cenowej. Nie da się jej odmówić wygody. System umożliwia nam nieinwazyjne otwarcie swojego pojazdu, bez konieczności poszukiwania kluczy w torbie czy kieszeniach. Zamykanie również nie wymaga naszej interwencji, choć producenci umieszczają niewielkie przyciski na klamkach samochodów, pozwalające na ich błyskawiczne zatrzaśnięcie. Udogodnienie to niby niewielkie, świadczące raczej o naszym lenistwie, ale człowiek ze swojej natury przyzwyczaja się do takich rzeczy bardzo szybko. Kto musiał „przesiąść się” z pilota na powrót do manualnego kluczyka ten wie, o co chodzi.

Kradzież samochodu w kilkanaście sekund

Niestety w tym wypadku wygoda nie idzie w parze ze zwiększeniem bezpieczeństwa. Dzięki upowszechnieniu się metody, wykorzystywanej dotychczas przez służby specjalne ze wschodu, w ostatnim czasie furorę robi metoda kradzieży na walizkę. Działanie jest dziecinnie proste. Komputer pokładowy, wykorzystujący keyless wykrywa kluczyk, kiedy kierowca zbliża się do samochodu. Te często zostawiamy w przedpokojach, wieszając kurtkę lub torbę w pobliżu drzwi.

Pierwszy ze złodziei, wykorzystujący skaner wzmacniający sygnał, zbliża się w pobliże drzwi lub okien domu. W tym czasie druga osoba odbiera sygnał za pomocą transmitera, stojąc już przy drzwiach pojazdu. Samochód rozpoznaje sygnał kluczyka, otwierając się i odpalając bez żadnego problemu. Cała procedura może trwać nawet kilkanaście sekund, a co najważniejsze – w niczym nie przypominać kradzieży. Technologia zmieniła zasadniczo działania grup przestępczych. Samochody z najwyższej półki cenowej, dotychczas cieszące się najwyższej klasy zabezpieczeniami, stały się bardzo łatwym celem.

Samochody bezkluczykowe łatwym celem

Odnalezienie auta przez policje zazwyczaj kończy się niepowodzeniem. Czasy, w których skradzione pojazdy trafiały na giełdy odchodzą powoli do lamusa. Coraz częściej głównym źródłem dochodu jest szybka rozbiórka samochodu i jego sprzedaż na części. Te pozostawione w całości, trafiają zwykle na sprzedaż za wschodnią granice, będąc w Polsce legalizowane. W tym celu grupy przestępcze często wykupują samochody powypadkowe lub nawet spalone.  Pozyskane w ten sposób dokumenty oraz numer VIN, pozwalają na przygotować pojazd do sprzedaży.

Jak w zabezpieczyć samochód na wypadek kradzieży?

Podobno nie ma samochodu, którego nie da się ukraść. Są jednak sposoby pozwalające na złagodzenie konsekwencji kradzieży. Przede wszystkim sprawdza się stare, dobre ubezpieczenie AC. W przypadku droższych pojazdów, zwłaszcza stosujących keyless, wykupienie dodatkowego autocasco wydaje się koniecznością.

Ciekawym, coraz bardziej popularnym rozwiązaniem jest zamontowanie lokalizatora GPS w samochodzie. W przypadku kradzieży samochodu i szybkiej interwencji jesteśmy w stanie w porę zlokalizować, gdzie złodzieje udali się z naszym pojazdem. Ceny urządzeń są różne, jednak te z średniej półki jesteśmy w stanie kupić już za 150 – 200 zł.

Przede wszystkim w przypadku samochodów otwieranych bezdotykowo należy stosować stałe praktyki, zmniejszające ryzyko przechwycenia sygnału przez złodziei. Konieczne jest odkładanie kluczyka z dala od okien i drzwi. Zabezpieczać nas na wypadek kradzieży może także wkładanie kluczyka do metalowego pudełeczka. Tylko umówmy się, jaki to ma w takim razie sens?