Fiskus broni swego, niczym lew. To nie powinno tak wyglądać
Instytucja, jaką jest ulga w spłacie zobowiązania podatkowego, miała być narzędziem wspierającym podatników znajdujących się w trudnej sytuacji życiowej. W praktyce jednak często jest fikcją – zamiast chronić obywatela, pozostawia go w poczuciu bezradności wobec aparatu skarbowego, a fiskus broni swojego, niczym lew.

Tak wynika z analizy Rzecznika Praw Obywatelskich, który w swoim wystąpieniu do Ministerstwa Finansów wskazuje, że obecny system udzielania ulg wymaga gruntownej zmiany.
Ulga w spłacie zobowiązania podatkowego – problem systemowy, nie jednostkowy
Zgodnie z Ordynacją Podatkową, ulga w spłacie zobowiązania podatkowego może polegać m.in. na odroczeniu terminu płatności, rozłożeniu długu na raty lub umorzeniu zaległości. Jednak, jak zauważa Rzecznik Praw Obywatelskich, w praktyce narzędzie to bywa martwe. Wiele osób, które zwracają się o pomoc, napotyka na mur urzędniczej interpretacji i uznaniowości. Jak wskazuje RPO:
Fiskus zazwyczaj podkreśla, że choć sytuacja podatnika jest wyjątkowo trudna, to nie jest wystarczającą podstawą do ulgi. W kontekście przesłanki "interesu publicznego" organy odwołują się do powszechnego obowiązku ponoszenia ciężarów publicznych. W uzasadnieniu odmów często mowa o tym, że udzielenie ulgi może być postrzegane jako nieusprawiedliwione uprzywilejowanie względem innych podatników. Zdaniem skarżących skarbówka odmawia ulg w sposób wykraczający poza granice uznania administracyjnego. Uzasadnienia są schematyczne i powielają utarte formuły, bez pogłębionej analizy indywidualnej i odniesienia się do genezy zaległości podatkowej. W efekcie wiele spraw o ulgę trafia do sądów administracyjnych. Jednak nawet po ich pozytywnych decyzjach fiskus konsekwentnie odmawia ulgi i ogranicza się do skorygowania uchybień proceduralnych.
Tymczasem, zgodnie z ideą, ulga w spłacie zobowiązania podatkowego nie powinna być przywilejem, lecz realnym narzędziem pomocy w sytuacji życiowego kryzysu.
Zdaniem Rzecznika Praw Obywatelskich to nie powinno tak wyglądać
Prawo podatkowe od pewnego czasu jest swojego rodzaju straszakiem na niegrzeczne dzieci (i nie tylko dzieci). I trudno się dziwić, skoro fiskus optuje za stosowaniem jego literalnego, odczłowieczonego brzmienia. W prawie podatkowym, póki co niestety nie ma miejsca na człowieka – z jego problemami i potrzebą uzyskania zewnętrznego wsparcia.
Rzecznik Praw Obywatelskich zarzuca aktualnie obowiązującym przepisom i ich wykładni nadmierny formalizm i długi czas rozpatrywania wniosków – podatnicy często nie otrzymują odpowiedzi, zanim fiskus rozpocznie egzekucję. Ponadto problemem jest brak automatycznego zawieszenia egzekucji – złożenie wniosku o ulgę nie zatrzymuje postępowania egzekucyjnego, co w praktyce czyni procedurę bezcelową.
Dużym problemem jest również bezduszność organów skarbowych. Tutaj RPO wskazuje, iż w podatników uderza wąska interpretacja pojęć „ważny interes podatnika” i „interes publiczny” – organy stosują je z nadmierną ostrożnością, zamiast dostrzegać realne potrzeby obywateli. To nie tylko bezduszność prawa, ale być może również naruszenie zasad konstytucyjnych - daniem RPO, gdy organy stosują uznanie administracyjne w sposób arbitralny, dochodzi do pogwałcenia zasady zaufania obywatela do państwa i prawa.
Co ta sytuacja oznacza dla podatnika?
Aby było dobrze, potrzebne są więc zmiany. RPO podkreśla, że interpretacja pojęcia „ważny interes podatnika” powinna być szersza niż obecnie. W świetle konstytucji ulga w spłacie zobowiązania podatkowego nie jest przeciwieństwem zasady powszechności opodatkowania, lecz jej uzupełnieniem. Państwo prawa powinno umieć rozróżniać między uporczywym unikaniem podatków a sytuacją, w której obywatel nie jest w stanie zapłacić z przyczyn obiektywnych – choroby, utraty pracy czy nagłego pogorszenia stanu zdrowia.
Choć Ministerstwo Finansów w swojej odpowiedzi uznało, że nie widzi potrzeby zmian w przepisach, stanowisko RPO jasno wskazuje, że ulga w spłacie zobowiązania podatkowego wymaga reformy. Potrzebne są m.in. ustawowego doprecyzowania przesłanek, aby ograniczyć dowolność i pełną uznaniowość organów podatkowych (a co za tym idzie nierówności). Pomóc może również wprowadzenie obowiązku indywidualnego uzasadniania decyzji odmawiającej uznania ulgi – nie tylko pozwoli to poznać przesłanki, którymi kierował się organ, ale również zmusi osoby rozstrzygające tę kwestię do dogłębnej analizy każdej sytuacji.
Nie można zapominać, że ulga w spłacie zobowiązania podatkowego to nie „prezent” od fiskusa, ale forma realizacji zasady sprawiedliwości społecznej. Jej funkcjonowanie stanowi test na to, czy państwo potrafi traktować obywatela z empatią i zrozumieniem. Oczywiście nie w każdej sytuacji zastosowanie ulgi jest zadane, jednakże z pewnością fiskus nie może odmawiać tego prawa niemal wszystkim wnioskującym.
09.03.2026 17:33, Joanna Świba

Bez tego jednego dokumentu będziesz musiał dopłacić tysiące do starych rachunków za prąd. Termin mija lada dzień
09.03.2026 16:14, Jerzy Wilczek
09.03.2026 13:33, Aleksandra Smusz
09.03.2026 13:26, Marcin Szermański
09.03.2026 8:14, Mariusz Lewandowski
09.03.2026 7:22, Mariusz Lewandowski
09.03.2026 6:39, Mateusz Krakowski
08.03.2026 15:08, Mateusz Krakowski

Na siłowni ukradli mi kurtkę i telefon. Wywalczyłam odszkodowanie, choć klub twierdził, że „nie odpowiada"
08.03.2026 14:32, Aleksandra Smusz
08.03.2026 13:25, Aleksandra Smusz
08.03.2026 12:16, Miłosz Magrzyk
08.03.2026 11:22, Jerzy Wilczek
08.03.2026 10:31, Piotr Janus
08.03.2026 9:45, Jerzy Wilczek
08.03.2026 8:32, Jerzy Wilczek
08.03.2026 7:43, Aleksandra Smusz
07.03.2026 16:07, Aleksandra Smusz
07.03.2026 14:07, Rafał Chabasiński
07.03.2026 11:07, Piotr Janus
07.03.2026 10:18, Edyta Wara-Wąsowska

Napisała we wniosku o dotację, że sprzedaje na Allegro bez rozliczania. Reakcja urzędniczki ją zaskoczyła
07.03.2026 9:05, Aleksandra Smusz
07.03.2026 8:30, Marcin Szermański
07.03.2026 7:17, Piotr Janus


























