1. Home -
  2. Finanse -
  3. Visa i Mastercard podnoszą opłaty za wypłatę z bankomatów. To oznacza podwyżki dla klientów

Visa i Mastercard podnoszą opłaty za wypłatę z bankomatów. To oznacza podwyżki dla klientów

Zle wiadomości dla klientów banków. Już od stycznia 2026 roku wzrośnie opłata bankomatowa, czyli prowizja, którą bank wydający kartę musi zapłacić operatorowi urządzenia za każdą wypłatę z „obcego” bankomatu. Nie ma jednak wątpliwości, że koszt ten zostanie ostatecznie przerzucony na klientów.  

Wzrośnie opłata bankomatowa. Stracą nie tylko klienci 

Opłata bankomatowa, która pozostawała niemal zamrożona przez kilkanaście lat, ulega zmianie. Dotychczas Visa pobierała stałe 1,30 zł za wypłatę, a Mastercard 1,20 zł plus 0,05 proc. wartości transakcji. Nowy model, który zostanie wprowadzony od lutego 2026 roku, będzie oparty na stałej opłacie plus procencie od kwoty: Mastercard pobierze 1,20 zł plus 0,18 proc., a Visa – 1,20 zł plus 0,17 proc. 

Dr Michał Macierzyński z PKO BP na łamach bankier.pl szacuje, że dla całego sektora finansowego oznacza to dodatkowe obciążenie w wysokości 100–150 mln zł rocznie. Podwyżka uderzy bowiem bezpośrednio w banki, które korzystają z sieci niezależnych operatorów (Euronet, Planet Cash), które stanowią ponad 70 proc. bankomatów w Polsce. W przypadku wypłaty 1000 zł, jednostkowy koszt dla banku wydającego kartę niemal podwaja się. 

Duzi gracze z własną, rozbudowaną siecią, jak PKO BP czy Pekao, odczują podwyżkę mniej dotkliwie, ponieważ płacą mniej za wypłaty we własnych urządzeniach. To wzmocni ich przewagę konkurencyjną. 

Najtrudniejsza sytuacja czeka mniejsze banki i fintechy, które opierają ofertę na haśle „wszystko za darmo” i korzystają niemal wyłącznie z sieci zewnętrznych. Dla nich model bezwarunkowo darmowych wypłat ze wszystkich urządzeń może przestać być finansowo opłacalny. 

Dlaczego jednak organizacje płatnicze zdecydowały się na podwyżki? Rosnące koszty utrzymania infrastruktury (energia, serwis, transport gotówki) przy zamrożonych opłatach sprawiły, że biznes bankomatowy przestał być rentowny. W efekcie, jak odnotowuje NBP, sieć bankomatów zaczęła się kurczyć.  

Decyzja organizacji płatniczych jest próbą przywrócenia opłacalności tego segmentu. Jest to "drugi oddech" dla niezależnych operatorów i szansa na zatrzymanie spadku liczby maszyn. 

Mastercard i Visa tłumaczą, że zmiana ze stałej opłaty na zmienną ma zwiększyć elastyczność w reagowaniu na uwarunkowania rynkowe. 

Co to wszystko oznacza dla klientów? Nadchodzi era ograniczeń 

Najbardziej prawdopodobne scenariusze dla klientów to dalsze ograniczanie darmowych wypłat z obcych bankomatów. Banki mogą promować większe, jednorazowe wypłaty gotówki, aby zminimalizować jednostkowy koszt transakcji. Powszechne może stać się wprowadzanie minimalnych kwot wypłaty, przy których prowizja jest znoszona.  

Standardem stanie się też prawdopodobnie dalsze promowanie BLIK-a i płatności bezgotówkowych, które są dla banków tańsze. Banki mogą sięgnąć też po kosmetyczne zmiany taryfowe – ograniczenie darmowych wypłat do określonych pakietów lub powiązanie ich z dodatkowymi warunkami, np. wpływem wynagrodzenia. 

Powrót do czasów, gdy każda wypłata była płatna, jest mało prawdopodobny ze względu na dużą konkurencję. Bardziej realny jest scenariusz stopniowego podnoszenia progów darmowych wypłat i ograniczania liczby darmowych transakcji. Teraz piłka jest po stronie banków – to od ich decyzji zależy, jak mocno klienci odczują tę zmianę w portfelach. 

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi