Sprzedaż grzybów i jagód bez podatku – tak, ale nie dla wszystkich. Kogo omija zwolnienie?

Codzienne dołącz do dyskusji (7) 08.07.2020
Sprzedaż grzybów i jagód bez podatku – tak, ale nie dla wszystkich. Kogo omija zwolnienie?

Paweł Mering

Sprzedaż grzybów i jagód bez podatku dochodowego jest możliwa i wynika wprost z przepisów. Są jednak pewne okoliczności, które w praktyce uniemożliwią skorzystanie z takiego udogodnienia. Jakie?

Sprzedaż grzybów i jagód bez podatku

Sprzedaż grzybów i jagód bez podatku dochodowego wynika bezpośrednio z przepisów prawa. Zgodnie z art. 21 ust. 1 pkt 72 ustawy o Podatku dochodowym od osób fizycznych,

Wolne od podatku dochodowego są dochody ze sprzedaży surowców roślin zielarskich i ziół dziko rosnących leśnych, jagód, owoców leśnych i grzybów leśnych ze zbioru dokonywanego osobiście albo z udziałem członków najbliższej rodziny

Powyższe zawarte jest w katalogu wyłączeń, bowiem – jak powszechnie wiadomo – zasadniczo każdy dochód podlega odpowiedniemu opodatkowaniu. Językowe brzmienie powyższego przepisu nie powinno budzić wątpliwości, że chodzi o zbiór dokonywany osobiście albo z udziałem członków najbliższej rodziny. W mojej opinii ostatnia część przepisu określa, że chodzić może o zbiór, w którym udział bierze sam zainteresowany, lecz z pomocą członków rodziny, bądź bez własnego udziału, ale z wykorzystaniem członków rodziny.

Chodzi tutaj o najbliższą rodzinę, z czego próżno szukać definicji tejże. Można jednak – korzystając z już istniejących regulacji – uznać, że z pewnością chodzi tutaj co najmniej o dzieci, rodziców, rodzeństwo, współmałżonka, bądź też osobę, z którą pozostaje się w stałym pożyciu.

Kogo omija wyłączenie?

„Prawo.pl” wskazuje, że zwolnienia nie stosuje się np. do sprzedaży żołędzi. Stosuje się je też do – na przykład  – znalezionego poroża. No, chyba że sprzeda się je po opływie sześciu miesięcy od znalezienia. Warto także zaznaczyć, że istotne może być wykazanie, że dochód pochodzi faktycznie ze sprzedaży grzybów, czy jagód.

Jak wynika z wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Rzeszowie (sygn. akt I SA/Rz 628/16), kobieta twierdziła, iż jej dochód wynikał ze sprzedaży grzybów przez 30 lat, ale nie potrafiła wykazać organom podatkowym, że jedynie z tego źródła. Przez to nie mogła skorzystać  ze zwolnienia. Wynika z tego, że trzeba też być w stanie choćby uprawdopodobnić – w wypadku wątpliwości – że zwolnienie ma zastosowanie. Ten fakt może czasem spoczywać na podatniku.

Samo zbieranie grzybów jest według polskiego prawa zasadniczo legalne, to należy pamiętać o kilku podstawowych kwestiach. Korzystanie z cudzego, a więc nie państwowego, do którego dostęp jest powszechny, lasu, może być źródłem odpowiedzialności karnej (raczej wykroczeniowej). Podobnie jak zbieranie grzybów, które są pod ochroną. Pod ochroną mogą być także inne elementy środowiska leśnego. Należy więc mieć pełną świadomość swoich działań i korzystać z lasów w taki sposób, żeby – kolokwialnie mówiąc – nie niszczyć.

Jeszcze raz podkreślę, że zwolnienie sprzedaży grzybów czy jagód zależne jest od sposobu ich pozyskania. Udowodnienie przez kontrolujących funkcjonariuszy, że działalność nie jest – w zakresie zbierania – wykonywana osobiście (bądź z pomocą rodziny), poskutkuje najpewniej wyłączeniem możliwości skorzystania ze zwolnienia.