Obligacja to pożyczka. Na czym polega mechanizm?
Obligacja jest w istocie rodzajem pożyczki, której inwestor udziela emitentowi. Emitentem może być Skarb Państwa, duża korporacja, czy bank. Inwestor, jako wierzyciel, kupuje obligację za określoną kwotę (np. 1000 zł), a w zamian emitent zobowiązuje się do wypłaty odsetek (tzw. kuponów) oraz zwrotu pełnej kwoty zainwestowanego kapitału w określonym terminie.
W zależności od emitenta, czas trwania inwestycji i forma wypłaty zysku może się znacząco różnić. Najważniejszy podział dotyczy ryzyka i potencjalnego zysku.
Wyróżnia się przede wszystkim obligacje skarbowe, emitowane przez Skarb Państwa i uważane za najbezpieczniejsze, ponieważ ryzyko niewypłacalności państwa jest minimalne. Ich oprocentowanie rośnie z roku na rok lub jest indeksowane inflacją, co chroni kapitał w dłuższej perspektywie (np. obligacje 4-letnie EDO).
Istnieją też obligacje korporacyjne, emitowane przez firmy. Te oferują wyższy potencjalny zysk (często rzędu 7-10 proc. rocznie), ale wiążą się z ryzykiem utraty kapitału, jeśli emitent ogłosi upadłość. Konieczna jest tu szczegółowa analiza zdolności kredytowej spółki.
O tym trzeba pamiętać. Zyski z obligacji objęte są podatkiem Belki
Wiele osób zastanawia się, czy na obligacjach można zarobić więcej niż na lokacie. Przy obecnej sytuacji rynkowej jest to realne: obligacja 4-letnia indeksowana inflacją może przynieść zysk rzędu 6–8 proc. rocznie, podczas gdy obligacje korporacyjne umożliwiają osiągnięcie nawet 7–10 proc. Zyski te przewyższają często standardowe oprocentowanie lokat.
Warto pamiętać o aspekcie prawnym. Zyski z obligacji, podobnie jak z lokat, objęte są 19-procentowym podatkiem Belki. Dobra wiadomość jest taka, że w większości przypadków podatek jest automatycznie potrącany przez agenta emisji (np. PKO BP) lub dom maklerski, dzięki czemu inwestor nie musi samodzielnie rozliczać tej kwoty w rocznym zeznaniu PIT.
Obligacje mają też pewne wady
Mimo swojej reputacji, obligacje nie są pozbawione wad. Najczęściej wymieniane to ograniczona płynność – próba wcześniejszej sprzedaży, zwłaszcza obligacji detalicznych, może wiązać się ze stratą. Istnieje też ryzyko inflacji w przypadku wyboru obligacji o stałym oprocentowaniu, co realnie zmniejsza siłę nabywczą zysku.
W kontekście długoterminowego planowania finansowego pojawiają się również kwestie prawne. Możliwy jest zakup obligacji na dwa imiona, czyli tzw. współwłasność, co jest popularną praktyką w małżeństwach i upraszcza dostęp do środków w przypadku śmierci jednego z właścicieli, eliminując konieczność postępowania spadkowego.
Obligacje wchodzą też w skład masy spadkowej, są więc dziedziczone, ale możliwe jest ustanowienie dyspozycji na wypadek śmierci u agenta emisji, co przyspiesza procedurę wypłaty. Jeśli inwestor planuje przenieść obligacje na dziecko, wymaga to przepisania ich na rachunek dziecka lub ustanowienia go jako współwłaściciela, przy czym w przypadku osób poniżej 18. roku życia przy wypłacie środków potrzebna będzie zgoda sądu opiekuńczego.
Dla osób o mniejszym apetycie na ryzyko, obligacje stanowią więc dobry wybór. Wysokie zyski, jakie oferuje np. rynek akcji, nie są jednak w tym przypadku możliwe – inwestowanie w dług to wybór konserwatywny, który przedkłada bezpieczeństwo nad ponadprzeciętną stopę zwrotu. W przypadku obligacji skarbowych możliwa jest także automatyczna reinwestycja poprzez złożenie dyspozycji zakupu obligacji zamiennych, co ułatwia długofalowe gromadzenie kapitału.
Obserwuj nas w Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Obserwuj