1. Home -
  2. Biznes -
  3. Ukraina ma chrapkę na polski węgiel. Pierwsze analizy za nami

Ukraina ma chrapkę na polski węgiel. Pierwsze analizy za nami

Wygląda na to, że Polska "rozdaje" - czy też planuje "rozdawać" - nie tylko swój węgiel Czechom i Niemcom, ale również Ukrainie. Nasi wschodni sąsiedzi mają już gotowy plan na wydobywanie węgla kamiennego, którego złoża szacowane są na przeszło 9 milionów ton.

Marcin Szermański08.12.2025 12:22
Biznes

Niewykorzystany potencjał

Chodzi o złoże "Bobrek-Miechowice" na granicy Zabrza i Bytomia, które jest wstępnie szacowane na ponad 9 mln ton. Chęć jego eksploatacji wyraziła ukraińska firma Coal Energy, zarejestrowana w Luksemburgu. Jak informuje m.in. money.pl, Coal Energy zapewnia, że ma zabezpieczone środki finansowe na procedury koncesyjne i prace przygotowawcze umożliwiające rozpoczęcie wydobycia.

Portal wnp.pl cytuje Wiktora Wiśniowieckiego, prezesa oraz założyciela firmy Coal Energy.

Przed nami jeszcze długa droga, ale konsekwentnie i zgodnie z planem zmierzamy nią do celu. Mamy zabezpieczone środki finansowe na realizację procedur koncesyjnych i na prace przygotowawcze związane z projektami wydobywczymi, co pozwala na sprawne finansowanie kolejnych etapów działań.

Wygląda na to, że kolejny zagraniczny inwestor widzi w polskim węglu spory potencjał. I to na granicy miast, które najbardziej się wyludniły od początku XXI wieku. Załamanie się górnictwa w tym rejonie spowodowało exodus miejscowej ludności, ale czy uruchomienie wydobycia jest dla niej szansą?

Szansa dla Polaków, czy raczej zmarnowana szansa Polski?

To dość nietypowy moment na rozpoczęcie takiej inicjatywy. W Polsce (zgodnie z rządowymi planami i porozumieniem z górniczymi związkami) sektor węgla kamiennego ma być stopniowo wygaszany. Mimo to Coal Energy uważa, że obecne kopalnie lub już zamknięte zakłady da się reaktywować, korzystając z dostępnych technologii.

Dla regionów górniczych i lokalnych społeczności może to oznaczać nadzieję na nowe miejsca pracy, zwłaszcza tam, gdzie kopalnie zamyka się lub planuje się ich zamknięcie. Z drugiej strony, wracają pytania o sens inwestowania w wydobycie węgla w obliczu transformacji energetycznej, zobowiązań klimatycznych i długofalowego odejścia od paliw kopalnych.

Ja zadam inne pytanie: dlaczego Polakom nie opłaca się prowadzić w naszym kraju kopalń, hut i wszelkich innych zakładów, a innym krajom się opłaca? Nie jest to pierwszy przypadek, gdy Ukraina przejmuje nasze firmy czy zakłady, a przecież jest w stanie wojny z Rosją. Nie stać nas na wydobycie, ale stać nas na ogromne odprawy i kilkuletni urlop dla górników. Brzmi to trochę jak haracz: zapłacimy wam, ale nie pracujcie. Kolejna kwestia dotyczy tych ludzi - co będą robić za kilka lat? Gdzie znajdą pracę? I co stanie się z kolejnymi zamkniętymi kopalniami? Kto wie, może znowu zapukają do nas Czesi, Niemcy lub też Ukraińcy.

Wracając jeszcze do Coal Energy: ukraińska firma żywo interesuje się surowcami strategicznymi także w innych krajach, rozważając ekspansję na Rumunię czy Albanię. Wygląda na to, że ma nie tylko pomysł na gotową strategię na wydobycie surowca, ale też naprawdę spore możliwości finansowe.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi