- Home -
- Moto -
- Taksówkarz nie wiedział, że wiezie stałego klienta i chciał go naciąć na 50 zł na stałej trasie. Mina mu zrzedła, gdy klient płacił firmową kartą
Taksówkarz nie wiedział, że wiezie stałego klienta i chciał go naciąć na 50 zł na stałej trasie. Mina mu zrzedła, gdy klient płacił firmową kartą
Ubera możemy uwielbiać lub nienawidzić, ale trzeba przyznać, że mocno namieszał na rynku taxi. Niestety są jeszcze taksówkarze, którzy zdają się nie akceptować zupełnie nowej rzeczywistości. Wykopowicz na żywo relacjonował swoją trasę przejazdu, podczas której kierowca wiózł go okrężnymi drogami, żeby ten za przejazd zapłacił jak najwięcej. Nie przewidział jednak, że ten ma kartę firmową i ryczałt na tę konkretną trasę.

Swoją niezwykłą przygodę z taksówkarzem na bieżąco relacjonował jeden z wykopowiczów. Zamówił kurs na lotnisko w Pyrzowicach i najprawdopodobniej miał udać się dalej w podróż służbową. Trasa jest mu dobrze znana, bo firma, w której pracuje ma wykupiony ryczałt akurat na ten konkretny odcinek. Dzięki temu za przejazdy swoich pracowników płacą mniej niż wynosi rynkowa stawka. Taksówkarz jednak nie wiedział, że jego klient za przejazd zapłaci firmową kartą. Najwidoczniej wziął go za turystę i dlatego postanowił pokazać mu piękno okolicy, zanim ten wsiądzie do samolotu. Większy rachunek za przejazd to oczywiście tylko efekt uboczny takiej wycieczki. A potem padają pytania dlaczego ludzie nie ufają taksówkarzom.
Taksówkarz przyłapany na gorącym uczynku na próbie oszukania stałego klienta
Taksometr ostatecznie pokazał 167 zł, a kierowca dodatkowo domagał się 5 zł za parking na lotnisku. W tym momencie rozpoczęła się cała zabawa, ponieważ klient właśnie w tej chwili wyraził zamiar płacenia kartą firmową. To oczywiście było nie w smak taksówkarzowi, który w zasadzie został przyłapany na gorącym uczynku. Nie chciał przyjąć takiej formy rozliczenia. Zmienił zdanie dopiero po telefonie do swojej korporacji, gdzie dowiedział się, że zapłata za tą trasę dla tego klienta wynosi dokładnie 120 zł. Pracownik powiedział mu, że jedyne co ma zrobić, to spisać numer karty klienta.
Według wykopowicza przeciętna rynkowa cena za tę trasę wynosi, w zależności od korporacji od 100 do 130 zł. Według umowy, którą zawarł jego pracodawca z tą konkretną korporacją, kwota 120 zł jest około 10 zł tańsza od rynkowej stawki tego przewoźnika. Łatwo obliczyć, że taksówkarz chciał naciągnąć pasażera na prawie 50 zł. Nie pozostaje nic innego, jak sparafrazować pewne hasło reklamowe. Za minę tego taksówkarza nie zapłacisz kartą MasterCard.
zobacz więcej:
24.03.2026 22:27, Filip Dąbrowski
24.03.2026 22:11, Filip Dąbrowski
24.03.2026 21:52, Marcin Szermański

Polskie prawo niby gnębi szarlatanerię, ale prawo unijne chroni homeopatów, co utrudnia walkę z tym zjawiskiem
24.03.2026 20:11, Rafał Chabasiński
24.03.2026 19:41, Mateusz Krakowski
24.03.2026 19:25, Mariusz Lewandowski
24.03.2026 12:17, Miłosz Magrzyk
24.03.2026 12:06, Aleksandra Smusz
24.03.2026 11:56, Mateusz Krakowski
24.03.2026 11:47, Rafał Chabasiński
24.03.2026 10:20, Miłosz Magrzyk
24.03.2026 8:01, Rafał Chabasiński
24.03.2026 7:35, Mariusz Lewandowski
24.03.2026 6:21, Mariusz Lewandowski

20 mln euro z Brukseli dla ukraińskich startupów. Balony zamiast dronów i woda pitna w strefach wojennych
23.03.2026 17:33, Mariusz Lewandowski
23.03.2026 12:04, Aleksandra Smusz
23.03.2026 11:21, Jakub Bilski
23.03.2026 10:12, Jerzy Wilczek
23.03.2026 9:30, Mariusz Lewandowski
23.03.2026 9:07, Mariusz Lewandowski
23.03.2026 8:25, Mariusz Lewandowski

2000 euro rocznie za bycie katoliczką — zrezygnowała i straciła wszystko. Ale Trybunał stanął po jej stronie
23.03.2026 7:43, Mariusz Lewandowski
23.03.2026 7:03, Mariusz Lewandowski

Ty dajesz monterowi swój podpis na tablecie. Play wybiera sobie, na jaką i jak drogą umowę go nałoży
22.03.2026 19:58, Jerzy Wilczek
22.03.2026 19:16, Rafał Chabasiński
22.03.2026 14:30, Aleksandra Smusz

























