Szkoła z TVP to świetny pomysł, niestety 2 miliardy złotych dla TVP to za mało, by zatrudnić dobrych nauczycieli

Gorące tematy Społeczeństwo dołącz do dyskusji (126) 01.04.2020
Szkoła z TVP to świetny pomysł, niestety 2 miliardy złotych dla TVP to za mało, by zatrudnić dobrych nauczycieli

Paweł Grabowski

Szkoła z TVP to świetny pomysł. Niestety jego wykonanie pozostawia wiele do życzenia, błędy merytoryczne, brzydka scenografia, a gdzieś z tyłu głowy kołacze się myśl, że przecież posłowie przekazali 2 mld złotych na działalność TVP. 

Szkoła z TVP to inicjatywa Ministerstwa Edukacji Narodowej i Telewizji Polskiej. Jest skierowana do uczniów szkół podstawowych, którzy siedzą teraz w domach z powodu zamkniętych szkół. Sponsorem inicjatywy jest Fundacja PGiNG im. Ignacego Łukaszewicza. W ramach tej inicjatywy codziennie od poniedziałku do piątku na czterech kanałach: TVP Rozrywka, TVP Historia, TVP Sport oraz TVP3, będą wyświetlane materiały dostosowane treścią do podstawy programowej klas 1-8 szkół podstawowych. Wszystkie materiały są również dostępne na serwisach vod.tvp.pl. Plan zajęć dostępny jest pod tym adresem. Niestety świetny pomysł został potraktowany po macoszemu.

Szkoła z TVP ma wiele wad wynikających z małego budżetu

Pierwszym zarzutem jest rzucające się w oczy wrażenie, że to wszystko zostało wymyślone, zrealizowane, nakręcone i obrobione przez kompletnych amatorów. Często padają glosy z offu, mówiące nauczycielowi, co ma robić. Moim ulubionym jest głos z lekcji chemii dla 8 klasy z 30 marca, gdzie komuś zza kamery nie spodobało się, że pani prowadząca zajęcia nie wytarła całej tablicy, więc kazał jej pozmywać całość. W tym samym materiale nie wycięto prawie całej minuty, gdzie pani pomyliła się, ale sama się poprawiła, mówiąc „przepraszam, stop, złe słowo”. Minuta niepotrzebnego materiału, który nie powinien się tam znaleźć. W przeciwieństwie do innych głosów w internecie nie mam zarzutów do samych nauczycieli. Nie mam pretensji, że ciężko im mówić dynamicznie i składnie przed kamerą. Widać, że trochę zjada ich trema. To już kwestia producenta, by zapewnił właściwą obsadę. Jest wielu świetnych nauczycieli, którzy regularnie nagrywają filmy ze swoich zajęć. Może warto poprosić ich o pomoc?

Na ekranach czasem wyświetlają się prezentacje, które wyglądają tak, jak prezentacje przygotowane przeze mnie do gimnazjum i pierwszej klasy liceum, czyli bardzo amatorsko, bez większego pomysłu ale za to z kolorowymi czcionkami i efektami. Mogę wysłać autorom parę swoich, można je bez żadnej obróbki użyć w materiałach dla uczniów. Całość scenografii wygląda jakby ktoś ją wyciągnął z telewizyjnego składzika z rzeczami używanymi jeszcze w XX wieku. Plastikowe bryły z nitką w środku, z których pewnie korzystali jeszcze Wasi rodzice. Małe biurko, mała zwykła tablica. Rekwizyty wyglądają brzydko, źle i staro. Drugą część studia zajmuje ekran, na którym wyświetlana jest ciągle nazwa i logo „Szkoła z TVP”, na wszelki wypadek jakby widz zapomniał, co właśnie ogląda. Przypominam, że na TVP posłowie przekazali 2 miliardy złotych.

Szkoła z TVP ma niestety błędy merytoryczne

Kolejnym zarzutem są błędy merytoryczne. Nauczyciele i internauci zwracają uwagę na dosyć specyficzną definicję liczb parzystych – to liczby, które mają parę. Podnoszą zarzut mylenia średnicy koła z jego obwodem, braku umiejętności poprawnego potęgowania, mnożenia plusa z minusem i efekcie otrzymania plusa. Historycy uderzą się w głowę, gdy dowiedzą się, że według „Szkoły z TVP” drugi rozbiór Polski miał miejsce w 1792 roku. Angliści zastanowią się dlaczego ktoś do tłumaczenia słów z polskiego na język angielski nawet nie używa tłumacza Google, tylko własnego przeczucia. Nawet podstawowe słowniki internetowe nie tłumaczą, że księgarnia to bookshoop. Nie mówiąc już o tłumaczeniu zdań według starej zasady „thank you from the mountain„. Wielu nauczycieli zdziwi się, gdy usłyszy, że to śledziona produkuje insulinę. Błędy merytoryczne powinny zostać wyłapane przez konsultantów, których chyba zapomniano zatrudnić.

Szkoła z TVP pokazuje grzechy telewizji publicznej

Mogła stanowić świetne uzupełnienie programu. Niestety będzie obiektem drwin, głównie ze względu na realizację i prowadzących. Ale to nie wina prowadzących, że ich rekwizyty wyglądają tak jak cały polski program nauczania. To nie ich wina, że się zacinają, nie prowadzą dynamicznie zajęć, zdarzają się im pomyłki. Nad realizacją tego programu czuwa kilka osób, które powinny dbać o poprawność materiałów. Tym bardziej szkoda zmarnowanego potancjału, gdy uświadamiam sobie, że TVP stać na dobrze zrobione programy. Program informacyjny o koronawirusie na TVP Info jest najlepszym tego typu programem w telewizji. Do programu zapraszają lekarzy, którzy odpowiadają na pytania telewidzów w prosty i zrozumiały sposób. Prezentacje i grafiki stoją na wysokim poziomie. Szkoda, że nikt nie podszedł tak profesjonalnie do realizacji programu „Szkoła TVP”.

Myślę, że za milion złotych, czyli pół promila sumy jaką posłowie przekazali TVP (przypominam 2 miliardy złotych) można nabyć porządne rekwizyty, zrobić fajne prezentacje i jeszcze zapłacić konsultantom merytorycznym. Nawet w przypływie rozrzutności można wydać jeden promil z dwóch miliardów, czyli dwa miliony złotych na realizację programu edukacyjnego. Czas zamkniętych szkół to jest właśnie ten czas, w którym telewizja publiczna powinna realizować swoją misję. O misji TVP słyszymy za każdym razem, gdy jej prezes chce więcej pieniędzy. Może najwyższy czas ją zrealizować.