- Home -
- Prawo -
- Doradcy w sklepach takich jak Media Markt czy RTV Euro AGD mogą namawiać klientów na dodatkowe ubezpieczenie. Ale nie mogą go wymagać
Doradcy w sklepach takich jak Media Markt czy RTV Euro AGD mogą namawiać klientów na dodatkowe ubezpieczenie. Ale nie mogą go wymagać
Co jakiś czas każdy z nas udaje się do marketu ze sprzętem RTV i AGD. Na większości urządzeń znajduje się zapis, że gwarancja wynosi 2 lata. Uradowany konsument już wyciąga portfel i przygotowuje się do zapłaty. Często w takim momencie kupujący słyszy, że powinien dodatkowo ubezpieczyć swój sprzęt. Ubezpieczenie nie jest drogie – wynosi od kilku do kilkudziesięciu złotych miesięcznie. Czasem oferty przewidują również możliwość płatności jednorazowej i wykupienie ubezpieczenia na kilka lat. Czy jednak faktycznie powinniśmy się na takie ubezpieczenie decydować? I przede wszystkim, czy sprzedawcy, zachwalając nam ubezpieczenie, nie wprowadzają nas w błąd?

Ubezpieczenie dodatkowe przedstawiane jako obowiązek?
Sama, kupując kilka miesięcy temu telewizor, odbyłam w sklepie dosyć ciekawą rozmowę ze sprzedawcą. Kategorycznie odmówiłam zakupu dodatkowego ubezpieczenia. W tym momencie dowiedziałam się, że mogę mieć problem, ponieważ w tych telewizorach najczęściej psuje się matryca. A matryca gwarancji nie podlega, ponieważ producent nie uznaje tych reklamacji... Możecie wyobrazić sobie moje zdziwienie w tym momencie. Po pierwsze – informowanie, że telewizor podlega gwarancji przez 2 lata i dopiero przy finalizowaniu zakupu lub bezpośrednio po zakupie informowanie o wyłączeniu gwarancji na dosyć istotny jednak element, zdecydowanie jest wprowadzaniem klienta w błąd.
Zostawmy jednak kwestię gwarancji. Ta jest nieobowiązkowa. To, co nas w rzeczywistości interesuje, to rękojmia. Rękojmia w przeciwieństwie do gwarancji jest obowiązkowa, co wynika z przepisów kodeksu cywilnego. Zgodnie z tym aktem prawnym, sprzedawca jest odpowiedzialny względem kupującego, jeżeli rzecz sprzedana ma wadę (rękojmia). Rękojmia może być ograniczona lub wyłączona, jednak tylko w stosunkach pomiędzy przedsiębiorcami (tzw. obrót profesjonalny). W przypadku, gdy drugą strony umowy jest konsument, a my kupujemy rzecz nową, rękojmi nie można ograniczyć ani wyłączyć.
Nie gwarancja, a rękojmia!
Rękojmia co do zasady jest udzielana na 2 lata (sprzedawca może ten termin wydłużyć, w przypadku używanych rzeczy ruchomych może go skrócić, jednak nie bardziej niż do roku). Tak więc w przypadku zakupu telewizora, w przypadku którego gwarancja nie obejmuje matrycy, nie musimy się przejmować, ponieważ w rzeczywistości chroni nas rękojmia. Sprzedawca jest odpowiedzialny z tytułu rękojmi za wady fizyczne, które istniały w chwili zakupu lub które wynikły z przyczyn tkwiących w sprzedanej rzeczy. Matryca, głośniki, czy inne elementy telewizora, które są niezbędne w celu jego normalnego użytkowania, które przestały działać przed upływem dwóch lat, z pewnością były wadliwe. Tak więc przyczyna tkwiąca w rzeczy sprzedanej jest tutaj pewna (no chyba, że mówimy o uszkodzeniach mechanicznych, bądź o nieprawidłowym użytkowaniu, które wyłączają rękojmię).
Sprzedawca może być zwolniony z rękojmi w przypadku, gdy kupując telewizor wiemy o jego wadzie. Na przykład zostaliśmy poinformowani, że w tej partii nie działają głośniki. Informacja jednak, że w telewizorach lubią psuć się matryce, nie jest informacją o wadzie, jest tylko stwierdzeniem, że wada taka może wystąpić. Nie jest więc podstawą do wyłączenia rękojmi.
Na podstawie rękojmi możemy żądać obniżenia ceny produktu lub odstąpienia od umowy. Odstąpienie od umowy nie musi być przez sprzedającego przyjęte, jeżeli ten niezwłocznie i bez nadmiernych niedogodności dla kupującego wymieni rzecz na wolną od wad lub wadę usunie. Jeżeli jednak po wymianie lub usunięciu wady, zakupiony przedmiot znów się zepsuje, możemy nie zgodzić się na kolejną naprawę lub wymianę.
Nie ufajmy ślepo sprzedawcom
Podsumowując, nawet jeżeli sprzedający informuje nas, że jakaś część sprzętu nie podlega gwarancji, nie musimy się tym przejmować. W praktyce chroni nas rękojmia, która w przeciwieństwie do gwarancji jest obowiązkowa. Dodatkowe ubezpieczenie możemy wykupić (przyda się na przykład, jeżeli mamy kota, który może telewizor przewrócić), jednak nie dajmy sobie wmówić, że w przypadku gdy telewizor był wadliwy i przestał działać, tylko ubezpieczenie pozwoli nam odzyskać nasze pieniądze. Wszystkie zapisy w regulaminie rękojmi, które stwierdzają, że dana część przedmiotu, lub dany przedmiot nie podlega rękojmi (poza wyjątkami, takimi jak sprzedaż przedmiotu z wadą, o czym informuje się konsumenta) możemy potraktować na równi z informacjami, że ziemia jest płaska.
zobacz więcej:
28.03.2026 20:09, Marcin Szermański
28.03.2026 19:19, Rafał Chabasiński
28.03.2026 18:14, Rafał Chabasiński
28.03.2026 17:03, Rafał Chabasiński
28.03.2026 16:02, Marcin Szermański
28.03.2026 15:10, Miłosz Magrzyk
28.03.2026 14:29, Rafał Chabasiński
28.03.2026 13:24, Piotr Janus
28.03.2026 12:22, Piotr Janus
28.03.2026 10:36, Rafał Chabasiński
28.03.2026 9:24, Marcin Szermański
28.03.2026 8:26, Rafał Chabasiński
28.03.2026 8:16, Mariusz Lewandowski

„Proszę zatrzymać zepsuty produkt". Sklep tylko udaje, że jest miły i tak naprawdę wpuszcza cię w pułapkę
28.03.2026 7:20, Piotr Janus

Właściciele mieszkań w blokach masowo kupują panele na farmach. Rachunki za prąd spadają im o kilkadziesiąt procent
28.03.2026 6:42, Aleksandra Smusz
28.03.2026 4:30, Aleksandra Smusz
27.03.2026 21:47, Aleksandra Smusz
27.03.2026 19:12, Marcin Szermański
27.03.2026 18:00, Rafał Chabasiński
27.03.2026 16:31, Mateusz Krakowski
27.03.2026 15:24, Rafał Chabasiński
27.03.2026 14:16, Miłosz Magrzyk
27.03.2026 13:29, Marcin Szermański
27.03.2026 12:42, Aleksandra Smusz
27.03.2026 12:03, Mateusz Krakowski
27.03.2026 11:09, Edyta Wara-Wąsowska



























