- Home -
- Moto -
- Tego znaku drogowego nie możesz po prostu zignorować, nawet jeżeli nikt inny w pobliżu nie jedzie
Tego znaku drogowego nie możesz po prostu zignorować, nawet jeżeli nikt inny w pobliżu nie jedzie
Znak STOP to jeden z bardziej charakterystycznych znaków drogowych. Jego znaczenie jest niby wręcz oczywiste i praktycznie wprost na nim zapisane. Okazuje się jednak, że nawet niektórzy policjanci mogą mieć z nim problem. Tymczasem przepisy są bezwzględne. Zignorowanie tego znaku naraża kierowcę na mandat oraz punkty karne.

Chyba trudno o bardziej charakterystyczny znak niż B-20
Interia poinformowała w środę o bardzo ciekawym przypadku. Pewien kierowca z Giżycka zignorował znak STOP ustawiony przed przejazdem kolejowym i po prostu pojechał dalej bez zatrzymania się. Miał pecha, bo został nagrany, a życzliwy sygnalista uprzejmie doniósł o sprawie policji. W tym momencie zaczynają się niespodzianki, bo komendant powiatowy w Giżycku stwierdził, że nie doszło do wykroczenia. Czy to oznacza, że ten bardzo charakterystyczny znak drogowy stanowi jedynie niezobowiązującą wskazówkę? A może w tym konkretnym przypadku było coś, co zanegowało jego moc prawną?
Zacznijmy od początku. Znak STOP ma określone znaczenie, które bez trudu znajdziemy w §21 rozporządzenia w sprawie znaków i sygnałów drogowych.
Jak widać, ustawienie tego znaku na drodze oznacza, że kierowca ma bezwzględny obowiązek zatrzymania się przed drogą z pierwszeństwem. Nie ma przy tym znaczenia, czy rzeczywiście nią ktoś akurat jedzie. Nie wystarczy zwolnić, czy po prostu zachować szczególną ostrożność. Możemy ruszyć dalej dopiero od momentu, gdy nasze auto faktycznie przestanie się poruszać. Warto wspomnieć, że powinniśmy się zatrzymać nie byle gdzie, lecz w wytyczonym miejscu. Jeżeli takowego nie ma, to wystarczy upewnienie się, że nie utrudnimy przejazdu kierowcom mającym pierwszeństwo.
Znak STOP postawiony przed przejazdem kolejowym sprawia, że bezwzględnie musimy zatrzymać auto
Kolejną istotną kwestią są właśnie przejazdy kolejowe. §21 ust. 4 podpowiada, że znak STOP stosuje się odpowiednio także wówczas, gdy zostanie ustawiony przed torowiskiem. W tym przypadku nie mamy drogi z pierwszeństwem, lecz tory. Pociągi siłą rzeczy pierwszeństwo mają zawsze.
Formalnie rzecz biorąc, zgodnie z art. 28 prawa o ruchu drogowym, kierujący pojazdem zbliżający się do przejazdu kolejowego nie zawsze będzie musiał się zatrzymać. Przytoczony przepis nakazuje jedynie zachowanie szczególnej ostrożności oraz przedsięwzięcie odpowiednich środków ostrożności. Kierowca musi również zwolnić tak, aby w razie czego mógł zatrzymać pojazd, zanim wjedzie on na tory prosto pod ważący kilka tysięcy ton pociąg.
Dlatego właśnie przed przejazdami kolejowymi ustawia się czasem znak STOP. Dobrą praktyką jest stawianie ich wówczas, gdy dany przejazd nie ma szlabanów. Równocześnie ma to ograniczony sens w przypadku tych przejazdów, które wyposażone są w sygnalizację świetlną oraz zapory. Może bowiem dojść do wysyłaniu kierowcom sprzecznych sygnałów. W przypadku z Giżycka sygnalizacja była uszkodzona, więc znak znajdował się tam niejako tymczasowo. Gdy znak STOP znajduje się przed przejazdem, kierowca jak najbardziej ma obowiązek zatrzymania się.
Zignorowanie tego konkretnego znaku oczywiście ujęto w obowiązującym taryfikatorze mandatów. Takie wykroczenie może nas kosztować 300 zł oraz aż 6 punktów karnych.
zobacz więcej:
24.03.2026 12:17, Miłosz Magrzyk
24.03.2026 12:06, Aleksandra Smusz
24.03.2026 11:56, Mateusz Krakowski
24.03.2026 11:47, Rafał Chabasiński
24.03.2026 10:20, Miłosz Magrzyk
24.03.2026 8:01, Rafał Chabasiński
24.03.2026 7:35, Mariusz Lewandowski
24.03.2026 6:21, Mariusz Lewandowski

20 mln euro z Brukseli dla ukraińskich startupów. Balony zamiast dronów i woda pitna w strefach wojennych
23.03.2026 17:33, Mariusz Lewandowski
23.03.2026 12:04, Aleksandra Smusz
23.03.2026 11:21, Jakub Bilski
23.03.2026 10:12, Jerzy Wilczek
23.03.2026 9:30, Mariusz Lewandowski
23.03.2026 9:07, Mariusz Lewandowski
23.03.2026 8:25, Mariusz Lewandowski

2000 euro rocznie za bycie katoliczką — zrezygnowała i straciła wszystko. Ale Trybunał stanął po jej stronie
23.03.2026 7:43, Mariusz Lewandowski
23.03.2026 7:03, Mariusz Lewandowski

Ty dajesz monterowi swój podpis na tablecie. Play wybiera sobie, na jaką i jak drogą umowę go nałoży
22.03.2026 19:58, Jerzy Wilczek
22.03.2026 19:16, Rafał Chabasiński
22.03.2026 14:30, Aleksandra Smusz
22.03.2026 12:11, Rafał Chabasiński
22.03.2026 11:05, Aleksandra Smusz
22.03.2026 9:45, Mateusz Krakowski
22.03.2026 8:45, Mariusz Lewandowski


























