Krakowska firma szuka jelenia-stażysty do przeprowadzenia dochodzenia na temat cła, akcyzy i VAT w 40 krajach na całym świecie

Na wesoło Praca dołącz do dyskusji (38) 30.06.2018
Krakowska firma szuka jelenia-stażysty do przeprowadzenia dochodzenia na temat cła, akcyzy i VAT w 40 krajach na całym świecie

Udostępnij

Tomasz Laba

Lubisz szukać informacji i ciekawostek w internecie? Często wchodzisz na Wikipedię sprawdzić tylko jedną rzecz, a kończysz, czytając o historii komunizmu w północnej Tasmanii kilka godzin później? Mam dla Ciebie dobrą wiadomość. Krakowska firma szuka stażysty to przeprowadzenia dochodzenia na temat cła, akcyzy i VAT w 40 krajach na całym świecie.

Znasz to uczucie, kiedy szef od kilku tygodni snuje śmiałe plany i wizje ekspansji usług na zagraniczne rynki? Dziesiątki nudnych spotkań, z których nic nie wynika, godziny ustaleń, setki pytań bez odpowiedzi. Jest za to wizja, cel i marzenie, a deadline daleko na horyzoncie. Niemniej jednak szef jest w dobrym humorze, wiec nie ma czym się przejmować. Na dodatek Twoim obowiązkiem jest obsługa klienta. Praca prosta i przyjemna więc niezbyt interesują Cię jakieś podatki, cła czy akcyzy. Na dodatek jest piątek, a zatem myślami jesteś już gdzieś daleko.

Wtedy przychodzi do Ciebie szef z propozycją, której oczywiście nie możesz odrzucić. Panie Tomaszu, w związku z tą planowaną ekspansją na nowe rynki potrzebujemy zrobić mały risercz. Nic skomplikowanego, kilka godzin szperania w internecie. Ja to się na tym nie znam, ale pan jest młody, to zna ten cały internet. Sprawnie panu pójdzie, a jak pan to zrobi do końca miesiąca, to pomyślimy o jakiejś premii. Może nie od razu, ale jak już zawojujemy te wschodzące rynki to na pewno. Nie czekając na odpowiedź, rzuca na biurko kartkę z listą krajów do podbicia – 40. Do tego do sprawdzenia aktualne ceny kilku towarów, podatki, cła i wiele innych rzeczy.

Całe szczęście oglądałeś Suits i ciągle w głowie masz cytat swojego idola. Doskonale wiesz, co trzeba zrobić, kiedy ktoś przykłada ci pistolet do głowy. Momentalnie przychodzi ci do głowy idealne rozwiązanie. Skoro nie masz najmniejszej ochoty na wykonanie tego absurdalnego pomysłu szefa, to dlaczego nie wykorzystać potęgi i możliwości, jaką daje rynek pracy? W końcu od czego są stażyści?

Krakowska firma szuka jelenia do czarnej roboty?

staż oferta
oferta stażu

Nie jestem w stanie sobie wyobrazić innych okoliczności, które poprzedzały umieszczenie powyższego ogłoszenia. Pewna firma poszukuje specjalisty do spraw wyszukiwania informacji w internecie. Na pierwszy rzut oka wygląda, jakby ktoś oferował pieniądze za wyszukiwanie zdjęć śmiesznych kotków. Niestety lektura ogłoszenia o pracę szybko prowadzi do innych wniosków. Firma zdaje się szukać jelenia, który zrobi za nich całą brudną robotę. Jak inaczej wytłumaczyć poszukiwania specjalisty w ramach stażu, oczywiście na podstawie umowy o dzieło?

Poszukujemy osoby, która wykona research następujących informacji w Internecie:
– koszty transportu dla 6 rodzajów towarów z kraju pochodzenia (Indie, Chiny, Francja) do 40 różnych krajów, na paletach drogą lądową lub w kontenerach transportem morskim (w zależności od położenia geograficznego kraju pochodzenia). Wymiary oraz waga załadunków jest znana.
– wysokość cła dla 6 rodzajów towarów w 40 krajach świata
– wysokość podatku VAT (lub jego odpowiednika) oraz akcyzy (dla towarów nią objętych) i ewentualnie dodatkowych opłat dla 6 rodzajów towarów w 40 krajach.

Oferta stażu jako specjalista ds. wyszukiwania informacji w internecie

Początek zapowiada, że chodzi o wyszukanie niezwykle drobiazgowych i specjalistycznych informacji. Dalej nie jest wcale lepiej, ponieważ firma wskazuje bardziej szczegółowe wymagania dla kandydatów na ten osobliwy staż.

Wymagania:
Kandydat musi umieć poprawnie zadawać pytania Google’owi oraz wyszukiwać informacje w językach obcych (włączając te, którymi kandydat nie włada, korzystając z darmowych narzędzi tłumaczenia tekstów lub poszczególnych fraz kluczowych).
Wymagana jest podstawowa wiedza o geografii, gospodarce oraz o pobieranych opłatach przy imporcie z zagranicy.
Znajomość języka angielskiego będzie atutem.

Stażysta będzie musiał wyszukać powyższe informacje dla następujących towarów: perfumy, buty sportowe, jeansy, woda i benzyna.

Prosimy zatem o przemyślane zgłoszenia.

Wynik research’u należy przedstawić w postaci arkuszu Google Spreadsheets. Dla każdego z punktów musi zostać podana cena w walucie lokalnej lub w jednej z walut międzynarowodych (euro/dolar) lub wartość w procentach. Obok tych liczb musi się znajdować również źródło tej informacji (link do strony internetowej/dokumentu).

Zdajemy sobie sprawę z tego, że znalezienie niektórych danych może być po prostu niemożliwe, dlatego przy obliczeniu ostatecznego wynagrodzenia uwzględniane będą tylko te kraje, dla których dane zostały w pełni znalezione, jednak nie mniej, niż dla 80% krajów z listy powyżej.

Poszukiwania mają objąć 40 państw na całym świecie, zarówno europejskie (Wielka Brytania, Włochy, Portugalia, Rumunia), jak i te odległe i z polskiej perspektywy egzotyczne. Mowa tu o krajach takich jak Kazachstan, Malezja, Chile, Arabia Saudyjska, Singapur, Wietnam, Nigeria czy Pakistan. Wychodzi na to, że stażysta będzie musiał poszukiwać informacji w kilkunastu różnych językach i alfabetach.

Ja już chyba wolałem, jak staż polegał na parzeniu kawy i kserowaniu dokumentów. Staż w Lidlu jest sto razy poważniejszy niż powyższa oferta.

38 odpowiedzi na “Krakowska firma szuka jelenia-stażysty do przeprowadzenia dochodzenia na temat cła, akcyzy i VAT w 40 krajach na całym świecie”

  1. Nie rozumiem o co spinacie tak dupę…
    Jedna firma potrzebuje informacje i płaci za przygotowanie raportu, ot typowa praca l dzieło
    Wrzucone do kategori staż, bo tam zaglądają osoby szukające dorywczej „pracy”

  2. Pytanie – ile za to oferują.

    To faktycznie jest do zrobienia w jeden dzień, o ile ktoś ma dobre Google-fu.

  3. Brzmi zupełnie jak mój staż x lat temu. Tylko innych rzeczy szukałem. Ja wspominam dobrze, nie wiem czego się czepiacie.

  4. Mi się podoba, że ktoś napisał co stażysta będzie robic. Widze to jako szanse dla kandydata- bo pewnie po korzystnym researchu ktos bedzie musial sie tym tematem zajmowac dalej. Mam nadzieję, ze wszystkie ogloszenia beda tak jasne, a kandydatom nie zostaje nic tylko podpytac o ewentualna stawke oraz mozliwosci po zrobieniu researchu – i aplikowac badz nie.
    Mozna tez napisac artykuł, że hurr durr ktos napisał co bede robic na stazu i nie bede parzyc kawy w urzedzie xD

  5. Akurat na plus dokładne wyjaśnienie zakresu obowiązków. Mi osobiście podoba się to ogłoszenie.

  6. To ogłoszenie wygląda tak że firma ma ludzi do pracy, ale tego akurat nie chce im się robić. A w razie czego będzie na kogo zwalić winę.

  7. Ej, ale czy to jest zbrodnia, że jeśli firmie nie chce się czegoś zrobić to szuka podwykonawcy? Ja jestem dobra w researchu, jak patrzę na te ogłoszenie to myślę, że nie takie rzeczy się robiło i w sumie gdybym nie miała innych zadań na głowie to sama bym rozważyła zgłoszenie się, kilka stówek za siedzenie przy kompie parę godzin i zrobienie tabelki to nie jest wyzysk.

    Ja wiem, że w dużych miastach to jest trochę inaczej, ale mam wrażenie, żeście trochę odlecieli w Waszym wyobrażeniu jak wygląda rynek pracy w Polsce.

  8. Jak dla mnie w porządku, że są jasno określone rzeczy do zrobienia. A nie „obsługa biura od A do Z”, od Archiwizacji dokumentacji, poprzez bieganie na posyłki, na Zmywaniu garów po „managemencie” kończąc.
    P.S. Trochę Off topic. Czy tylko mnie irytuje że przeważająca część „artykułu” to przepisane i ew. skomentowane jednym zdaniem informacje z obrazka? To jakaś plaga ostatnio, wiem że objętość musi być, ale trochę przeginacie.

  9. Ciekawe czy w biurze bezprawnika redakcja też szuka jelenia do sprzatania czy redaktorzy maja swoje zmiany mycia biurek i okien ;)

    Praca jak każda inna…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *