Suplementem ani się nie najesz, ani raczej nie schudniesz. UOKiK masakruje ich reklamy

Gorące tematy Zdrowie 27.11.2015
Suplementem ani się nie najesz, ani raczej nie schudniesz. UOKiK masakruje ich reklamy

Udostępnij

Maciej Lewczuk

Aż 12 instytucji postanowiło wspólnie wziąć pod lupę nierzetelne reklamy suplementów diety i zdyscyplinować ich producentów.

W telewizji co chwilę widzimy w blokach reklamowych spoty, w których niby lekarze lub „klienci” stosujący dany środek cudownie ozdrowieli, kolana przestały ich boleć, a o wątrobie to już całkowicie zapomnieli. Co jakiś czas na jaw wychodzą afery związane ze środkami, które ludzie traktowali jak leki, a nimi nie były. Połączenie kilku z nich naraz mogło okazać się nawet szkodliwe,  a inne mogą działać na zasadzie placebo, czyli nie szkodzą, ale i nie pomagają. Teraz aż 12 instytucji postanowiło wziąć pod lupę nierzetelne reklamy suplementów diety i zdyscyplinować ich producentów.

Od lat sam stosuję pewne suplementy diety, które traktuję jak posiłek, lub właśnie uzupełnienie diety. Są one naturalne, tworzone przez fachowców i radę naukowo-medyczną, wiem, kto je produkuje, przeszły badania kliniczne i zostały dopuszczone do obrotu w bardzo wielu krajach, gdzie także przeszły stosowne badania.

Bez suplementów trudno byłoby dostarczyć organizmowi odpowiednią ilość białka, witamin i innych wartości odżywczych, bez jednoczesnego dostarczania zbędnych dodatków w postaci niepotrzebnych cukrów, tłuszczy, środków chemicznych (konserwanty, wzmacniacze smaku, wypełniacze). Ważne, by nie były to pierwsze z brzegu, najtańsze lub najlepiej reklamowane. Dla mnie reklamą są ludzie, których znam, a którzy przyjmują je co dzień, a także ja sam, bo wiem jak się po nich czuję i nie zamieniłbym ich na inne.

Wystarczy jednak pamiętać lub po prostu zdać sobie z tego sprawę, że suplementy nie leczą! One w swoim założeniu mają uzupełniać naszą dietę o te wartości odżywcze, których brakuje w pożywieniu. Dopiero odpowiednio odżywiony organizm jest w stanie poradzić sobie z chorobami, przypadłościami i lepiej wchłaniać i spożytkować leki, które się przyjmuje. To także wiem po sobie i najbliższych.

Niestety w Polsce można sprzedawać różne substancje, które ktoś może mieszać sobie niemal w garażu. Potem wystarczy, że na opakowaniu poda skład, zgłasza to jako suplement diety i siup do sklepów, internetu, czy innych punktów sprzedaży. Bez należytej kontroli faktycznej zawartości mieszanki, zgodności z etykietą, badań, etc. Dopiero gdy ktoś się zatruje, wyląduje w szpitalu lub umrze, to wtedy dopiero robi się wielki raban i danemu producentowi czy dystrybutorowi odpowiednie instytucje dobierają się do skóry.

Warto też pamiętać, że mimo iż substancje zawarte w suplementach mogą być pochodzenia roślinnego, to nadal mogą one szkodzić. Warto przed ich zażyciem poradzić się lekarza lub farmaceuty i nie zatajać przed nimi swoich przypadłości zdrowotnych, alergii, nietolerancji, etc.

Do niedawna reklamy suplementów diety brały na celownik tylko UOKiK i Główny Inspektorat Sanitarny, ale na szczęście dołączyły do nich Główny Inspektorat Farmaceutyczny, Ministerstwo Finansów, Ministerstwo Zdrowia, Instytut Żywności i Żywienia, Narodowy Instytut Leków, Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego – Państwowy Zakład Higieny, Rada Reklamy, Urząd Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych, Federacja Konsumentów i Stowarzyszenie Konsumentów Polskich.

Wysłano do producentów i dystrybutorów suplementów listy, w których znalazła się prośba o zwracanie baczniejszej uwagi na treści reklam i ich przekaz. Proszono o rzetelne informacje, by potencjalni nabywcy nie czuli się nabijani w butelkę, gdy omamieni „cudownie działającymi” środkami wydawali duże sumy na coś, co im najczęściej nie pomagało, a w wielu przypadkach przyprawiało o rozstrój zdrowia.

Na stronie Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych znajdziecie listę porad, które pomogą w odróżnianiu leków od suplementów, czy znajdują się one na liście zgłoszonych suplementów i leków, a także jak dbać o swoje zdrowie, by nie zaszkodzić, a pomóc.

Potrzebujesz pomocy? Zadaj pytanie...

Pomoc prawna w najtrudniejszej sytuacji już od 49 złotych!

Masz jakiekolwiek wątpliwości lub problemy związane z nieodpowiednim działaniem lub reklamą produktów żywnościowych, leków, suplementów diety i chciał(a)byś uzyskać poradę prawnika? Z redakcją Bezprawnik.pl współpracuje zespół prawników specjalizujących się w poszczególnych dziedzinach, który solidnie, szybko i tanio pomoże rozwiązać Twój problem. Opisz go pod adresem e-mailowym kontakt@bezprawnik.pl, a otrzymasz bezpłatną wycenę rozwiązania sprawy.

Zdjęcie z serwisu shutterstock.com