1. Home -
  2. Społeczeństwo -
  3. Zabrałeś bułkę z hotelowego bufetu? Hotel może obciążyć ci rachunek

Zabrałeś bułkę z hotelowego bufetu? Hotel może obciążyć ci rachunek

Śniadaniowy bufet w hotelu kusi różnorodnością – świeże bułeczki, owoce, jogurty, lokalne wypieki. Nic dziwnego, że wielu gości zastanawia się, czy można coś zabrać „na później". No właśnie, można?

Dla wielu osób śniadanie w hotelu to jeden z najprzyjemniejszych momentów poranka podczas podróży. Spokojna atmosfera, zapach świeżo parzonej kawy i możliwość wyboru spośród wielu potraw sprawiają, że trudno oprzeć się pokusie, by skosztować wszystkiego. A gdy na talerzu zostanie coś smacznego lub w planach jest długi dzień zwiedzania, naturalnie pojawia się myśl: może warto wziąć ze sobą coś na później?

Kanapka na drogę a plecak pełen croissantów – gdzie jest granica?

Zasada jest prosta – jedzenie z bufetu jest przeznaczone do konsumpcji na miejscu i nie wolno go wynosić, chyba że śniadanie było serwowane indywidualnie, a resztki jedzenia spakujemy po uzgodnieniu z obsługą (warto przeczytać regulamin hotelu). Jeśli planujesz pobyt z rodziną, sprawdź też, jakie dokumenty będą potrzebne – od niedawna dziecko w hotelu musi mieć przy sobie dokument tożsamości.

Rodziny z dziećmi często zabierają pojedyncze kanapki lub owoce, aby nie zmarnować jedzenia, szczególnie jeśli i tak pozostałości trafiłyby do kosza. Marnowanie jedzenia to w Polsce i na świecie poważny problem, dlatego zachowanie mu zapobiegające prowadzone w granicach rozsądku jest przeważnie akceptowane przez hotele i nie budzi większych kontrowersji. Aczkolwiek wypakowywanie całych plecaków chlebem, ciastami czy croissantami dla rodziny może zostać odebrane jako przekroczenie granicy dobrego smaku.

Skala marnowania jedzenia w hotelach

W dużych hotelach nawet ponad jedna trzecia pozostawionego jedzenia trafia do personelu lub jest wyrzucana. Ostrożnie szacuje się, że średniej wielkości hotel w centrum miasta przez rok wyrzuca jedzenie warte ponad 1 mln zł. W tych okolicznościach zabranie małego jogurtu, bułeczki czy owocu to gest bardziej proekologiczny niż nieprzyzwoitość. Warto wiedzieć, że walka z marnowaniem jedzenia w Polsce przynosi już wymierne efekty – w ciągu niecałych dwóch dekad udało się niemal o połowę zmniejszyć skalę tego zjawiska.

Wynoszenie jedzenia z bufetu – kiedy hotel może zareagować?

Zabieranie jedzenia z hotelowego bufetu śniadaniowego w dużych ilościach, czyli tzw. wynoszenie, zazwyczaj jest postrzegane jako naruszenie regulaminu obiektu lub wręcz jako kradzież. Warto pamiętać, co grozi za kradzież w sklepie – analogiczne zasady odpowiedzialności mogą mieć zastosowanie w przypadku wynoszenia hotelowej żywności na dużą skalę. Personel ma prawo zwrócić uwagę gościowi i zażądać zwrotu jedzenia lub pozostawienia go w hotelu, a hotel może doliczyć do rachunku koszt zabranych produktów, traktując je jak dodatkowy zakup. W razie konieczności może dojść nawet do wcześniejszego wymeldowania, a w ostateczności gość zostanie wpisany na listę osób niepożądanych, co uniemożliwi mu ponowne zarezerwowanie pokoju w tej samej sieci hotelowej.

Co z pokoju hotelowego można zabrać, a czego nie wolno?

Podobna zasada dotyczy wyposażenia pokoi. Wyposażenie dzieli się na przedmioty „do korzystania" i „własność hotelu". Kapcie, miniaturowe kosmetyki czy pojedyncze butelki wody raczej można zabrać ze sobą – w razie wątpliwości warto zapytać recepcję. Coraz więcej hoteli w trosce o ekologię rezygnuje z jednorazowych opakowań na rzecz dozowników.

Minibar, ręczniki i szlafroki – zasady korzystania

Minibary działają inaczej – napoje i alkohole są płatne, a cennik znajduje się w pokoju. Ręczniki, szlafroki czy parawany są wypożyczane na czas pobytu i nie wolno ich wynosić do domu. Znajomość tych reguł pozwala uniknąć nieprzyjemnych sytuacji przy wymeldowaniu. Jeśli rezerwujesz pobyt przez organizatora, pamiętaj, że w razie problemów ze standardem obiektu biuro podróży wyjazd organizuje na własną odpowiedzialność, więc to do niego kierujesz ewentualne roszczenia.

Napiwek dla obsługi hotelowej – miły gest, który się opłaca

Pozytywna relacja z obsługą to także kwestia drobnych gestów – napiwek, nawet symboliczny, jest zawsze mile widziany w zamian za zadowolenie z obsługi. Można go zostawić na stoliku w pokoju lub w recepcji. Dla pracowników to nie tylko dodatkowe wynagrodzenie, ale też sygnał, że ich praca została zauważona i doceniona. Warto przy tym wiedzieć, że podatek od napiwku jest naliczany automatycznie, gdy płacisz kartą – gotówka bywa więc dla obsługi korzystniejsza.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi