Tatrzański Park Narodowy żąda 9 mln złotych czynszu za schronisko nad Morskim Okiem

Nieruchomości 06.12.2017
Tatrzański Park Narodowy żąda 9 mln złotych czynszu za schronisko nad Morskim Okiem

Udostępnij

Justyna Bieniek

Prawie dziewięć milionów złotych zażądał Tatrzański Park Narodowy od Polskiego Towarzystwa Turystyczno-Krajoznawczego za bezumowne korzystanie z nieruchomości, będącej jednocześnie jednym z najsłynniejszych miejsc w Polsce. Chodzi o schronisko nad Morskim Okiem.

Schronisko nad Morskim Okiem stało się przedmiotem sporu, o którym już w listopadzie informował Tygodnik Podhalański i Gazeta Wyborcza, a o którym we wtorek zrobiło się głośno w krajowych mediach. Zdaniem TPN schronisko stoi na należącym do nich gruncie, a obecni zarządcy korzystają z niego bez umowy. Z tego tytułu Park zażądał zapłaty zaległego czynszu, począwszy od 2012 roku. Według wyliczeń jest to kwota 8 mln 840 tys. zł.

Schronisko nad Morskim Okiem – historia prawdziwa

Sytuacja prawna schroniska jest dość skomplikowana. W 1874 roku Towarzystwo Tatrzańskie uzyskało prawo użytkowania terenu na którym wybudowało pierwsze schronisko nad Morskim Okiem. Prawo do użytkowania gruntu udzielone zostało na czas istnienia Towarzystwa. W 1949 roku Polskie Towarzystwo Tatrzańskie (do 1920 roku Towarzystwo Tatrzańskie) połączyło się z Polskim Towarzystwem Krajoznawczym, tworząc Polskie Towarzystwo Turystyczno-Krajoznawcze. Natomiast w 1993 roku oddziały PTTK, wraz z Zarządem Głównym, utworzyły spółkę PTTK Karpaty, która od tego czasu zarządza formalnie obiektem.

Z powodu przekształceń, wątpliwość natury prawnej może budzić następstwo prawne obecnego stowarzyszenia. Choć w statusie PTTK znajduje się zapis, że jest ono spadkobiercą tradycji i dorobku ideowego, a także następcą prawnym majątku Towarzystw, formalnie przedwojenne Towarzystwa zostały rozwiązane w 1950 r. uchwałami podjętymi podczas ogólnokrajowych zjazdów. Współczesne PTTK założone dzień po rozwiązaniu poprzedników, może więc być uważane za nową organizacją turystyczną.

Główna przyczyna zamieszania była jednak inna. W 2012 roku weszły w życie zmiany ustawy o ochronie przyrody. Na ich mocy parki narodowe stały się państwowymi osobami prawnymi i zyskały prawo wieczystego użytkowania gruntów stanowiących własność Skarbu Państwa. Nowelizacja dała TPN-owi możliwość uregulowania praw własności w Tatrach, w tym między innymi terenów na których znajduje się tatrzańskie schroniska. Zgodnie z księgą wieczystą, właścicielem grunt pod schroniskiem nad Morskiem Okiem jest Skarbu Państwa.

Tatrzański Park Narodowy wchodzi do gry

Władze Tatrzańskiego Parku Narodowego deklarują, że ich działania zmierzają wyłącznie do uporządkowania kwestii własności, a wysłane wezwanie jest tylko próbą podjęcia negocjacji w tym temacie.

Sprawa schroniska nad Morskim Okiem nie jest odosobniona, podobne działania zostały podjęte także wobec innych tatrzańskich schronisk: w Dolinie Roztoki, na hali Ornak i na Hali Kondratowej.

Zmiana właściciela dla przeciętnego turysty pewnie nie będzie odczuwalna. Jest mało prawdopodobne, żeby w radykalny sposób zmieniła się polityka prowadzenia tego typu miejsc. Nie mniej jednak uregulowanie stanu prawnego jest potrzebne, choćby ze względu na kwestię ponoszonych remontów i ewentualnych modernizacji budynków. Podobne obawy dwa lata temu wzbudzała zmiana właściciela innego znanego górskiego schroniska – „Chatki Puchatka” na Połoninie Wetlińskiej. Schronisko po kilkuletnim procesie nabył przez zasiedzenie Bieszczadzki Park Narodowy. Początkowe obawy turystów co do jego przyszłości, okazały się bezpodstawne. Schronisko nadal funkcjonuje. Czeka je jednak gruntowny remont, który ze względu na nieuregulowany stan prawny przez wiele lat nie był przeprowadzany.